IX Bieg Rzeźnika – Smerek-Ustrzyki Górne

Przepak w Smerku również skróciliśmy do minimum. Szybko zjadłem batona i popiłem wodą. Potem tradycyjne uzupełnienie prowiantu i napoju. Chciałoby się posiedzieć dłużej na przepaku, ale biorąc pod uwagę, że będziemy się wlekli pod górę, nie

Czytaj dalej

IX Bieg Rzeźnika – Cisna-Smerek

Na przepaku w Cisnej czekały na nas, oprócz wody i izotoniku, batony i własne rzeczy. W rzeczach miałem kolejny zestaw kanapek i żeli, więc szybko je spakowałem do plecaka. Na przepaku została czołówka, rękawiczki i lekka

Czytaj dalej
REKLAMA

IX Bieg Rzeźnika – Komańcza-Cisna

Budzik zadzwonił o godzinie pierwszej. Otworzyłem zaspane oczy i niemrawo zacząłem się budzić. Mięliśmy godzinę do odjazdu autokaru, który miał zawieźć nas na start. Mieliśmy godzinę na przygotowanie się do startu w Biegu Rzeźnika. Już nie

Czytaj dalej

IX Bieg Rzeźnika – Przygotowania

To już niedługo. Już w najbliższy piątek stanę na starcie jednego z najtrudniejszych biegów w Polsce – Biegu Rzeźnika. Bieg ten rozgrywany jest w Bieszczadach i prowadzi czerwonym szlakiem bieszczadzkim. O godzinie trzeciej nad ranem startujemy

Czytaj dalej

Polska Biega 2012: Sielpia

Czasami 42 kilometry to za mało. Czasami pomimo przebiegnięcia maratonu pojawia się chęć uczestniczenia w kolejnym biegu. Tak, uczestniczenia, bo ten bieg nie jest dla chwały najszybszych, lecz dla chwały wszystkich tych, którzy stają na starcie

Czytaj dalej
REKLAMA

Wielki Bieg Majowy 2012

Trzeciego maja, tak jak co roku w Żyrardowie, odbył się Wielki Bieg Majowy. Rekreacyjna przebieżka o długości około 2,5 km z Placu Jana Pawła II na Eko-Park. To już jego czwarta edycja tego biegu i trzeci

Czytaj dalej
REKLAMA

Dookoła Półmaratonu Warszawskiego

Zaczęło się w pociągu, kiedy jadąc w niemal pustym wagonie przypomniało mi się hasło „Runners, we are different!”. Chwilę później, nie bacząc na figlarne spojrzenia trzech dziewcząt siedzących naprzeciwko, zacząłem zdejmować spodnie… Niestety, pod spodem miałem

Czytaj dalej

Sochaczewski Test Coopera – zima 2012

Godzina 7:00 – budzę się na kilka minut przed budzikiem. Słyszę deszcz bębniący w rynnie. Słyszę podmuchy wiatru, które zacinają deszczem w moje okno. Jeszcze zanim wygrzebałem się spod kołdry wiedziałem, że na dworze jest paskudnie.

Czytaj dalej