Under Armour HOVR Infinite – pierwszy poduszkowiec od UA

Dotychczas za najbardziej miękkie buty w ofercie UA uznawane były takie modele jak Gemini czy Phantom. To jednak nie był ten poziom amortyzacji aby porównywać je do najlepiej amortyzowanych butów konkurencji. Na ten najwyższy poziom amortyzacji i komfortu wspiął się dopiero Infinite.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – największa
7/7
▪ stabilizacja – duża
5/7
▪ elastyczność – mała
3/7
▪ waga rozmiaru 12US – 350 g
350 g
▪ spadek pięta-palce – 8 mm
8 mm
▪ cena katalogowa – 599 zł
599 zł

Przeznaczenie

Infinite to przedstawiciel tzw. „poduszkowców” czyli butów o bardzo dużej amortyzacji i bardzo dużym komforcie. Poprzez swoją bardzo dużą amortyzację sprawdzą się u biegaczy ważących dużo. Poprzez amortyzację i komfort sprawdzą się u osób biegających bardzo dużo, biegających bardzo długie dystanse i szukających maksymalnego komfortu.

Under Armour HOVR Infinite

Alternatywy

Infinite to pierwszy Under którego mogę spokojnie postawić na jednej półce z Nimbusem, Gliceryną, Sky’em czy nawet Ultra Boostem.

model waga 9US drop cena
Adidas Ultra Boost
268 g 10 mm 749 zł
Brooks Glycerin 16 300 g 10 mm 639 zł
Mizuno Wave Sky 2 335 g 10 mm 629 zł
Nike Zoom Vomero 14 285 g 10 mm 589 zł
Under Armour HOVR Ininite 306 g 8 mm 599 zł

UA – co dla kogo?

W butach treningowych UA było kilka modeli o bardzo dobrej amortyzacji. Był Gemini z gładkim w pełni bezszwowym (i bez dodatkowej wkładki) wnętrzem. Były HOVRy w postaci Phantoma i Sonica. Żaden jednak nie dawał aż tak dużo amortyzacji jak Infinite. Under Armour tym butem wszedł na półkę na której go jeszcze nie było.

  TRENINGOWE NEUTRALNE STABILIZACJA
maksymalna amortyzacja   HOVR Ininite HOVR Guardian
bardzo duża amortyzacja Gemini HOVR Phantom
HOVR Sonic
Europa
duża amortyzacja Bandit    
umiarkowana amortyzacja Velociti    

Jeśli miałeś jeden z poprzednich modeli Undera i chciałbyś lub chciałabyś mieć coś jeszcze bardziej miękkiego to właśnie Infinite.

Under Armour HOVR Infinite - detal

HOVR – to dzięki niemu jest tak miękko

Biorąc go w rękę wygląda masywnie. W jego przypadku sam design wygląda jakbyśmy mieli w rękach wypakowanego pianką bardzo miękkiego ale też nieco cięższego buta. Biorąc do drugiej ręki niemal dowolny inny but Undera widać, że to Infinite jest tym bardziej wypakowanym miękkością.

Under Armour HOVR Infinite - zapiętek

Niemniej jednak wcale nie oznacza to że jest bardzo ciężki. Według producenta waży 306 gramów. W moim rozmiarze 12US waży natomiast 350 gramów. A to wcale nie tak dużo jak na buta o takiej amortyzacji. Przykładowo Asics Gel-Nimbus waży 367 gramów, Mizuno Wave Sky – 360 gramów, Adidas UltraBoost16 – 358 gramów. Szukając porównywalnej amortyzacji przy niższej wadze mamy tylko Nike Vomero 14 – 326 gramów.

No ale nie o wagę tutaj chodzi. Głównie chodzi o amortyzację. Ta oparta jest o piankę HOVR. To najbardziej miękka pianka stosowana w butach biegowych Under Armour. Marka przedstawia ją w kontekście zerowej grawitacji. Niestety nie będziemy w tych butach lżejsi, ale na pewno będzie biegać się bardziej komfortowo i odczują to nawet ciężsi biegacze. Jeśli ważysz nawet powyżej 90 kilogramów to Infinite spokojnie sobie poradzi.

Under Armour HOVR Infinite - tyłem

Wracając do samego HOVRa. Tradycyjnie już został schowany „do środka”. Znajduje się wewnątrz podeszwy i to nie jest ta biała pianka którą widać z zewnątrz. Dodatkowo sama pianka HOVR została opleciona siatką, która ma za zadanie jeszcze bardziej poprawiać jej sprężystość. I właśnie tę siatkę widać z zewnątrz. Także przez charakterystyczne prostokątne otwory po bokach podeszwy.

Under Armour HOVR Infinite - amortyzacja

Całość opakowana jest dodatkowo „zwykłą” pianką EVA i to jest ta pianka którą widać z zewnątrz. Jest jej dużo. Nawet bardzo bo pod piętą jest to 29 mm pianki a pod śródstopiem aż 21 mm. To więcej niż znajdziemy w Nimbusach czy Glycerinach a mimo to but jest od nich lżejszy. Więcej „mięcha” pod stopą znajdziemy właściwie tylko w butach Hoki gdzie pod piętą mamy ponad 30 mm pianki. Grubo!

Podeszwa jest bardzo miękka i komfortowa zarówno z tyłu jak i w przedniej części buta, jednak nie mam wrażenia jakbym chodził po materacu. Może to i dobrze bo dzięki temu daje też dużo stabilności i pewności podczas poruszania się. Stopa nie ucieka na boki.

Under Armour HOVR Infinite - bieżnik

Bieżnik jak i cały but jest typowo asfaltowy. Raczej umiarkowanie agresywny z dużą ilością nacięć mających poprawiać elastyczność podeszwy niemniej jednak Infinite i tak jest butem raczej sztywnym i prowadzącym stopę niż elastycznym kapciem.

To czego nie widać – UA Recor Sensor

Ciekawostką niestosowaną dotychczas jest obecność chipa w podeszwie. Znajduje się on w prawym bucie i łączy się z aplikacją poprzez bluotooth. Uaktywnia się przy ruchu, a więc aby aplikacja go zobaczyła trzeba najpierw trochę poskakać czy pobiegać. Na szczęście aby rejestrował dane nie trzeba biegać z telefonem. W trybie „bez telefonu” mierzy czas, ilość kroków i dystans. W trybie „z telefonem” dodatkowo zapisze trasę jaką biegałeś. Pamięta 10 jednostek treningowych niezależnie od ich długości. Jeśli wyjdziesz biegać po raz 11 a chip nie zsynchronizuje danych z aplikacją to nowy trening zostanie nadpisany na najstarszym.

Under Armour HOVR Infinite - sensor

Aha… Chip nie jest niezniszczalny Jego żywotność to 600 mil, czyli jakieś 1000 km.

Cholewka klasyczna, ale…

W porównaniu z podeszwą, cholewka jest dosyć prosta. Wykonana jest z przewiewnej siatki o umiarkowanej grubości. Tam gdzie materiał powinien być bardziej wzmocniony to jest. Tam gdzie ma bardziej trzymać stopę czyli w rejonie pięty mamy dodatkowe wewnętrzne usztywnienie. Klasycznie wykonany został też język który nie jest zintegrowany z cholewką.

Under Armour HOVR Infinite - cholewka

Jak przystało na tak dobrze amortyzowanego buta w środku także został wykonany bardzo miękko. Pięta otoczona jest sporą ilością komfortowych gąbek. Z przodu daje wystarczającą ilość miejsca ale nie jest to but z bardzo dużą ilością miejsca na palce.

Jedyne do czego mogę mieć zastrzeżenia to indywidualne dopasowanie. Moja stopa się z tym butem chyba jednak nie dogada. Przede wszystkim przy standardowym zasznurowaniu (ani za mocno, ani za lekko) zbyt mocno uciskają mnie wzmocnienia w rejonie sznurowadeł. Górna część buta mnie wręcz niekomfortowo uciska, a boki cholewki dla odmiany zbyt słabo trzymają moją stopę. Przy luźniejszym zawiązaniu jest ok, ale i tak jest daleko od ideału. Na szczęście dopasowanie cholewki to sprawa bardzo indywidualna i tobie może ten but leżeć perfekcyjnie.

Under Armour HOVR Infinite - toebox

Dlatego jak z każdym innym butem trzeba go przymierzyć. Warto to zrobić choćby z powodu tego, że Under Armour tak miękkiego „poduszkowca” jeszcze w ofercie nie miał.

Podsumowanie

PLUSY MINUSY
  • bardzo duża amortyzacja,
  • dobra stabilność przy tak dużej amortyzacji,
  • jak na tak dużą ilość pianki w podeszwie – niska waga,
  • obniżony do 8 mm drop,
  • chip mierzący czas, kroki i dystans w podeszwie.
  • w moim przypadku – cholewka powodująca dyskomfort.
REKLAMA

Jedna myśl na temat “Under Armour HOVR Infinite – pierwszy poduszkowiec od UA

  • 11.08.2019 o 09:01
    Permalink

    Panie Pawle biegam aktualnie w butach solar boost 1300 km już nabieranie , na treningach w tempie 5:50 min/km , interwały 3:50 min/km i szybkie okrążenia 400 metrów w tempie 2:48 min/km but bardzo dobrze amortyzowany i nawet przy szybkich akcentach sprawuje się wyśmienicie , szukam aktualnie czegoś nowego moja waga 69kg but ma być typowo treningowy ale aby można było w nich biec podobnie jak w solar boost . Czy UA infiniti ma podobna amortyzację i dynamikę ? A może sonic 2 lub phantom ?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *