Under Armour Charged Reactor – niebanalny but na zimowe warunki

Under Armour Reactor to but stworzony na zimowe miejskie warunki. To co go przede wszystkim wyróżnia to nieco wyższa i wodoodporna cholewka. W Underach będzie dzięki temu zarówno sucho jak i ciepło.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

Under Armour przyzwyczaił już nas do niebanalnych konstrukcji więc biorąc w rękę Reactora nie jestem jego oryginalnością zaskoczony. Z jednej strony widziałem już wyższą cholewkę, widziałem buty wodoodporne ale choćby ze względu na bardzo specyficzną fakturę cholewki Reactor wyróżnia się od całej reszty. Na swój własny sposób Reactor jest jedyny w swoim rodzaju.

Under Armour Charged Reactor

Przeznaczenie

Reactor to but do biegania na zimę. Przeznaczony do biegania w miejskich warunkach po zaśnieżonych chodnikach i wtedy kiedy jest chłodno. Wysoka i grubsza cholewka ochroni zarówno przed wodą jak i zimnem.

Under Armour przyzwyczaił już nas do niebanalnych konstrukcji więc biorąc w rękę Reactora nie jestem jego oryginalnością zaskoczony. Z jednej strony widziałem już wyższą cholewkę, widziałem buty wodoodporne ale choćby ze względu na bardzo specyficzną fakturę cholewki Reactor wyróżnia się od całej reszty. Na swój własny sposób Reactor jest jedyny w swoim rodzaju.

Under Armour Charged Reactor - detal

Alternatywy

Najbliższą konstrukcyjnie alternatywą dla Reactora ze znanych mi butów wydaje się Ultra Boost All Terrain. On także ma podwyższoną i wodoodporną cholewkę. Podobnie jak Reactor jest także butem miejskim. Właśnie na miejskie zimowe warunki.

Alternatywami dla Reactora mogą być tez inne buty wodoodporne: Nike Zoom Pegasus Shield, Nike Zoom Structure Shield czy Adidas Supernova GTX. O wszystkich pisałem w tym zestawieniu.

modelwaga 9USdropcena
Adidas Supernova GTX350 g10 mm649 zł
Adidas Ultra Boost ATR340 g10 mm899 zł
Nike Zoom Pegasus 33 Shield283 g10 mm529 zł
Under Armour Charged Reactor320 g8 mm699 zł

Co w butach?

Podeszwa w Reactorach jest identyczna jak ta w Gemini. Wykonana w większości z pianki Charged (mały element pianki microG znajduje się pod piętą) zapewnia dużo amortyzacji. To właśnie jeden z czynników który sprawia, że jest to but w miasto. Warto tez zauważyć, że amortyzacja jest jednolita na całej długości buta przez co but będzie jednakowo komfortowy w każdym miejscu.

Pod katem poziomu amortyzacji jest to bardzo wysoka półka. Spokojnie może być alternatywą dla Nike Zoom Pegasus czy Asics Gel-Cumulus. Oceniając to przez pryzmat bardzo popularnego parametru jakim jest waga biegacza to Reactor będzie wystarczający nawet dla 90 kilogramowych biegaczy.

Under Armour Charged Reactor - amortyzacja

Bieżnik w Reactorach podobnie jak duża amortyzacja wskazują, że jest to but typowo asfaltowy. Dobrze ze w porównaniu do typowo asfaltowych ale letnich butów został nieco „wyostrzony”. Oznacza to, że nacięcia na bieżniku są nieco głębsze i dają trochę większą przyczepność na niekoniecznie suchych i gładkich chodnikach.

Under Armour Charged Reactor - bieżnik

Wodoodporna cholewka

Dużo dzieje się też w cholewce. Przede wszystkim co widać z daleka jest podwyższona co zabezpiecza stopę i kostkę przed dostaniem się niechcianej wody do wnętrza buta. Wysoka cholewka też będzie trochę poprawiać komfort cieplny.

Kończy się czymś w rodzaju ściągacza, który znajduje się stosunkowo blisko stopy. Nieco może utrudniać zakładanie buta ale, tylko nieznacznie. Z tego samego powodu gdybym biegał w Reactorach, raczej nie zdecydowałbym się na krótkie skarpety. Wybrałbym pewnie długie, raz jako dodatkowy bufor między wysoka cholewką a stopą. Dwa, wysoka skarpeta będzie współgrała razem z wysokim butem zapewniając mi komfort.

Under Armour Charged Reactor - cholewka

Za komfort i wodoodporność w Reactorach odpowiada technologia „storm”. Jest to pierwszy i najniższy stopień wodoodporności w produktach Under Armour. Zapewnia wodoodporność ale nie jest to wodoszczelna membrana. Zapewni ochronę przed bryzgającą wodą i śniegiem, ale jak wejdziemy w kałużę i będziemy w niej stać to wodę przepości. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że taka ochrona w zupełności wystarczy, aby w bucie było sucho.

Do kompletu tej wodoodpornej cholewki mamy też język który do polowy swojej długości został zintegrowany z cholewką. Takie rozwiązanie sprawi, że będzie się mniej przesuwał na boki oraz, co ważne w tym przypadku, dodatkowo chronił wnętrze buta.

Sam język jest też bardzo oryginalnie i finezyjnie wszyty w cholewkę ale nie doszukiwałbym się tutaj jakiejś specjalnej idei.

Under Armour Charged Reactor - sznurowanie

Zaglądając do środka widzimy znajome wnętrze. Choć w żadnych materiałach nie ma o tym słowa wnętrze Reactorów bardzo przypomina to znane z linii SpeedForm. Oznacza to, że nie mamy w butach dodatkowej wkładki i dużej ilości gąbek wyściełających tył buta. Cała wewnętrzna powierzchnia została uformowana gładko, bez szwów tak aby maksymalnie dopasować się do stopy. Podobne dopasowanie znam z modelu Gemini i choć musiałem dać butom chwilę na zapoznanie to bardzo je polubiłem.

Under Armour Charged Reactor - wnętrze

Podsumowanie

PLUSYMINUSY
  • wodoodporna powłoka „storm”,
  • anatomicznie wyprofilowane wnętrze,
  • bardzo dobra amortyzacja,
  • wysoka cholewka,
  • obniżony drop – 8mm.
  • w pierwszej chwili cholewka może się wydawać niekomfortowa,
  • wysoka cena.
REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *