Trzy rzeczy, których nauczyłem się dzięki bieganiu

Bieganie uczy systematyczności – w końcu aby miało sens powinno być wykonywane regularnie. Aby natomiast biegać przez długie lata warto też pamiętać o jeszcze dwóch rzeczach: cierpliwości i pokorze.

REKLAMA
Od czego więc zacząć?

Systematyczność

Co jest najważniejsze na początku biegania? To pytanie słyszę bardzo często. Mam wrażenie, że pytający oczekują ode mnie od razu gotowego planu treningowego. Ja natomiast najczęściej mówię im: biegaj! Jeśli wstajesz z kanapy i chcesz zacząć się ruszać i spróbować biegania: biegaj! Jeśli zaczynasz to po prostu regularnie biegaj.

Większość osób choć myśli, że potrzebuje nie wiadomo jakich rad. Nie koniecznie. Natomiast koniecznie potrzebują regularności. Jeśli nigdy nie biegałeś to każdy bieg będzie dla Ciebie solidnym wyzwaniem. Powtarzanie go regularnie buduje nawyk. Powtarzanie go regularnie buduje kondycję. Kondycji nie zbudujesz samym posiadaniem planu treningowego. Kondycje zbudujesz regularnością.

Na samym początku będziesz po prostu biegał. Kiedy wejdziesz na wyższy etap być może zaczniesz robić treningi szybkościowe czy długie wybiegania, ale również powtarzane regularnie. Tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc, rok w rok.

Bieszczady - panorama

Cierpliwość

Sama regularność też nie wystarczy. Ważna jest tez cierpliwość. Znaczy to ni mniej ni więcej, że na efekty trzeba poczekać. Trzeba czekać tym dłużej im chcesz osiągnąć więcej. Zaczynając biegać robisz duże postępy, ale Twoje cele na samym początku są niewygórowane. Im dalej w las tym natomiast drzewa większe. Cele staja się coraz większe i czas na ich realizacje również się wydłuża. Czasami cały rok będziesz trenował i pracował nad zrealizowaniem celu.

Marcin Świerc spytamy przed startem w TDS podczas festiwalu UTMB powiedział, że ten start to będzie wypłata za wszystkie lata wyrzeczeń i ciężkiej pracy na treningach. Bez cierpliwości ani on nie wygrałby tych zawodów, ani nikt z was nie osiągnąłby choćby swojego najmniejszego celu.

Pokora

Nie zawsze jest też tak, że jest dobrze i cały czas coraz lepiej. Sam biegając amatorsko już prawie 10 lat miałem okresy lepsze i gorsze. Były okresy, kiedy trening szedł dobrze i robiłem postęp. Były lata gdzie biegałem od przypadku do przypadku, a moja forma pikowała w dół. Wpływ na to miało i ma wiele rzeczy. Zarówno tych treningowych jak i życiowych, bo choć bieganie jest częścią mojego życia, to nie jedyną i nie najważniejszą.

Każde zawirowanie w życiu codziennym odbija się na bieganiu. Analogicznie im więcej spokoju w życiu codziennym tym też trening idzie lepiej. Nie da się też wiecznie i non stop robić progresu. Zdarzają się momenty kiedy forma zatrzymuje się w miejscu. Zdarzają się momenty kiedy, choć trening teoretycznie idzie dobrze, forma idzie w dół. Nie przewidzisz wszystkiego i na wiele rzeczy nie masz wpływu. Czasami zdarzają się też gorsze dni, czasami gorszy tydzień, czasami gorszy miesiąc… A nawet gorsze lata.

Ważne aby się wtedy nie poddawać tylko systematycznie i cierpliwie robić swoje.

REKLAMA

Skomentowali

  • Artur
    11.09.2018 at 10:32
    Permalink

    3 razy tak. Te zasady to zdecydowanie fundament biegacza, któremu zależy na rozwoju.

    Odpowiedz
  • Adam
    25.09.2018 at 09:44
    Permalink

    Myślę, że to co napisałeś tyczy się każdego sportu. Kiedy zdarzyć się gorszy dzień czy okres czasu, nic się nie chce, treningi nie idą tak jak powinny człowiek lekko się załamuje. Zazwyczaj w takich momentach brakuje impulsu, który przełamie złą passę. Takie okresy chyba najbardziej budują charakter – wkładać wysiłek, mimo zwątpienia czy zniechęcenia.

    Odpowiedz
  • Ifka
    19.10.2018 at 20:15
    Permalink

    Bardzo lubię zaglądać na Twój blog. Niczego nie narzucasz, niczego nie zakazujesz mówisz jak jest. Są dni lepsze, są dni gorsze ale tragedii nie ma.Masz ochotę i siłę biegać to idziesz i przebiegniesz więcej a jeśli jej nie masz to albo nie pobiegniesz wcale albo przebiegniesz dużo mniej….i co z tego, świat się przecież nie zawali. Biegamy dla siebie, dla swojej przyjemności i jeśli będziemy robić coś na siłę na przymus to nici z frajdy jaką mają być dla nas samego treningi 🙂 Dzięki za bloga. Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *