Top Medals 2015 – medalowe i biegowe podsumowanie sezonu

Trzy lata temu powstała tradycja Top Medals. Przez trzy lata wybierałem najładniejsze czy też najważniejsze medale mijającego roku. W tym roku było ciężko. Bo ciężko wskazać medale wyróżniające się czymś szczególnym. Ciężko też, w pierwszej chwili, wskazać bieg z którego byłbym zadowolony.

REKLAMA

1. Bieg Chełmońskiego 2015

Medal z Biegu Chełmońskiego to zdecydowanie najładniejszy tegoroczny medal. To też medal który tak na prawdę kosztował, nie tylko mnie, najwięcej wysiłku. Nasze stowarzyszenie Żyr.A.F.A. Żyrardów wykonało kawał dobrej roboty tak aby na drugiej edycji biegu wszystko (nie tylko medale) było lepsze. A medale… Wykonane zostały z gliny i wypalone w piecu przez miejscowego garncarza.

Kto się nie załapał to za rok też prawdopodobnie będą gliniane.

Bieg Chełmonskiego - medale

2. III Podkowiańska Dycha

Pierwsza z dwóch dyszek w okolicy Żyrardowa jakie pobiegłem. Na start pojechałem rowerem robiąc w jedną stronę 25 km. Bieg zgodnie z planem i wynik poniżej 49 minut raczej nie był zagrożony.

Medal sam w sobie niczym wielkim się nie wyróżnia. Prosty. okrągły, bardzo klasyczny. Na zdjęciu na pewno najładniejszy. No i miło wspominany jak i cały tamten weekend. Tego dnia łącznie zrobiłem 50 km rowerem i 10 biegiem.

Podkowiańska Dycha - medal

3. Bieg Tropem Wilczym w Żyrardowie

Bieg tropem wilczym to takie moje „wszystko w jednym” – byłem jednym z organizatorów a także sam wystartowałem na krótszym z dystansów czyli  w biegu pamieci na 1963 metry. Konkurencja nie była mocna, dystans nie był długi i jakimś trafem udało się załapać na mecie na 8 miejscu.

Bieg Tropem Wilczym - medal

4. 10K Paking Relay

To jeden z tych na których wydarzyło się coś co ciężko będzie powtórzyć. Parking Relay to sztafeta 5x2km po parkingu Centrum Handlowego Arkadia w Warszawie. Startowaliśmy z ekipą Sklep Biegacza. Biegłem w drugim (słabszym) składzie na drugiej zmianie. Na pierwszej biegł Paweł Raczyński, który bił wszystkich na głowę. Kiedy przejmowałem pałeczkę słyszłam – Po pierwszej zmianie prowadzi Sklep Biegacza. Na trasę rusza drugi zawodnik… Potem pognałem na pierwsze koło. Na półmetku znowu witali mnie jako lidera. Kiedy oddawałem pałeczkę również biegłem jako lider. Wynik jak wynik ale bycie liderem przez 2 kilometry to coś dla mnie niespotykanego.

PS: Co do medalu. Miał formę wycinku koła i w tegorii medale całej sztafety miały te koło tworzyć. W prakyce trochę to składanie nie wyszło i jakby nie było to idealnego koła z medali zrobić się nie dało.

10K Parking Relay - medal

5. Bieg Łosia 2015

Dawno dawno temu jak przywiozłem do domu pierwszy medal z łosiem który ma rogi w kształcie butów do biegania bardzo mi się podobał. Później przywiozłem taki drugi, trzeci… Łosi mam już w domu niezłe stado dlatego też medalami ciężko mi się w Kampinosie zachwycać. Natomiast sam bieg po Puszczy Kampinoskiej bardzo lubię. To jeden z tych z których byłem zadowolony.

Bieg Łosia 2015 - medal

PS: Jak łatwo zauważyć wszystkie medale pochodzą z pierwszej połowy roku. W drugiej moje bieganie zaczęło się tak „rozłazić”, że pobiegłem z marnym skutkiem tylko w Koral Półmaratonie. Później już nic więcej…

Maraton Warszawski odpuściłem bo się dodatkowo rozchorowałem. Maraton Kampinoski i bieg „Wybiegaj Sprawność” bo potrzebowałem odpoczynku. Zrobiłem sobie dwa miesiące totalnego luzu, poukładałem pewne sprawy i od początku listopada zacząłem biegać na nowo. Mam nadzieję że w przyszłym roku będę miał tu większy wybór.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *