Timex Marathon GPS

Timex Marathon GPS to pierwszy zegarek Timexa z którego, dzięki SportGuru, mam przyjemność korzystać. Wyposażony w GPS, lecz bez monitora serca jest jednym z podstawowych zegarków Timexa. Charakteryzuje się prostym designem, dobrym GPS oraz użytecznym systemem autolapów. Jeśli potrzebujesz solidnego prostego zegarka bez monitora pracy serca i innych wodotrysków, to warto zerknąć na Timexa.

REKLAMA

Wygląd

Design jest prosty. Zegarek nie wyróżnia się krzykliwymi kolorami. Obudowa jest w większości czarna, ewentualnie złamana lekko niebieskim. Niebieski dodaje trochę klasy i sprawia, że zegarek wygląda ładnie i profesjonalnie. Oprócz treningu, kiedy to wygląd czy kolor zegarka nie grają roli, nadaje się również do chodzenia na co dzień.

Wyświetlacz mieści trzy linie alfanumeryczne dosunięte do prawej krawędzi wyświetlacza oraz zestaw ikonek sygnalizujących zasięg GPS, stan baterii czy podających wyświetlane jednostki jak „KM/H” czy „KCAL”.

Dane na wyświetlaczu są umiarkowanie czytelne. W warunkach domowych wszystko jest bardzo dobrze widoczne i odczytanie czegokolwiek nie sprawiało mi problemów. Natomiast w trakcie biegu czasami mam z tym problem. O ile trzy linie alfanumeryczne dobrze się od siebie oddzielają, to juz szybkie odczytanie poszczególnych danych bywa trudne. A tym trudniejsze im szybciej się biegnie i im gorzej myśli. Z krótkimi danymi typu: 04:20/KM nie miałem nigdy problemu. Ale już szybkie odczytywanie autolapu w formacie 4’46″83 czy czasu 37’22″42 potrafi sprawić problem. Nie obraziłbym się na nieco większe cyfry (te początkowe, bo milisekundy są mało ważne) lub na nieco luźniejsze ich rozmieszczenie.

Zegarek posiada podświetlanie tarczy Indiglo. Kolor podświetlenia to mocno tradycyjna zieleń, ale dane są nieźle widoczne.

Timex Marathon GPS - widok ogólny

Pasek miękki i elastyczny. Dobrze leży na nadgarstku i się do niego dopasowuje. Zapięcie jest standardowe i wygodne w użyciu. Jedyne, co mnie w pasku denerwuje to fakt, że na końcu paska jest mała wpustka mająca na celu przytrzymywanie paska po zapięciu. Mnie ta wypustka denerwuje. Bardziej mi przeszkadza czy to przy zapinaniu sprzączki czy podczas przekładania paska przez szlufkę niż pomaga. To taki malutki, acz lekko niewygodny drobiazg.

Wielkością się nie wyróżnia. Nie jest ani za duży ani za mały. Podczas chodzenia na co dzień nie zwraca na siebie przesadnej uwagi. Wagę też ma umiarkowaną. Na ręku nie ciąży i nie przeszkadza w trakcie biegu.

Zegarek obsługuje się banalnie prosto. Tak na prawdę cała obsługa menu zawiera się w 4 przyciskach: MODE, START/SPLIT/+, SAVE/STOP/- oraz OK/VIEW. Te cztery przyciski wystarcza do obsługi całego menu zegarka. Nimi wprowadzisz swoje dane. Nimi włączysz GPS, nimi ustawisz i będziesz łapał autolapy i wreszcie nimi będziesz przeglądał dane ukończonych treningów. Obsługa jest tak prosta, że wystarczy posiedzieć kilkanaście minut z zegarkiem i juz wie się, o co chodzi.

Oprócz wyżej wymienionych zegarek posiada również dwa inne przyciski. Jeden z nich to wspomniany INDIGLO, który włącza podświetlenia. Drugi z nich ON/OFF włącza i wyłącza zegarek.

Możliwości

Zegarek jest przede wszystkim zegarkiem z GPS. Dzięki temu mierzy trzy najbardziej podstawowe dane każdego biegacza: czas, dystans i tempo. Na nich opiera się cala reszta.

Poza podawaniem podstawowych danych zegarek wyposażony został w pamięć maksymalnie 100 międzyczasów. Można oczywiście łapać je ręcznie wciskając SPLIT w zegarku, ale można też ustawić autolap, który będzie robił to za nas. Do wyboru jest kilka automatycznych ustawień autolap: 5 km, 4 km, 3 km, 2 km, 1 km i 0,4 km. Zegarek łapanie każdego międzyczasu może sygnalizować pikaniem lub tez nie. Tą funkcję również możemy ustawić w menu. Pikanie jest dosyć ciche. W lesie je zawsze słyszę. W biegu na 10km w Milanówku słyszałem je tylko tam gdzie było cicho. Kibice, samochód, jadący pociąg czy zmęczenie zagłuszały pikanie nie raz.

Niezależnie od tego jak długi autolap jest ustawiony i czy zegarek pika czy nie po każdym międzyczasie zegarek przez 10 sekund wyświetla czas ostatniego okrążenia, jego tempo i łączy czas. Wystarczająco, aby zdążyć się z danymi zapoznać.

Pamięć zegarka pozwala zapisać do 30 godzin treningu. To dużo, bo zakładając ze biegamy ze średnią 6:00 min/km w zegarku zmieści się 300 kilometrów. Przy średniej 5:00 min/km (to ta moja średnia) zegarek wystarczy na 360 kilometrów. Dla mnie to cały miesiąc biegania.

Timex Marathon GPS - ładowanie

Minusem jest brak możliwości zrzucana danych treningu na komputer. Jedyną możliwością jest przeglądanie ich na wyświetlaczu zegarka. Zegarek daje do wglądu: godzinę rozpoczęcia i zakończenia, kilometraż, czas, średnie tempo i prędkość, kilokalorie a także czasy i kilometraż kolejnych okrążeń.

Bateria według producenta wytrzymuje 8h ciągłej pracy z GPS. Nie było mi dane tego sprawdzić, ale bateria w zegarku jest dobra. Ładuję ja raz na tydzień. Nie wiem ile zegarek jest w stanie wytrzymać bez ładowania baterii, ale wytrzymaliby dużo dłużej niż jeden tydzień z kilkoma godzinami biegania na GPSie. Ładowanie zegarka jest proste, szybkie i odbywa się przez port USB. I co mnie mile zaskoczyło, odbywa się również przy wyłączonym komputerze.

Dokładność GPS

Dokładność GPS oceniam wysoko. Podczas zawodów w Milanówku pikał bardzo blisko oznaczeń kilometrowych. Bieg odbywał się na atestowanej trasie wiec to nie powinno dziwić. Zegarek na trasie 10 km zmierzył 9,93 km. Różnica była niewielka. W Sochaczewskim Teście Coopera z 2,84 zmierzył 2,93 ale akurat tam nie spodziewałem się wielkiej dokładności. Trasa z nawrotami, co 200 metrów nie jest przyjazna GPSom. Trzeci startowy sprawdzian GPSu to Triathlon Amazonek. Dzień przed zawodami przebiegłem trasę biegową i na 21,1 kilometrach zegarek zmierzył mi 21,47.

Timex Marathon GPS - na ręku

Ostatni test, ale już nie startowy, to krosowa pętla w Międzyborowie. Nie wiem ile ma na prawdę, bo posiada sporą ilość, czasami ostrych zakrętów, prowadzi po wydmach tak wiec albo jest w górę albo w dół i cały czas miedzy drzewami. Łapiąc autolapy zawsze w tym samym miejscu zegarek pokazywał niemal zawsze ten dam dystans. Różnica pomiędzy najkrótszą pętlą a najdłuższą to 30 metrów na 2,25 kilometrowej trasie. Jeśli GPS się mylił to zawsze tak samo.

Tak wiec jestem w stanie mu zaufać, jeśli chodzi o pomiar trasy i gdybym miał z tym zegarkiem zacząć biegać mógłbym spokojnie robić z nim wszelkie możliwe treningi.

Podsumowanie

Timex Marathon GPS to podstawowy i solidny zegarek do biegania. Maksymalnie 100 lapów daje możliwość robienia z nim niemal każdego treningu czy to szybkościowego czy też jak to ja robiłem krosowego na przełajowej pętli. Jakbym miał opisać ten zegarek jednym słowem to słowo „solidność” mi najbardziej pasuje. Do minusów zaliczyć można brak pulsometru oraz brak możliwości zrzucania danych na komputer. Jest to w ten sposób zegarek TYLKO dla tych potrzebujących dobrego a prostego i solidnego zegarka z dobrym GPSem. Osoby potrzebujące komputera pokładowego z milionem opcji powinny omijać tego Timexa szerokum łukiem.

Testuj ze SportGuru

Zegarek Timex Marathon GPS jak i wiele innych dostępny jest w systemie testowym sklepu Sport Guru. Więcej informacji na stronie internetowej oraz w sklepie w Warszawie na ulicy Meissnera 1/3.

Więcej zdjęć

REKLAMA

7 myśli na temat “Timex Marathon GPS

  • 13.05.2013 o 15:17
    Permalink

    Paweł, w recenzji brakuje mi jednej niezwykle istotnej informacji – ceny zegarka oraz Twojej oceny wskaźnika cena/jakość. Garmin FR 110 kosztuje mniej-więcej tyle samo, a nie ma minusów tego Timeksa, na które (słusznie) zwróciłeś uwagę. Absolutnie się więc nie zgodzę z tym, że Timex jest dobrym wyborem. Jeśli za te same pieniądze możesz mieć rzecz lepszą i gorszą to dlaczego ta gorsza ma być dobrym wyborem? Z podłączenia do komputera czy HR monitora korzystać nie trzeba, a w razie biegowego rozwoju lepiej to mieć niż nie (za te same pieniądze) 🙂

    Odpowiedz
  • 13.05.2013 o 20:55
    Permalink

    Łojej, 600 złotych za zegarek z GPS-em, z którego nie mogę zrzucić treningu do kompa? Dużo za dużo w moim odczuciu…

    Odpowiedz
  • 15.05.2013 o 07:27
    Permalink

    Dokładnie Marcin bo za 800 można już kupić Run Trainera 1.0, który imho jest o klasę lepszy mimo swoich wad

    Odpowiedz
  • 22.05.2013 o 19:09
    Permalink

    Byłbym skłonny kupić GPS z ograniczonymi opcjami tylko ze względu na żywotność baterii lub cenę. Bateria trzymająca 8h nie jest jakąś rewelacją za tą cenę. Nie potrafię znaleźć zastosowania dla GPS bez możliwości zsyłania informacji na komputer.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *