Jesienne „Naj!”

Kolejna seria zawodów za mną. Tym razem trzy maratony: Hasco-Lek Wrocław Maraton, Maraton Warszawski, Poznań Maraton, i jeden Półmaraton „Szlakiem Walk nad Bzurą”. Tym razem nie chciałem łamać 4:00, co było celem na wiosnę, tylko 3:30.

Czytaj dalej
REKLAMA