Lubię biegać nocą po lesie!

Do lasu zawsze dobiec jest najprościej. Szeroka, niedawno wyremontowana ulica, nawet podczas zamieci śnieżnej jest dobra do biegana. Dziś jest spokojnie i cicho. Nie ma ani zamieci ani nawet małego zefirka. Cisza… i tylko ten wszędobylski

Czytaj dalej...

Pełnia księżyca

Znowu wyszedłem w noc. Godzina 21:10, piątek – czas, który normalni ludzie spędzają w barach sącząc piwo. Ja, natomiast w tym czasie zakładam czołówkę i lecę najkrótszą drogą do lasu. Plan zakłada 30-40 minut biegania po

Czytaj dalej...