Zmieszany z błotem

Sobota rano. Biję się z myślami. Robić kros, czy nie robić? Ostatnio z racji totalnej odwilży odpuściłem teren. Wyszedłem z treningiem w pola, omijając szerokim łukiem leśne, śliskie ścieżki i drogi. Ale, ile to można się

Czytaj dalej
REKLAMA

Biegiem przez Wzgórza Dylewskie

Zaczęło się w sobotę, kiedy to późnym popołudniem pojechaliśmy do Starych Jabłonek pobiegać po tamtejszych górkach i lesie. Było sympatycznie, choć drugą połowę trasy pokonywaliśmy w ciemnościach. Było dobrze, ale gdy po treningu zastanawialiśmy się gdzie

Czytaj dalej

Odkrywca lasu

Biegnę. A raczej szuram nogami. Bawię się telefonem. „Kurza twarz, dlaczego w rękawiczkach tak ciężko trafiać w klawisze” – myślę sobie. „Pewnie, dlatego że są dotykowe” – podpowiada głosik z tyłu głowy. Ale się nie poddaję.

Czytaj dalej

Wielka Improwizacja

Powód był tylko jeden: Chęć nabrania ochoty na bieganie. A jak to wykonać? A no tak, że po prostu wyjść z domu i pobiec przed siebie. Bez celu, bez z góry określonej trasy. Tak po prostu

Czytaj dalej
REKLAMA

Zakosami po lesie

Ileż to można biegać według sztywnych zasad? Ile razy wychodząc na trening mogę sobie mówić: Paweł, robisz tyle i tyle kółek na tej i tej pętli w takim a takim tempie?? Można tak biegać, bo w

Czytaj dalej

Gleba

Mieszkam na Mazowszu. Teren raczej nieprzyjazny biegaczom lubiącym góry czy chociażby pagórki. Lasu mam na przełaje, ale to zawsze są płaskie przełaje. Z mojego punktu widzenia jest tylko jedno sensowne miejsce, gdzie da się pobiegać pod

Czytaj dalej