Suunto Ambit3 – po roku praktycznego użytkowania

Gdzieś tak od prawie roku biegam i jeżdżę z Suunto Ambitem3 Sport – jednym z bardziej zaawansowanych zegarków na runku. Nie próbowałem nawet ogarniać wszystkich jego funkcji, a po prostu wyjąłem go z pudełka, naładowałem, włączyłem, założyłem i korzystałem z tego co akurat było mi potrzebne…

REKLAMA
Jaki zegarek jest każdy widzi. Niebieski, a poza tym jeden z tych, które czuć na ręku i nie wyglądają na nim jak zabawka.

Suunto Ambit3

Waży 82 gramy i na pierwszy rzut oka można pomylić z którą wersją Ambita3 ma się do czynienia. Są trzy:

  • Run, czyli wersja tylko biegowa, bez multisportowości, bez funkcji pływania. Rower w zakresie podstawowym ogarnia.
  • Sport, czyli wersja multisportowa z którą można na jednym treningu uprawiać kilka dyscyplin sportu. Posiada także fukckje związane z pływaniem.
  • Peak, czyli wersja najlepsza. Z mocniejszą baterią, także multidyscyplinowa a w dodatku rozbudowana o funkcje przydatne w górach.

Alarmu wibracyjnego – brak!

Ten to Suunto Ambit3 Sport. Jak każdy z nich ten też jest bez alarmu wibracyjnego. A ten się przydaje szczególnie dla kogoś kto wcześniej biegał z zegarkiem który ten alarm miał czyli Garminem 910. W Ambicie3 jest tylko alarm dźwiękowy ale pikanie ma to do siebie, że raz je słychać a raz nie. W lesie je usłyszę na osiedlowych uliczkach raczej też, ale przy ruchu ulicznym czy na zawodach raczej nie.

Na szczęście w kolejnej odsłonie Ambita ma być już alarm wibracyjny.

GPS i pulsometr – jest!

Do modułu GPS nie mam uwag. Działa dobrze. Sygnał z satelit łapie bardzo szybko. Jeśli nie mamy większych przerw w używaniu zegarka i pamięta on poprzednie ustawienia satelit to jest od momentu przełączenia zegarka w tryb treningowy do złapania GPS mija kilka sekund.

Do pulsometru również nie mam uwag. Na plus zasługuje pasek do pulsometru. O niebo wygodniejszy od tego z Garmina 910. W tamtym po półtorej godziny robiły mi się szramy na klatce. W tym czasami też mam jakieś małe ślady, ale poza tym nie mam z nim problemu czy na długich wybieganiach czy wtedy kiedy cały dzień jeżdżę gdzieś na rowerze.

Pasek nadaje się też do pływania i mierzy tętno w wodzie. Tego nie sprawdzałem. Udało mi się za to raz uprać cały pasek razem z nadajnikiem. Przeżył bez problemu, ale generalnie producent tego nie zaleca. Sam pasek można prać ale nadajnik powinno się przed praniem odpiąć. Pływać w nim w wodzie można. Prać mechanicznie w pralce – niekoniecznie. Choć jak widać na załączonym obrazku nic mu się nie stanie.

Suunto Ambit3 - pasek HR

Menu i obsługa

Menu tak w zasadzie są dwa. Jedno to do ustawień ogólnych (parametry osobiste, połączenia, profile). Drugie do aktywności (treningi, nawigacja..) Z początku obydwa te menu mi się myliły i szukając ogólnych opcji wchodziłem w aktywność lub odwrotnie. Teraz już jest lepiej, choć i tak czasami się mylę. Przyznam się że są zegarki które są bardziej intuicyjne w obsłudze. Ale wszystko jest do przyzwyczajenia.

Plusem jest natomiast prostota menu. Nie jest ono rozbudowane a wręcz skrócone do minimum. Z jednej strony jest to dobre bo łatwiej się w nim poruszać. Z drugiej, brakuje w nim bardzo wielu istotnych funkcji i ustawień. Gdzie są? W movescouncie o czym za chwilę.

Aha… Zegarek na menu wielojęzyczne i można bez problemu ustawić menu w języku polskim. Ja zacząłem używać Ambita3 jeszcze przed aktualizacją zawierającą polskie menu i tak zostało. Poza tym często wolę używać sprzęt czy oprogramowanie w oryginalnym angielskim.

Suunto Ambit3 - ekran

Wyświetlacz

To co przede wszystkim mogę powiedzieć to bardzo czytelny nawet w ostrym słońcu. Można go ustawić na dwa sposoby. Bardziej standardowo czyli czarne cyfry na jasnym ekranie. Bardziej „elegancko” czyli jasne cyfry na czarnym ekranie. To drugie rozwiązanie tylko wygląda bardziej elegancko. Na treningu kiedy liczy się czytelność jasny ekran z ciemnymi cyframi sprawdza się lepiej.

Suunto Ambit3 - odwrócony kontrast

To ile ma być ekranów ustawia się oczywiście w movescount. Tam można to ustawić dla każdego trybu inaczej i z innymi danymi. Każdy tryb sportowy ma możliwość wykorzystania do ośmiu ekranów. Nie wiem, kto by aż tyle ich potrzebował, ale jeśli ktoś chce… Ja korzystam maksymalnie z czterech. Na każdym z nich można zamieścić dane na cztery sposoby:

  • trzy dane, środkowa bardzo duża, pozostałe małe,
  • dwie dane, górna bardzo duża, dolna mała,
  • jedna bardzo duża,
  • wykres przewyższań albo tętna.

Podczas biegania po okolicach Warszawy wykres przewyższeń można sobie między bajki włożyć. Czasami, przydaje się podczas jazdy na rowerze. Kiedy mam wrażenie, że zrobiło się jakby lekko pod wiatr warto spojrzeć na przewyższenia. Czasami okazuje się, że to nie wiatr ale od kilkunastu kilometrów jedziesz cały czas leciutko pod górę.

Suunto Ambit3 - profil wysokości

Movescount

Integralną częścią Suunto jest movescount. To serwis dzięki któremu menu zegarka jest tak proste i miejsce gdzie ustawimy większość parametrów zegarka. Jego obsługa jest stosunkowo prosta a raz ustawiony będzie się sprowadzał do tego że najczęściej oglądanym widokiem będzie ten z podsumowaniem treningu.

Movescount - podsumowanie treningu

Movescount oferuje też po treningu więcej danych niż da się w jakikolwiek sposób ogarnąć podczas aktywności. Oprócz widocznych na grafice możemy jeszcze kliknąć „Więcej” i zobaczymy ich jeszcze więcej. Dużo więcej.

Mamy też, tradycyjne mapy z zaznaczonym przebiegiem trasy:

Movescount - trasa treningu

Mamy wykresy gdzie można sobie prześledzić jak poszczególne parametry zmieniały się w trakcie treningu.

Movescount - wykres po treningu

Są rozpiski autolapów, są wykresy, porównania…

Generalnie ilość danych i sposób ich przedstawienia to duży plus dla movescounta. Jest też czytelnie i funkcjonalnie i choć danych jest sporo ani razu nie miałem problemu by się w nim odnaleźć.

Ustawienia poprzez Movescounta?

Ale movescount to nie tylko rozbudowana analiza treningów. Trzeba się też przyzwyczaić że bez niego dużo rzeczy w Ambicie nie ustawimy. To w nim ustawiamy większość parametrów z których korzystamy potem w zegarku. To tutaj można sobie zdefiniować jakie chcemy mieć tryby sportowe do wyboru w zegarku. Jak ktoś dużo biega to może sobie ustawić kilka trybów biegowych, jak dużo jeździ to to samo można zrobić z rowerem. Jak taki ktoś jak ja nie pływa to może usunąć pływanie.

Ustawić można niemal wszystko. Od badmingtona przez loty na paralotni do wędkowania. Przydaje się też opcja edycji dowolnego treningu już po jego zapisaniu. Kiedy wsiadasz do kajaku, a nie masz akurat takiego trybu to wystarczy zapisać dane w dowolnym innym. Po zakończeniu i zgraniu treningów na komputer można zmienić rodzaj sportu na kajakarstwo.

Movescount - tryby sportowe

W movescount ustawia się też niemal wszystkie parametry poszczególnych trybów sportowych:

  • ilość i zawartość poszczególnych ekranów,
  • dokładność zapisu danych,
  • częstotliwość zapisu danych,
  • limity tętna,
  • autolapy,
  • autopauza,
  • licznik interwalów,
  • podświetlenie,
  • kontrast wyświetlacza,
  • sposób nawigacji.

O każdej z tej funkcji można by coś napisać. Zdecydowaną większość z nich można ustawić tylko poprzez movescount.

Definiowanie treningów?

Uczciwie przyznaję – nie próbowałem nawet rozgryzać jak się układa w Ambicie własne treningi. Podobno jest to skomplikowane. Podobno trzeba to robić z poziomu aplikacji. W movescout widziałem coś takiego ale jestem z tych co raczej biegają, a nie trenują według planu i ustawianie aby zegarek myślał za mnie o poszczególnych odcinkach i interwałach uważałem za niepotrzebne. Jak bym potrzebował to bym to rozgryzł. Nie potrzebowałem.

Multisportowość

Z poziomu movescounta jest też możliwość definowania trybów multisportowych. Tak więc jeśli ustawimy tryb pływanie-zmiana-rower-zmiana-bieganie to mamy gotowy „Triathlon”, a pomiędzy każdymi trybami przełączamy się jednym przyciskiem (lewy górny).

A co jeśli nie mamy akurat trybu „Triathlon” a chcemy się przełączyć w trakcie jednej jednostki na inny sport? Jest taka możliwość. W trakcie biegu przytrzymujemy ten sam przycisk co wcześniej (lewy górny) i wyskakuje menu na jaką dyscyplinę zmieniamy.

Można w ten sposób na przykład przerwę na popas w trakcie jazdy na rowerze zapisać sobie jako „przerwa” a nie po prostu pauzować trening. W trakcie pauzy nie ma zapisu danych (chociażby tętna) a w trakcie trybu „przerwa” jest. No i na koniec w treningu nie ma dziur tylko jest jeden trening składający się z trzech części: rowerowej, przerwy na popas i znowu rowerowej.

Nawigacja?

Zegarek ma też rozbudowane funkcje nawigacyjne, z których dosyć często korzystałem. Pierwszą najbardziej znaną jest definiowanie własnych tras. Można w ten sposób albo zdefiniować własną trasę albo ściągnąć tzw. tracka od kogoś i wgrać go na swój zegarek. Dzięki temu mamy możliwość śledzenia trasy i ciężej się zgubić.

Zegarek w tym trybie pokazuje trasę na trzy sposoby:

  • całość trasy z zaznaczoną moją lokalizacją – bardzo mało przydatny widok w praktyce,
  • wycinek trasy z zaznaczoną moją lokalizacją i zorientowany w kierunku biegu – zdecydowanie najbardziej przydatny,
  • nawigacja na najbliższy punkt orientacyjny – kompletnie nieprzydatny jeśli nie ma punktów na trasie, mało przydatny jak są bo pokazuje trasę do niego w linii prostej.

W praktyce jest jeden sensowny tryb widoku w takiej okazji. Ten:

Suunto Ambit3 - nawigacia track

Jedyny minus jest tylko taki, że zegarek mógłby dawać mi znać kiedy zbaczam z trasy. W każdym razie nie dogrzebałem się do tej funkcji.

POI – to się przydaje!

Pisałem przed chwilą że tryb biegania po punktach jest mało przydatny podczas biegania po śladzie. Jest jednak coś przez co punkty nawigacyjne (zwane POI) są przydatne. Otóż, często jeżdżę na rowerze po okolicy i choć często mam jakiś punt docelowy czy orientacyjny przebieg trasy to równie często improwizuję. W tym momencie przydają się owe punkty czyli POI.

Poświęciłem trochę czasu i ustawiłem sobie jako POI większość istotnych wiosek w okolicy czy miast. Mam wpisane miejsca, skrzyżowania, sklepy w Puszczy Bolimowskiej a nawet i Kampinoskiej.

Najczęściej z tego nie korzystam, ale jeśli czasami zdarza się że coś pokręcę w terenie i nie do końca wiem gdzie jadę. Wtedy posiadanie punków POI się przydaje. Wtedy wiem w którą stronę jest miejsce do którego zmierzam. Nawigację na POI można włączyć w dowolnym momencie biegu czy jazdy na rowerze. Można też w dowolnym momencie zmienić nawigację i zamiast na punkt A, nawigować na punkt B.

Suunto Ambit3 - nawigacja POI

Nawigacja też w tym przypadku działa o tyle dobrze, że w momencie ruchu przybiera orientację na kierunek. Jeśli trójkąt wskazujący cel jest w widełkach (jak na powyższym zdjęciu) wtedy jedziemy idealnie na cel. Jeśli pokazuje w przeciwnym kierunku – mamy problem.

Bateria?

Przede wszystkim w ustawieniach movescount można wybrać sposób zapisu, który przekłada się też na czas pracy baterii. Do wyboru jest:

  • Najlepszy – 10 godziny pracy na baterii,
  • Dobry – 15 godzin pracy na baterii,
  • OK – 100 godzin pracy na baterii,
  • GPS wyłączony – ponad 200 godzin pracy na baterii.

Wychodzę z założenia, że jeśli mam coś ustawiać to (o ile nie ma ku temu racjonalnych powodów) ustawiam na wartości najlepsze, więc w każdym trybie zegarek pracuje tak, że powinien wytrzymać do 10 godzin pracy. Mój najdłuższy ciągły zapis na Ambicie to 8,5 godziny. Zegarek ustawiony był na największą dokładność danych. Startowałem z około 90% naładowania baterii. Na sam koniec zegarek po prostu doszedł do stanu baterii 3% i zakończył zapis.

A właśnie – 3 procent. Te 3 procent to moment kiedy zegarek przestaje zapisywać aktywność. Trening który trwa zostaje zakończony i zapisany w urządzeniu. Potem zegarek zostaje właściwie tylko zegarkiem i jedyne co nam pokaże do aktualna godzina…

Zanim padnie Ambit też ostrzega przed niskim stanem baterii. Ale spokojnie, od momentu zanim zaczyna krzyczeć o niskim stanie baterii do zakończenia zapisu mija co najmniej 40 minut. Ile dokładnie, nie zauważyłem. Przez ostatni rok tylko dwa razy doprowadziłem go do stanu 3%.

Suunto Ambit3 - koperta tył

Asystent odpoczynku

Ambit3 ma też funkcję pomiaru dziennej aktywności oraz asystenta odpoczynku, który podpowiada ile powinniśmy odpoczywać po danej jednostce.

Dzienna aktywność w Ambicie to fukcja uboga. Zegarek praktycznie opiera się tylko na zużyciu kalorii i na tej zasadzie pokazuje jak byłem dziś aktywny a jak w ostatnim tygodniu. To praktycznie cały opis tej funkcji. W praktyce nieprzydatnej.

Asystent odpoczynku natomiast pokazuje jak dla mnie przesadzone dane. Przy krótszych treningach jest jeszcze OK bo pokazuje w granicach 20-30 godzin co jest w miarę sensowne. Natomiast głupieje przy dłuższych aktywnościach. Po kilkugodzinnym rekreacyjnym rajdzie rowerowym (gdzie średnia z samej jazdy to jakieś 16-18 km/h) zaleca mi odpoczywać kilka dni. Kiedy regularnie coś robiłem (bieganie/rower) praktycznie nigdy nie widziałem zera. A wcale nie trenuję nie wiadomo ile.

Czego jeszcze nie dotknąłem?

Poza tym że nie próbowałem definiować i wgrywać własnych treningów nie ruszyłem w tym zegarku jeszcze wielu rzeczy. Jest jeszcze na pewno część pływacka, do której nawet nie wchodziłem. Tak samo jak nie wchodziłem do basenu przez ostatni rok.

Jest aplikacja na smartfony łącząca się po Bluetooth. Ją też mogłem zainstalować ale korzystam cały czas z kabla USB i jest mi dobrze…

Wiele jeszcze w tym zegarku jest jeszcze do odkrycia.

Czy jestem zadowolony z przesiadki?

Sam zegarek natomiast oceniam bardzo dobrze. Wiele osób pyta się czy jestem zadowolony z przesiadki z Garmina 910 na Ambita3. Jestem. Garmin jest nieoceniony dla tych którzy potrzebują ustawiać z aptekarską precyzją własne treningi czy to z poziomu aplikacji czy zegarka. Tam łatwość i ilość funkcji pod tym względem była niesamowita. Natomiast jeśli ktoś jest typem człowieka aktywnego, który lubi poruszać się w terenie czy to biegiem czy rowerem czy w jakikolwiek inny sposób i zależy mu na dużych możliwościach i solidności to Suunto będzie bardzo dobre.

Kwestia tylko którą z trzech opcji Ambita3 wybrać.

REKLAMA

20 myśli na temat “Suunto Ambit3 – po roku praktycznego użytkowania

  • 09.05.2016 o 10:51
    Permalink

    Warto dodać, ze wraz z pojawieniem Ambit3 Vertical pojawiła sie wibra. Została schowana antena, a treningi, nawet skomplikowane nareszcie planuje sie w kilka minut w aplikacji na telefonie.

    Odpowiedz
    • 03.06.2016 o 23:56
      Permalink

      A wiesz może jak potem te „skomplikowane treningi” zanalizować?
      Bo ja w „My moves” znajduję tylko zbiorcze informację, bez podziału na poszczególne interwały.
      Zakładka laps (w polskiej wersji „etapy”) nijak nie odnosi się do wykonanego treningu…

      Odpowiedz
      • 08.06.2016 o 09:18
        Permalink

        niestety raczej sie nie da. Mam nadziej, ze tylko na razie.
        Tak było na początku w przypadku v800. Identyczna sytuacja. Lapy sobie, zdefiniowane segmenty (których zobaczyć na wykresie nie mogłeś) sobie
        Ja robię tak, ze jak biegam dłuższe odcinki (gdzie tempo ważne) , jako osobny segment, to łapie ręcznie lapa na początku każdego zdefiniowanego segmentu

  • 27.07.2016 o 17:31
    Permalink

    Możesz sobie zaznaczyć myszą na wykresie część treningu.
    Wtedy zobaczysz zakresy i średnie wartości tego zaznaczenia w zależności co miałeś włączone, np hr, tempo itd.
    Jest też możliwość powiększenia wykresu – wtedy łatwiej jest zaznaczyć część krótkiego akcentu np. rytmu.
    Dla mnie jednak zawsze łatwiej jest używać lapów – każdą akcent treningowy to inny lap np. ustawiam nowy lap przy każdym starcie i końcu.
    Można też wyeksportować trening do innego programu np. Endomondo.

    Odpowiedz
    • 04.12.2016 o 16:27
      Permalink

      A jak biegać np. 4-minutówki kiedy zapomnieliśmy wyłączyć autolapa? Treningów nigdy nie wgrywałem do zegarka, bo więcej z tym roboty niż pożytku. Poza tym co będę biegał często dowiaduję się przed samym treningiem od trenera, z którym biegam. Dlatego wgrywanie czegokolwiek w zegarek w moim przypadku nie ma sensu. Brak możliwości wyłączenia autolapa bezpośrednio z ustawień zegarka sprawia, że interwałów nie da się wykonać. Z prostego powodu – ręczne lapy są mieszane z automatycznymi. Oczywiście można ustawić na ekranie czas, dystans dla bieżącego okrążenia, ale wskazanie się zeruje kiedy autolap wplecie się nam w wykonywany interwał i licznik leci od nowa. Bzdura kwadratowa. Ponadto po każdym lapie przydałoby się jeszcze wskazanie średniego tempa, pulsu czy przebyty dystans odcinka. Suunto pokazuje tylko czas. Polar i Garmin mają to świetnie rozwiązane – jest tam wszystko to wymienione. Wg mnie Suunto jest słabym sprzętem. Pomijam już problemy z połączeniem z aplikacją mobilną na Androida (synchronizacje potrafiły trwać wieczność i się nie wykonywać, więc korzystam tylko z kabla). Ale ten cały serwis Movescount to jakaś kpina – tak toporny i zagmatwany, że aż żal dupę ściska. Żeby się dowiedzieć ile km przebiegłem od daty 1 do daty 2, to trzeba kombinacji alpejskich tam dokonać. Widząc to „cudo” pierwszy raz zastanawiałem się czy nie pomyliłem adresu www. Jak na sprzęt za bagatela prawie 2 tyś. zł można wymagać czegoś więcej. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 27.07.2017 o 19:39
    Permalink

    Witam serdecznie.
    Tydzień temu kupiłem sobie w.w. Ambita 3 Run z pasem HR.
    I jak na razie nie wiem, czy serce wali mi jak głupie czy jednak tens Smart Sensor zawyża wyniki.
    Pas załozony jak trzeba, zwilżone elektrody, sparowany.Działa

    Inauguracyjnie pobiegałem sobie po lasku 30 km- przesadziłem z dystansem, byłem zmęczony, ale nigdzie nie zapieprzałem, w miarę spokojne tempo, żadnych przyspieszeń, sprintów. Średnie tętno treningu pokazał 173…często było ponad 180. I tak rzekomo przez 98% treningu.

    Po 3 dniach odpoczynku (choć prawie nie czułem zmeczenia) postanowiłem wyjśc na masakrycznie wolne wybieganie, 10 km, z marszem na początku i koncu.
    Start i marsz, przejscie do truchtu- tętno do 150. (przy czym Movescount twierdzi, ze od 144 to już u mnie bardzo trudny poziom…?)
    Później powolny bieg, tempo od 5.10 do 5.40- i tu juz mi powyżej 160 wskakiwał? to normalne?
    Dla kontroli zrobiłem kilka interwałów, tam rzeczywiście skakało grubo ponad 180-190.

    Więc niby działa ale czy te progi nie są zawyżone? jesli miałby słuchac aplikacji to każdy mój trening jest na bardzo wysokich lub maksymalnych obrotach, a nie pamiętam kiedy taki naprawdę ostatnio zrobiłem.

    Patrzę na screen z Twojego treningu Pawle i tez masz średnio 164 przy tempie 5,12/km.
    Czy masz wrażenie, że to prawidłowe, niezawyżone odczyty?
    Nie wiem, wczesniej nie miałem pulsometru le wydawało mi się że powyżej 160 uderzen na minutę to bedę miał jak bedę biegał bardzo intensywne treningi a nie spokojne wybiegania.

    Alobo wyniki sa prawidłowe= cienias jestem i przebieżka, po której nie mam najmniejszej zadyszki, zero zmęczenia powoduje że moje serce wali jak głupie, ALBO czytnik HR zawyża. Jeśli zawyza, to jakie sa wasze patenty na uzyskanie prawidłowych odczytów?
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 28.07.2017 o 13:19
      Permalink

      Ja do tych 164 bpm przy 5:12 /km nie mam zastrzeżeń bo podobne wartości pokazywał mi poprzedni pulsometr. Dla mnie te 160+ to taki umiarkowany poziom zmęczenia. Dobry do robienia biegów ciągłych. Średnie tętno maratonu też mam w tych granicach (max średnia z maratonu to 168 bpm).

      Movescount z automatu jest jakoś dziwnie poustawiany z tymi strefami. Też mnie to na początku wkurzało więc zmieniłem, bo da się je ustawić ręcznie. Tylko że ja biegałem kiedyś na tętno (zwykły pulsometr), strefy znałem i generalnie wiem jaka intensywność odpowiada jakiemu tętnu w moim przypadku.

      Nie wiem jak ci prosto podpowiedzieć wyznaczenie tych stref.

      Odpowiedz
  • 14.08.2017 o 20:51
    Permalink

    cześć, Paweł a ja mam pytanie o szacunkowe VO2max, czy według Ciebie zegarek wskazuje rzetelnie ten parametr? pytam bo u mnie rzadko kiedy przekracza 40 a trenuje sporty wytrzymałościowe od kilku lat, będę wdzięczny za odpowiedź, pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 27.09.2017 o 12:04
    Permalink

    Ja używam od tygodnia Suunto Spartan Sport, jest wibracja ! Tego mi brakowało w zegarkach Suunto. Kolorowy i dotykowy ekran jest także, choć to akurat jest na drugim miejscu. Zegarek lżejszy troszkę od Ambitów, Polecam serdecznie ! Tylko ta szybka mineralna, szkiełko się już trochę zarysowało na pewno lepszy jest Spartan Ultra szafirowym szkłem, no ale i cena jest też „lepsza”

    Odpowiedz
  • 30.09.2017 o 21:58
    Permalink

    Hej posiadam ambita3run …super zegarek
    Mam pytanie mianowicie od pewnego czasu podczas biegania zegarek cały czas pika i pika ???? O co kaman ???:)

    Odpowiedz
  • 06.12.2017 o 14:19
    Permalink

    Hej
    Mam pytanie o tętno a jako że jestem niezrzeszonym amatorem to nie mam kogo zapytać może z Was ktoś mi coś podpowie. Mam również Suunto Ambit dla odmiany 2 Black HR. Na początku każdego treningu po kilku minutach od rozpoczęcia mam strzał tętna do 180-200 by po kilku minutach spaść do 130-140. Generalnie 10 km w tempie ok 4.50-5.15 to średnie tętno wychodzi ok 150-156 (wyższe bardzo trudno jest mi wykręcić).
    zacząłem się zastanawiać czy coś nie jest nie bardzo ze mną. Wymieniłem nawet pas HR.
    Biegam zwykle 10 km w weekendy dłuższe dystanse i w tym sezonie 2000 km.

    Odpowiedz
  • 29.01.2018 o 20:51
    Permalink

    Witam. Jestem posiadaczem Suunto Ambit3 Run od dwóch lat.Zawsze na początku treningu tętno wyskakuje na ok.180 , a po ok.3 min.,wraca normalnie na swój poziom faktyczny . Wymieniłem baterię w pasku , niestety nic nie dało. Też tak macie ?! Ogólna ocena zegarka ok.
    Pozdrawiam
    Mirek

    Odpowiedz
    • 01.02.2018 o 14:39
      Permalink

      Witam,
      Mirek, mam tego samego Suunto Ambit 3 Run ale nie korzystam z pasa od Suunto (kupiłem bez). Tak jak opisujesz może to być wina pasa. Ja kupiłem pas Beuer’a (polecam) i nie mam żadnych skoków tętna.

      Odpowiedz
  • 07.02.2018 o 13:55
    Permalink

    Używam SUUNTO Amit Peak3 od roku. Aplikacja move jest do dupy, delikatnie rzecz ujmując. Archaizm w najwyższym wydaniu. Brak tętna w nadgarstku. Sam wyświetlacz to też masakra. Dane o krokach można sobie darować, brak możliwości przeczytania wiadomości jeśli przyjdize jakiś sms. Co na plus, gps, kompas, temperatura. Generalnie – zmieniam.

    Odpowiedz
  • 20.03.2018 o 11:06
    Permalink

    Witam serdecznie,

    Niestety serwis Suunto nie był mi póki co w stanie pomóc dlatego bardzo liczę na Waszą pomoc :). Jestem posiadaczem Suunto Ambit 3 peak.
    Problem polega na braku możliwości zmiany profilu Alti-Baro w trybie sportowym Bieganie poprzez App na telefonie.
    Edytuję tryb sportowy i zmieniam np. 3 różne ustawienia, zapisuję zmiany, synchronizuję i ponownie wchodzę w ten tryb i co się okazuje? Że wszystkie zmiany poza zmianą trybu alti baro się zapisały. Tryb alti baro zawsze pozostaje ustawiony jako Alti.
    Co śmieszne…kiedy dokonuję tej zmiany przez www, również zapisuję i synchronizuję i ponownie sprawdzam ustawienia poprzez www to zmiana jest widoczna i w profilu alti baro jest automat tak jak to ustawiam. Ale jeżeli następnie wchodzę w ten tryb poprzez app na smartfonie to widzę, ze mam tryb wysokość. Odinstalowanie app nie pomogło. Usunięcie i dodanie na nowo trybu sportowego nie pomogło.
    Myślę, że to właśnie przez to wskazanie wysokości podczas moich treningów delikatnie mówiąc są nierealne….potrafię biegać po płaskim terenie a wykres pokazuję różnicę wysokości np. 300 m.
    Pozdrawiam i bardzo liczę na Waszą pomoc.
    Krzysztof.

    Odpowiedz
  • 16.07.2018 o 22:00
    Permalink

    Witajcie.
    Od niedawna jestem właścicielem Ambita 3 i wgrałem sobie plan treningowy, gdzie jest zaplanowany np. na 3 treningi w tygodniu. Wszystko elegancko ale nie do końca rozumiem np. taki zapis treningu :
    W3:T (2’:600m/1.2K@4’30’’R:2’)x10

    Mógłby ktoś to rozjaśnić?
    Będę bardzo wdzięczny.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 05.08.2018 o 22:23
    Permalink

    Hej, mam pyatnie dotaczące zarządzania czujnikami POD rowerowymi. mam ich 3 (każdy do innego roweru). skąd mam wiedzieć, który jest podłączony do którego roweru. jak to można sprawdzic?

    Odpowiedz
  • 20.10.2018 o 12:14
    Permalink

    Cześć,
    mój ambit 3 peak nie pokazuje wartości dla barometr altimeter i temperatury – ma 3 lata – ktoś wie co z tym zrobić ?

    Odpowiedz
  • 05.01.2019 o 20:43
    Permalink

    Da się tak zrobić żeby dawał mi sygnał dźwiękowy, co godzinę i co 15 minut. Da się ustawić różne sygnały?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *