Spodnie do biegania Nessi

W tych spodniach zacząłem biegać wraz ze startem kolejnego sezonu biegowego, gdzieś w listopadzie. Potem biegałem w nich całą zimę. Przebiegłem w nich około 1500 kilometrów. Biegałem w nich w padającym śniegu i śniegu z deszczem. Biegałem w błotnej brei i w śniegu po kolana. Z racji długiej zimy biegałem w nich na zawodach. Poznałem je na wylot i dziś o nich chciałbym Wam o nich opowiedzieć. Oto spodnie biegowe od Nessi.

REKLAMA

Wygląd i tkanina

Spodnie wykonane są w 100% z tkaniny nazwanej Lycra Power Athletic i jak większość innych legginsów do biegania nie rzucają się w oczy. Są całe jednolicie czarne i jedynymi akcentami urozmaicającymi są odblaskowe wstawki na udach oraz tyłach łydek.

Tkanina jest mocna, elastyczna i dobrze leży na ciele. Spodnie są pod względem tkaniny jednolite i nie ma w nich dodatkowych stref tkaniny, czy to bardziej oddychającej, czy ocieplającej. Jedynym miejscem gdzie jest więcej tkaniny, jest dół pleców, gdzie znajduje się kieszonka na klucze.

Spodnie do biegania Nessi - widok ogólny

Chronią przed umiarkowanym zimnem. Nie są dodatkowo ocieplane, ale tkanina chroni przed chłodem i wiatrem. Pożną jesienią czy umiarkowaną zimą biegało się w nich dobrze i nie odczuwałem dyskomfortu cieplnego. Natomiast w większe mrozy, spodnie z powodzeniem zastępowały mi pierwszą warstwę i nosiłem je pod wierzchnimi spodniami.

Spodnie maja dobry krój i nawet biorąc pod uwagę, że jestem raczej szczupły, spodnie opinają się jednolicie na całym ciele. Luzów nie mam ani w dole łydek, ani w udach, ani na biodrach. Leżą dobrze i pewnie.

Posiadają też sznurek w pasie, który jest uzupełnieniem ściągacza i elastycznej tkaniny. Zapewnia dodatkowe trzymanie spodni, ale kiedy jest rozwiązany, to różnica jest nie wielka. Wtedy czuje, że spodnie są nieco luźniejsze, ale na szczęście nie opadają. Nawet bez tego dodatkowego zabezpieczenia trzymają się całkiem nieźle na moim tyłku.

Plusy

Przede wszystkim wspomniana kieszonka na klucze z tylu pleców. Taka kieszonka staje się standardem w spodniach do biegania, ale w spodniach Nessi jest rozwiązana bardzo dobrze. Podejrzewam, że to dzięki tej elastycznej tkaninie, bo co bym do niej nie włożył, to trzyma się dosyć pewnie i nie lata na boki. Klucze nosze w niej regularnie i nigdy mi nie przeszkadzały. Kieszonka nie jest wielka, ale bez problemu mieści klucze, telefon czy żelki energetyczne. Pomieści nawet wszystkie te trzy rzeczy na raz, choć wtedy będzie to już odczuwalne w trakcie biegu.

Na plus można też zaliczyć elementy odblaskowe. Podobają mi się dwie wstawki z tylu łydek. Są duże, dobrze widoczne i perfekcyjnie spełniają swoje zadanie. Teoretycznie powinien być to standard w takich spodniach, lecz jak zauważyłem na Biegu Łosia, w większości tak nie jest.

Spodnie do biegania Nessi - z tyłu

Drugim elementem odblaskowym są małe paski na bokach ud. Te już są mniej spektakularne niż te na łydkach, lecz też spełniają swoje zadanie.

Minusy

Minusów wiele nie znalazłem. A w sumie znalazłem tylko jeden – suwaki w dole nogawek. Łatwo się niszczą, a raczej łatwo pruje się wszycie suwaka. Prawy, co prawda wytrzymał cala zimę i prawie 1500 kilometrów, w dobrym zdrowiu. Natomiast lewy musiałem reanimować (zszyć) już po kilkuset kilometrach, co dało tylko połowiczny efekt, bo znowu nadaje się do zszycia.

Podsumowanie

Spodnie do biegania Nessi oceniam dobrze. Są wygodne i zapewniały mi wygodne bieganie podczas całego długiego zimowego półrocza. Mimo naprawdę sporej ilości kilometrów nie widać większych śladów zużycia. Jedynym minusem jest ten suwak. Gdyby nie to, że musiałem go po kilku miesiącach biegania zszyć, można by w tych spodniach biegać naprawdę grube tysiące kilometrów.

REKLAMA

2 myśli na temat “Spodnie do biegania Nessi

  • 15.04.2013 o 11:55
    Permalink

    Pragnę dodać, że sugestie Pawła są już ujęte. Nowy model zawierający inne rozwiązanie już jest gotowy.

    Odpowiedz
    • 15.04.2013 o 12:05
      Permalink

      I w ten właśnie sposób już wiecie w jakich spodniach będę biegał w kolejną zimę 🙂

      A tymczasem cieszmy się piękną wiosenną pogodą!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *