Running Adventure – czyli jak biegać na orientację po Warszawie?

Bieg na orientację po Warszawie? A czemu nie. To nie nasza pierwsza taka inicjatywa i regularnie przyciąga kilkadziesiąt osób. Tym razem na starcie w Sklepie Biegacza stawiło się 20 trzyosobowych ekip.

REKLAMA

Ekip mogło być jeszcze więcej bo zainteresowanie było jeszcze większe. Powstała nawet lista rezerwowa na której kilka drużyn czekało aż któraś z pierwotnej listy się wykruszy. Opłacało się, bo rzutem na taśmę jedna rezerwowa ekipa wskoczyła do zawodów.

Start tradycyjnie w Sklepie Biegacza Warszawa Powiśle. Tam każda z 20 ekip dostawała pierwsze wskazówki co do pierwszego punktu. Kiedy tam dobiegli mieli do wykonania pewne zadanie zadanie po którym dostawali wskazówkę którą mieli rozszyfrować aby trafić do kolejnego punktu.

Running Adventure - wskazówki

Kiedy znaleźli kolejny punkt dostawali kolejne zadanie i kolejną wskazówkę.

I tak w kółko…

Dosłownie w kółko, bo punkty układały się w „okrąg” dookoła Powiśla.

  • Park Rydza-Śmigłego,
  • Ogród Saski,
  • Park Praski,
  • Park Skaryszewski.

Każda z ekip biegła tą pętlę w trochę innej kolejności. Dwadzieścia ekip zostało podzielone tak, aby każde pięć ekip zaczynało trasę od innego punktu. W ten sposób grupy mogły rywalizować co najwyżej z tymi startującymi w tą samą stronę. Nie wiedzieli gdzie są i jak sobie radzą inne ekipy.

Mi przypadł „Skaryszak” i miałem jedyne zadanie polegająca na udzieleniu odpowiedzi na pytanie.

Running Adventure - zadanie

Dla jednych banalne co kwitowali:

  • Ale proste… – i odpowiadali zanim zdążyli się zatrzymać.

Natomiast u innych potrafiło sprawić problemy:

  • Asics… Asics…
  • To marka, a model?
  • Podpowiedź masz na bucie!
  • Czekaj, nie widzę – próbuje przeczytać napis bez ściągania, ale w końcu ściąga buta z nogi i czyta – Gel-Pulse 6.
  • Brawo! Oto koperta!

Running Adventure - drużyna

Odliczałem też koperty w reklamówce. Jedna, druga, szósta, dziesiąta. Miało się u mnie zameldować razem dwadzieścia ekip. Teoretycznie wszystkie powinny przybiec od strony północnej główną aleją parku, ale jak się okazało różnie z tą orientacją w terenie bywało. Część wybiegło zza pomnika. Któraś drużyna pojawiła się od strony Grochowa…

Gdzieś po godzinie i piętnastu minutach oddałem ostatnią czarną kopertę. Czas na finisz!

Kiedy wróciłem do sklepu było już po finiszu. Walka o zwycięstwo i miejsca na podium była zażarta i o „być czy nie być zwycięzcą” zadecydowały sekundy.

Running Adventure - dekoracja

Na podium stanęły drużyny o dźwięcznych nazwach.

1. CIAPAKI I GŁUPTAKI – 1:05:41
2. KAROLINA PROWADZI (strata: +0:04)
3. BOOGIE WOOGIE (+0:34)

Dalej fantazja kapitanów zgłaszających drużyny nie była mniejsza:

4. (L)OSTatni (+2:14)
5. BANDA BUTA (+2:50)
6. UTRAPIENIE TRENERA (+4:56)
7. MALI I SPRYTNI (+5:29)
8. WONDER SPARTAN WOMEN (+6:54)
9. KLUB BENEGO KULECZKI (+8:23)
10. BIEGOWY SKŁADAK (+12:49)
11. BLADES (+16:36)
12. JACK TEAM (+16:49)
13. COOKIES (+16:59)
14. A CO TO KOMPAS? (+18:39)
15. LADIES LOST GĄS BA GĄS (+19:07)
16. RUNNING FANATIC (+21:22)
17. STRUŚ PĘDZIWIATR (+23:59)
18. CIENKIE BOLKI (+24:05)
19. 2+1 (+25:01)
20. TRZY MUSZKIETERKI (+28:59)

Gratulacje i do zobaczenia!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *