Ranking – najlepsze buty do biegania

Miałem okazję biegać w wielu modelach butów różnych producentów. W niektórych biegało mi się świetnie, w innych trochę gorzej. Dopasowanie buta to kwestia bardzo indywidualna, ale poniżej znajdziecie mój subiektywny ranking najlepszych butów w jakich biegałem.

OCENA 5/5

Adidas Supernova Glide Boost 6 - bok

Adidas Supernova Glide Boost 6

Adidas Supernova Glide Boost 6 to w tym momencie mój numer jeden, jeśli chodzi o buty treningowe na asfalt. Ma świetne przetaczanie, świetne trzymanie stopy i świetną, ale nie przeszkadzającą amortyzację. Nie mam obecnie u siebie buta tak dobrze spisującego się na asfalcie. Jest wystarczająco dynamiczny abym mógł pobiegać w nim szybciej, ale też wystarczająco amortyzowany, aby biegać w nim maratony.

New Balance 1980 Zante

New Balance Zante

Gdybym z tegorocznych butów, w kórym miałem okazję biegać, miał zostawić sobie tylko jedną parę to zostawiłbym sobie Zante. Niesamowicie podoba mi się ich trzymanie stopy, lekkość a przy tym zapewniają mi tyle amortyzacji, że mogę biegać i po asfalcie i po ziemi.

Nike Flyknit Lunar 1+ widok ogólny

Nike Flyknit Lunar 1

Nike Flyknit Lunar 1 jest pierwszym butem od Nike, z którego jestem w pełni zadowolony. Stanowi dla mnie perfekcyjne połączenie miękkiej podeszwy z lekkością. W tym przypadku połączenie Lunarlona z Flyknitem dało piorunujący efekt. Dzięki temu mam w domu buty, które są na tyle miękkie, że chronią moje kolana na maratonie. Z drugiej natomiast, są na tyle lekkie, że zupełnie nie przeszkadzają podczas szybszych treningów.

OCENA 4,5/5

Mizuno Wave Mujin 2 - tyłem

Mizuno Wave Mujin 2

Mujin to kawał solidnego buta terenowego. Najlepiej spisuje się w trudnym terenie (nawet mocno zaśnieżonym, co wielokrotnie sprawdzałem) gdzie można w nim biegać dowolne dystanse. Na asfalcie i ubitych drogach jest średnio i raczej jako but do biegania zimą po mieście mnie nie przekona. Cholewka choć nie jest to wersja z gore-texem bardzo dobrze sobie radzi podczas długiego biegania w śniegu.

New Balance 890 - przodem

New Balance 890 v4

New Balance 890 to fajny, lekki but do biegania. Sprawdzi się podczas szybszych treningów czy podczas zawodów. Dla wolniejszych biegaczy (10 kilometrów w 40 minut), którzy nie potrzebują typowego buta startowego spokojnie New Balance posłuży jako but startowy. Jest dosyć uniwersalny i sprawdza się zarówno na asfalcie jak i okazjonalnie na ziemnych drogach. Uważałbym tylko na jego twardość. Nie każdemu może ona odpowiadać. Ja jestem z butów bardzo zadowolony.

Adidas Kanadia TR 4 - widok ogólny

Adidas Kanadia TR 4

Adidas Kanadia TR 4 to but trailowy pełną gębą. Nie jest specjalnie udziwniony i dobrze sprawdza się w trudnym terenie. Agresywna podeszwa zapewnia dobre trzymanie się ziemi, błota i śniegu. Mniejsza ilość wsparcia stopy i amortyzacji też działa na korzyść tych butów. Pozwalają one w ten sposób pracować stopie i reagować na zmieniającą się nawierzchnię. Bieganie w nich w terenie to przyjemność.

Nike Zoom Structure+ 16 Shield - widok ogólny

Nike Zoom Structure Shield 16

Nike Zoom Structure oceniam wysoko. Sam but mnie jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, ale jego wodoodporność, trzymacie ciepła i wygoda sprawiają, że lubię w nich biegać, kiedy robi się naprawdę mokro. Jest to but na trudne warunki, ale jednak uniwersalny. Ustawiam go na półce pomiędzy wygodnymi butami do biegania na co dzień a trailówkami na trudny teren. Bo mają coś z jednej i drugiej grupy. No i mają Nike Shield.

Asics Gel-Nimbus 17

Asics Gel-Nimbus 17

Asics Gel-Nimbus to bardzo miękki but. Bardziej miękki od poprzednika i najbardziej miękki z tych w których biegałem. Pod kątem miękkości porównywalny z Vomero 9. Dobry dla tych którzy ważą dużo albo za dużo. Dobry dla tych którym zależy na kilometrach a nie jak najszybszym im pokonaniu. Dobry dla tych którzy chcą się poczuć jakby biegali po materacu.

Brooks Cascadia 10

Brooks Cascadia 10

Brooks Cascadia 10 miło mnie zaskoczyła. Przede wszystkim dużą miękkością i amortyzacją jak na buty terenowe. Umiarkowanie agresywny bieżnik daje radę w błocie i trudnym terenie. Jest też na tyle uniwersalny, że Cascadia to pierwsza terenówka w której da się tak komfortowo biegać po asfaltowych odcinkach. Poza tym jak to w Brooksach znajdziemy to sporo drobnych ale ważnych rozwiązań. Polecam!

OCENA 4/5

Adidas Energy Boost ESM

Adidas Energy Boost ESM

Trochę obawiałem się o trzymanie stopy w zapiętku bo jest stosunkowo elastyczny ale na asfalcie nic takiego się nie działo. Poza nim czuć że przy takiej amortyzacji przydałby się sztywniejszy zapiętek ale należy pamiętać że jest to but przede wszystkim na asfalt. Generalnie gdyby nie to, że stoczyłem walkę o to by mnie przestał obcierać prawy but mógłbym Energy dać 5/5, bo żadnych problemów w nim nie widzę i biega się w nim bardzo dobrze. To klasa sama w sobie.

Mizuno Wave Sayonara 2 - bokiem

Mizuno Wave Sayonara 2

Z jednej strony nic mnie w Sayonara nie zaskoczyło. Trzy rzeczy których mogłem się spodziewać czyli stabilność pod piętą, lekkość i sporo miejsca w środku buta, w Sayonarach znalazłem. Sayonara na nodze sprawia pozytywne i bardzo podobne wrażenie co Wave Rider. Biegałem w nich i po asfalcie i po szutrze i po leśnych ścieżkach – z racji mniejszej amortyzacji wszędzie czułem się podobnie. Polecam jeśli ktoś nie potrzebuje miękkiej amortyzacji a potrzebuje lekkiego buta.

Nike Zoom Pegasus 31 - z góry

Nike Zoom Pegasus 31

Nowy Pegasus 31 to nadal dla mnie „stary dobry” Pegasus. Z miękką dynamiczną podeszwą. Z wygodną cholewką dobrze trzymającą stopę. Jak na Pegasusa przystało jest też butem dosyć uniwersalnym. Generalnie Pegasus 31 jest godnym następcą swojego poprzednika.

Nike Pegasus 30 Shield - przodem

Nike Zoom Pegasus 30 Shield

Nike Pegasus 30 Shield to coś pomiędzy typowymi asfaltówkami a butami trailowymi. Są dobrze dopasowane i dobrze trzymają się stopy. Natomiast Shield jak to Shield chroni przed wodą i zimnem. Do zeszłorocznej ochrony nie miałem zastrzeżeń i w tym roku jest podobnie. Tylko, że w tym roku Shield dużo bardziej daje po oczach, co jest i bezpieczniejsze i świetnie wygląda.

Brooks Ghost 8

Brooks Ghost 8

Ghost to kolejny z tych bardzo dobrze amortyzowanych ale też uniwersalnych butów. To doskonały zamiennik dla Nike Pegasusa czy Asics Gel-Cumulusa. W biegu wszędzie wejdzie i wszędzie da radę. Wrażenie psuje mi w nich jednak niedopracowanie w postaci resztek kleju, sterczących nitek… W biegu Ghost mnie przekonał, ale gdybym miał kupować i oglądał trzymając je w ręku to przez te niedopracowania bym ich nie kupił.

Merrell Allout Rush - widok ogólny

Merrell Allout Rush

Merrell Allout Rush to but przede wszystkim do biegania przełajowego. Jest to też jedyna moja trailówka w której da się w miarę komfortowo dobiec do przełaju po asfalcie. Fajnie się w nim biega wszelkie mniejsze lub większe krosy. Fajnie się sprawdza we wszelakich lasach. Czy to na miękkiej ziemi czy na ubitej, czy na tej rozmokłej biega mi się w nim dobrze.

Mizuno Wave Rider 17

Mizuno Wave Rider 17

Mizuno Wave Rider 17 mnie zaskoczył. Pokazał mi zupełnie coś innego niż od niego oczekiwałem. Oczekiwałem miękkiego, klasycznego buta do nawijania kilometrów. Dostałem mniej miękkiego, ale za to bardziej dynamicznego i piekielnie stabilnego, lekkiego buta do biegania. Poza tym jest bardzo lekki – praktycznie nie czuć go na stopie i to jeden z lżejszych butów treningowych.

Puma Faas 600 v2 - zgięcie

Puma Faas 600 v2

Puma Faas 600 v2 to but, który z każdym treningiem coraz bardziej mnie do siebie przekonywał i przekonuje. Na początku budził wątpliwości, później zaczął pokazywać lepsze oblicze, a po miesiącu biegania zaczyna wyrastać na jednego z najciekawszych i najlepszych tegorocznych moich butów do biegania. To, co go odróżnia od reszty to bardzo fajne połączenie miękkiej podeszwy z naturalnością.

Nike Vomero 9 - bokiem

Nike Vomero 9

Gdybym miał oceniać wyłącznie ilość wygody dałbym 5/5 ale to by było za proste. Miękkość i wygoda to największy plus tych butów. Biją pod tym względem wszystko co miałem wcześniej. Dzięki tej dużej amortyzacji i miękkości jest to doskonały but nawet dla biegaczy ważących ponad 100 kilogramów. Dla mnie lekkiego biegacza są nawet za miękkie.

OCENA 3,5/5

Merrell Vapor Glove 2 - na stopach

Merrell Vapor Glove 2

Buty minimalistycznie ciężko mi oceniać, bo nie jest to typ butów z których będę korzystał regularnie podczas biegania. To raczej coś co dla mnie jest fajnym i przy okazji rozwijającym mięśnie urozmaiceniem. Docenią go pewnie zaawansowani minimaliści bo buta praktycznie nie ma i chodzi/biega się w nim niczym bez butów. Nic kompletnie nie ingeruje i nie „pomaga” stopie.

Asics Gel-Cumulus 16

Asics Gel-Cumulus 16

Gel-Cumulus to taka klasyka Asicsa. To pierwsze buty tej marki jakie miałem na nogach, ale w sumie spełniły moje wyobrażenie o tej marce. A może za bardzo sugerowałem się tym co o nich wiedziałem już wcześniej. Generalnie buty są dobrze dopasowane, miękkie i wygodne. To takie klasyczne buty do biegania. Praktycznie dla każdego bo ciężko znaleźć w nich słabe strony. Z drugiej strony ciężko też znaleźć coś co mógłbym wychwalać.

Nike Zoom Terra Kiger 2

Nike Zoom Terra Kiger 2

Nike Terra Kiger 2 daje radę. Jest fajny, lekki, dobrze trzymający się stopy i taki którego na stopie się nie czuję a przyczepności daje dużo. W pierwszej chwili but nie rzucił mnie na kolana ale z czasem okazał się bardzo dobry na krótszych szybkich krosach. Jako że jest lekki i amortyzacji ma mało bałem się trochę o długie wybiegania, ale na ponad 20 kilometrowych trasach też dawał radę.

Adidas Ultra Boost - bokiem

Adidas UltraBoost

UltraBoosty technicznie jest świetnym butem. Ma świetną cholewkę, która na prawdę przypomina skarpetę i bardzo fajnie dopasowuje się do stopy. Jest owszem ciasna, ale to kwestia przyzwyczajenia, bo taka jest specyfika tego modelu. Ma bardzo miękką i wygodną podeszwę. Ma też niestety bieżnik, który jest miękki i bardzo szybko się zużywa. W tym przypadku lepiej skorzystać z czegoś co już dobrze działa niż wymyślać coś nowego. W Ultra mam wrażenie że Adidas chciał umieścić tyle nowinek, że w końcu przekombinował.

Merrell Mix Master Tuff GTX - w kopnym śniegu

Merrell MixMaster Tuff GTX

Merrell w założeniu jest lżejszym butem trailowym. Dzięki gore-texowi jest niesamowicie wytrzymały na wodę i śnieg a także dodatkowo dzięki niskiemu dropowi skłaniającym się ku minimalizomowi. Biega się w nim inaczej niż w typowych trailówkach. Bardziej z wyczuciem bo but jest lekki i niespecjalnie krępujący ruchy. Jedyny ich minus to dla mnie ta śliskość na mokrych terenowych nawierzchniach. Jak jest bardzo mokro, to Merrelle zostają w domu i na trening zabieram bardziej agresywny but. Ale i tak jestem z butów zadowolony.

Adidas Marathon '10 - widok ogólny

Adidas Marathon ’10

Adidas Marathon ’10 to buty, z których jestem bardzo zadowolony. Przede wszystkim och atutem jest trzymanie stopy i co za tym idzie pewność biegu. W tych butach czuję podłoże i to mi bardzo odpowiada. Jego charakterystyka sprawdza się zarówno na trasach asfaltowych jak i tych bardziej przełajowych. Polecam!

Puma Ignite

Puma Ignite

Puma Ignite to dobry but, ale bez rewelacji. Podeszwa mile zaskakuje i jest zupełnie inna od tego co dotychczas znałem z linii Faas. Cholewka wygląda dobrze, ale w dotyku jest taka jakby gumowata, co sprawia nie najlepsze wrażenie i mnie nie przekonuje do końca. Całość tworzy buta teoretycznie treningowego, ale z racji dobrej dynamiki może być używany jako but startowy na długie dystanse typu maraton.

OCENA 3/5

Saucony Jazz 17 - trening

Saucony Jazz 17

Saucony Jazz 17 to dobre buty niemniej jednak czegoś mi tu brakuje. Generalnie nie mam mu czego zarzucić. But jest uniwersalny, wygodny i super przewiewny. Jest tez takim butem który choć dobrze amortyzuje, to jednak nie przeszkadza stopie. Z drugiej strony brakuje mi w Jazzach takiej kropki nad „i”. Wszystko jest OK, przyczepić się specjalnie nie mam do czego ale brakuje mi w nich jakiegoś takiego błysku na koniec.

Kalenji Ekiden 50 po 1500km

Kalenji Ekiden 50

Podsumowując jest to idealny but do rozpoczęcia przygody z bieganiem. Nie powala parametrami technicznymi ale jest bardzo wytrzymały i wbrew opisowi ze strony producenta, że jest to but „dla mężczyzn biegających rekreacyjnie po drogach asfaltowych i polnych” wytrzymuje bardzo wiele. Jak na but za 50 zł… To całkiem nieżle.

Skechers GOmeb Speed 3 - od góry

Skechers GOmeb Speed 3

Skechers GOmeb Spped 3 sprawia słabe pierwsze wrażenie. Cholewka wygląda na taką plastikową i niedopracowaną. Za dużo w niej świecących elementów i dodatków. W podeszwie można znaleźć niedokładnie pomalowane elementy. Generalnie biorąc go do ręki w sklepie raczej bym tego buta nie kupił. Drugą stroną medalu jest samo bieganie. Tutaj but sprawuje się o wiele lepiej niż wygląda. Jest bardzo fajny bo lekki i praktycznie nie czuję, że mam go na stopie. Fajnie się w nim biega po asfalcie i ubitych ziemnych drogach.

Merrell Bare Access 2- widok ogólny

Merrell Bare Access 2

Cieszę się, że pierwsze kroki w bieganiu minimalistycznym stawiam w Merrellach. But spełnił moje wyobrażenie o bucie minimalnym, a co najważniejsze udało mi się w niego bez większych problemów wdrożyć. Jest zwrotny i lekki, co w połączeniu z dobrze dopasowaną cholewką dało mi buta, który robi dokładnie to, co chcę. Zwrotność i pewność jest tym, co na leśnych drogach cenię najbardziej. Lekkość ma też jeszcze jeden efekt – buty są tak lekkie ze same prowokują do szybszego biegu.

Adidas Supernova Glide 4m - widok ogólny

Adidas Supernova Glide 4

Adidas Supernova Glide 4 to fajny but do biegania po asfalcie. Powinni być z niego zadowoleni wszyscy ci, którzy delektują się długimi godzinami biegania w jednostajnym, lecz niekoniecznie wolnym, tempie. Na pewno też będą z niego zadowolenie osoby z lekką nadwagą. Ja jej „niestety” nie posiadam, lecz wyraźnie czuję jak dobrze amortyzowana jest pięta.  Bardzo dużym atutem tych butów jest przetaczanie na asfalcie. Sztywna, lecz sprężysta podeszwa i mocno chwycona pięta to dwa elementy, które dają uczucie, że but „idzie”. Mimo że nie jest najlżejszy to po asfalcie można w nich biegać szybko. Naprawdę szybko.

New Balance M610v2

New Balance 610 v2

Buty New Balance NB610v2 to buty dobre. Bez technicznego błysku, bo wykonane są bardzo prosto i bym powiedział tak trochę siermiężnie. W praktyce są bardzo lekkie i bardzo dobrze radzą sobie z trudnym terenem, czy to piaszczystym czy błotnym. Z racji lekkości dają też bardzo fajną dynamikę, którą też polubiłem. Nie będę nad nimi piał z zachwytu, ale jestem raczej na tak.

OCENA 2,5/5

Nike Flyknit Lunar 2

Nike Flyknit Lunar 2

Flyknity dwójki mnie nie porwały. We Flyknitach dwójkach wiele rzeczy zostało tak poprawionych, że aż zepsutych. Nadal jest to but ze świetną i bardzo fajnie dopasowującą się do stopy cholewką. Nadal jest to but z fajną miękką i jednocześnie dosyć sprężystą podeszwą. Te rzeczy się nie zmieniły. Zmieniony został profil podeszwy, przez co but stał się dużo bardziej niestabilny. Dlatego też w drugiej edycji Flyknitów nie biega mi się już tak doskonale jak w pierwszej. W drugiej edycji biega mi się słabo.

Nike Free 5.0+ na nogach

Nike Free 5.0

Nike Free 5.0 to but dla bardzo początkujących minimalistów. To coś pomiędzy klasycznym butem, a tym minimalnym. Coś jakby z klasycznego buta ująć 2/3 systemów stabilizacji i amortyzacji. But jest szalenie wygodny i miękki zarówno z wierzchu jak i pod spodem. Mnie jednak nie przekonał. Dla mnie nie jest to but, który jest minimalistycznym. Jak na minimalistyczny jest za bardzo zabudowany i za miękki. Nie jest to też klasyczny but treningowy. Free to takie trochę… nie wiadomo co…

Nike LunarGlide+ 5 - widok_ogólny

Nike LunarGlide 5

Podsumowując, LunarGlide+ 5 jest butem troszkę lepszym od swojego ubiegłorocznego wcielenia. Wygląda już lepiej wizualnie ale wygląd jest rzeczą poboczną. Nowe Lunary przede wszystkim są trochę lepiej dopasowane do stopy. Lepiej się przez to w nich biega i dzięki dużej amortyzacji jest to but w którym bez przeszkód można biegać po asfalcie i chodnikach.

OCENA 2/5

Nike LunarGlide+ 4 - wspięcie na palce

Nike LunarGlide 4

Nike LunarGlide 4 to uniwersalny but na codzienne, lecz niezbyt ambitne treningi. Jest wygodny, miękki, przewiewny i stopa będzie czuła się w nim komfortowo. Wygoda to duży plus tych butów. Jednak jest też i gorsza strona. Jak dla mnie but jest zbyt słabo dopasowany i niestabilny na zakrętach, by robić w nim szybsze treningi. Przeszkadza mi to szczególnie na asfalcie i dlatego właśnie wbrew zaleceniom i specyfice buta preferuję LunarGlide 4 w treningach na nawierzchni ziemnej. Na takiej da się w nim całkiem nieźle biegać.

OCENA 1,5/5

Reebok One Guide - widok ogólny

Reebok One Guide

Ciężko mi podsumować Reebok One Guide. Jedyne co mi się podoba to fajna praca podeszwy. Ma umiarkowaną amortyzację, jest wygodna, ale też na tyle elastyczna, że daje stopie popracować. Cała reszta to minusy, które mi przeszkadzają. Przeszkadza mi to niedopasowanie śródstopia i ta pusta przestrzeń pod łukiem stopy. Może to dlatego, że jest to but dla pronatorów? Przez to but dla mnie nadaje się tylko na lekkie i spokojne rozbiegania. Żadnego szybszego treningu w nich nie zrobię. Raz biegałem w nich szybko i mi wystarczy. Przeszkadzają mi też te za długie latające sznurówki…