Puma Faas 300 v3 – pierwsze wrażenie

Skoro trwa sezon wyprzedaży to i jeden z wyprzedażowych modeli pojawił się u mnie. A mianowicie Puma Faas 300 v2 – bucik lekki, treningowo-startowy na którego swego czasu miałem dużo większą ochotę niż teraz. Ale wtedy kosztował 349 złotych a teraz kosztuje 159 złotych. Aż żal nie wziąć…

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – bardzo mała
2/7
▪ stabilizacja – mała
3/7
▪ elastyczność – umiarkowana
4/7
▪ waga rozmiaru 12US – 260 g
260 g
▪ spadek pięta-palce – 8 mm
8 mm
▪ cena katalogowa – 349 zł
349 zł

Puma Faas 300 znajduje się w niższych rejonach skali Faas. Najwyższym butrm jest 1000 z przeraźliwie dużą ilośćią amortyzacji. Najniżej jest 100 gdzie tej amortyzacji jest minimalna ilość. Trzysetce bliżej do tej minimalnej ilośći amortyzacji.

Dlatego też zdecydowanie nie jest to but do codziennych treningów. A już na pewno nie do codziennych treningów dla osób ważących trochę więcej. Na co dzień przede wszystkim mogą w nim biegać osoby biegające ze śródstopia (ale naprawdę biegające, a nie takie którym się wydaje że tak robią).

Dla całej reszty będzie to but do szybszego biegania, do tempówek, interwałów, startów. Generalnie do szybkich odcinków a nie do klepania kilometrów.

Puma Faas 300 v2

Technicznie

Technicznie Faas 300 nie jest jakość specjalnie zaawansowany. Mamy:

  • Air Mesh, czyli dobrze wentylowaną cholewkę,
  • Faas Foam, czyli piankę występującą w całej serii butów faas, dającą amortyzację (im jej więcej tym lepsza amortyzacja),
  • EverTrack, czyli twardszą gumę węglową pod piętą, dającą większą trwałość w miejscu gdzie but zużywa się najszybciej czyli pod piętą,
  • EverRide, czyli bardziej miękką i trochę bardziej dynamiczną gumę bieżnika z przodu.

Co więcej?

Co więcej? Wygodny jest. Jak na but treningowo-startowy jest też stosunkowo twardy ale generalnie taki powinien być. Co jeszcze? Hmmm… W przeciwieństwie do Faas 600 od pierwszego założenia leży dobrze na stopie. Biegając na bieżni również nie przeszkadza. Na dworze sprawdzę go raczej nie prędko. Podzekam aż będzie cieplej i bardziej sucho.

Aha, no i but kosztuje, a raczej kosztował 349 złotych, a w tej chwili jest w promocji za 159 złotych. Większej promocji na niego raczej już nie będzie.

REKLAMA

Zobacz także:

Puma Faas 500 v4 – zacznij od pięćsetek O Pumie 500 pisałem swego czasu ze "jeśli nie wiesz, od jakiego modelu zacząć bieganie w Pumach to zacznij od 500". Zdanie to podtrzymuje bo...
Brooks Launch 6 – co nowego? Miękkie "poduszkowe" treningówki czy dynamiczne "surowe" startówki? A co jeśli ktoś potrzebuje buta treningowego ale z nieprzerośniętą amort...
Mizuno Wave Shadow 2 – treningowo-startowa następca Sayona... Shadow to nowość w ofercie Mizuno. To lekki but treningowo-startowy, który pod kątem przeznaczenia wypełnia lukę po Wave Sayonara. Był to we...
Nike Zoom Elite 10 – miks miękkości i lekkości w niezmieni... Przyzwyczailiśmy się, że każdy nowy model rożni się mniej lub bardziej od poprzednika. Czasami zmiany są większe, czasami mniejsze. W przypa...

Jeden komentarz

  • The Marco
    23.05.2015 at 12:48
    Permalink

    Buty faktycznie tanio stoją obecnie. Są wygodne. Mają jednak minusy. Mianowice są węższe niż 500tki co u mnie skutkuje obtarciami małego palucha stopy. A najgorsze to ten drop, 8mm to przesada. Idealnym rozwiązaniem byby 4-5mm. Ten drop czuć od razu jak się wcześniej biegało w 500tkach z 4mm dropem. Śmiało mozna w nich robić długie wybiegania rzędu 30km, amortyzacji dla lądujących na pięcie jest aż nadto. Osobiście nie ląduję na pięcie dlatego ten drop jest, hmm po prostu przeszkadza .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *