Prezent dla biegacza? Pięć przydatnych gadżetów!

W pierwszej chwili najlepszym pomysłem na prezent mogą się wydać buty. Jest jednak problem, bo za dużo tu zależy od indywidualnego dopasowania. Ciuchy? Lepiej, ale też można z fasonem nie trafić.

REKLAMA

Z pomocą przychodzą szeroko pojęte akcesoria. Jest ich na tyle dużo, że praktycznie zawsze znajdzie się w nich coś co można biegaczowi sprezentować. Mają też niezaprzeczalną zaletę, że w większości nie występują w nich rozmiary co znacznie ułatwia wybór. A więc, które akcesoria będą odpowiednie dla biegacza?

Buff, dla każdego na każdą porę roku

Co takiego jest w kawałku materiału zawiniętego na tekturce? Na tekturce nic, ale po zdjęciu da się z niego zrobić czapkę, opaskę, kominiarkę, maskę na twarz, bandamkę pod kask czy po prostu założyć ją na szyję lub nadgarstek. Jest to rzecz o tyle praktyczna, że przydatna przez cały rok. W zimę na przykład jako czapka czy opaska na szyję. W lato sprawdza się jako jako bandamka pod kask rowerowy czy jako osłona na głowę która chroni przed potem spływającym do oczu. Dla osób które mocno się pocą rewelacyjne rozwiązanie – lepsze od czapki.

Do tego są też chusty z wełną, z polarem, z windstopperem. Do wyboru do koloru.

Original Buff

Roler, dla dobrej formy biegacza

Z wałkiem zapoznałem się w momencie problemów z pasmem biodrowo piszczelowym czyli ITBS. Jedną z rzeczy które miałem wtedy wykonywać aby ten problem rozwiązać i rozluźnić pasmo było rolowanie. Można się rolować na przyrządach domowej roboty jak butelki czy piłki tenisowe w starej skarpecie ale można też na specjalnym wałku. Wałki te mają kilka poziomów twardości. Najlepiej zacząć od tego miękkiego lub pośredniego a nie rzucać się od razu na najtwardszy.

Poza tym jest to rzecz która się praktycznie nie zużywa. Raz kupiona będzie służyła latami, a z doświadczenia wiem, że wystarczy się rolować przez kwadrans co drugi-trzeci dzień i pasmo jest rozluźnione.

BlackRoll

Czołówka, dla biegającego wieczorami

Taki drobiazg, a co chwilę się przydaje. Przydaje się przede wszystkim podczas biegania po zmroku bo najzwyczajniej w świecie widzisz gdzie biegniesz i czy czasem zaraz nie wdepniesz w jakąś „niespodziankę”. Przydaje się kiedy biegasz pod miastem lub w parkach miejskich. Ma to jeszcze dodatkowy plus. Światło sprawia, że Ciebie również widać z daleka. Zdarzało mi się też używać czołówki zakładając ją na tył głowy tak aby widzieli mnie kierowcy jadący z tyłu.

Generalnie z czołówką jesteś bezpieczniejszy, bo widzisz więcej i bezpieczniejszy bo Ciebie widać.

Petzl Tikka 2 - zbliżenie

Stuptuty dla biegającego w terenie

Stuptuty zwane też gaiterami to taka dziwnie nazwana ale przydatna rzecz. Przydatna przede wszystkim w górach, ale też podczas biegania zimą. Stuptuty to taka nakładka na kostkę, którą zakłada się na buty, a która zabezpiecza stopę przed tym aby śnieg/woda/piach/błoto (niepotrzebne skreślić) nie wpadały do środka. Osobiście najczęściej używałem ich w górach oraz zimą w głębokim terenowym błocie, ale sporo osób korzysta z nich podczas biegania w zimę.

Nie kosztują dużo, mało osób wie o ich istnieniu a potem często się przydają.

Salomon Trail Gaiters

Maska, dla biegacza który ma wszystko

Maski przeciwpyłowe to stosunkowo nowy gadżet dla biegaczy ale nie tylko dla nich. Maski takie są dedykowane generalnie do treningu w zanieczyszczonych warunkach miejskich. Filtrują zanieczyszczenia takie jak spaliny, dym, kurz, pyłki czy dwutlenek azotu oraz siarki. Zapewniają lepszą jakość powietrza docierającego do płuc. W tym przypadku warto, aby maska była jak najlepiej dopasowana, bo tylko dopasowanie zapewni skuteczne uszczelnienie. Dlatego też maski występują w rozmiarach. W przypadku Respro jest to M, L i XL.

Dla biegacza, który „ma wszystko” może być to najlepsza alternatywa ponieważ maski w sprzedaży pojawiły się stosunkowo niedawno.

Maska Respro

Udanych i trafionych prezentów!

REKLAMA

Skomentowali

  • Marcin
    18.12.2016 at 18:22
    Permalink

    Wszystko fajnie ale czy biegaczom trzeba na prezent kupować koniecznie coś do biegania?! Ja sam mało biegam a raczej jeżdżę na rowerze i na gwiazdkę nie chce aby bliscy na siłę kupowali mi gadżety rowerowe. Jak ktoś od lat uprawia jakąś dyscyplinę to już ma wszystko i łatwo nie trafić z prezentem.

    Odpowiedz
  • Kamila
    21.12.2016 at 18:08
    Permalink

    Jak ktoś jeszcze nie ma blackrolla to polecam! Wałek na początku to wyciskacz łez, ale działa!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *