Nike Zoom Pegasus 36 – pegaz po liftingu

W ubiegłych latach w Pegasusie zmieniało się sporo. Kilka lat temu dorobił się drugiej poduszki gazowej. W zeszłym roku doczekał się jednej dużej poduszki gazowej. Z roku na rok chudł aby być lżejszy i szybszy. W tym roku zmiany są tak nieznaczne, że nowa edycja 36 to właściwie „Pegasus 35 po liftingu”.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – bardzo duża
6/7
 
 
▪ stabilizacja – umiarkowana
4/7
 
 
▪ elastyczność – umiarkowana
4/7
 
 
▪ waga rozmiaru 12US – 302 g
302 g
 
 
▪ spadek pięta-palce – 10 mm
10 mm
 
 
▪ cena katalogowa – 499 zł
499 zł
 
 
 

Przeznaczenie

Nike Zoom Pegasus 36 to uniwersalny but do biegania z bardzo dobrą amortyzacją na twarde nawierzchnie. Uniwersalny znaczy, że to but w pierwszej kolejności na asfalt i chodnik, ale na ziemnych ubitych drogach też da sobie radę. Bardzo dobra amortyzacja oznacza, że to but bardzo dobrze radzący sobie z pochłanianiem uderzeń stopy o podłoże. Zestawiając to z wagą biegacza jest to but dla biegaczy ważących do 90 kilogramów.

Nike Zoom Pegasus 36

Nike – co dla kogo?

Można powiedzieć, że w palecie Nike wszystko kręci się wokół Pegasusa. Szukasz jeszcze więcej amortyzacji – jest Vomero. Szukasz amortyzacji mniej? Jest Winflo. Potrzebujesz więcej stabilizacji? Jest Zoom Structure. Szybkości? Pegasus Turbo.

Zwykły Zoom Pegasus to but środka. Bardzo wszechstronny.

  treningowo-
startowe
treningowe
neutralne
treningowe
ze stabilizacją
największa amortyzacja   Zoom Vomero  
bardzo duża amortyzacja Pegasus Turbo Zoom Pegasus
Epic React
Zoom Structure
Odyssey React
duża amortyzacja   Zoom Winflo  
Nike Zoom Pegasus 36 - detal

Alternatywy

Alternatywy dla Pegasusa od lat pozostają niezmienne. To dobrze amortyzowane (i najczęściej najbardziej znane) modele konkurencji.

model waga 9US drop cena
Adidas Solar Glide 306 g 10 mm 599 zł
Asics Gel-Cumulus 20 285 g 10 mm 559 zł
Brooks Ghost 11 309 g 12 mm 539 zł
Mizuno Wave Rider 22 295 g 12 mm 599 zł
Nike Pegasus 36 263 g 10 mm 499 zł
Saucony Ride ISO 275 g 8 mm 579 zł

Co w bucie?

Odpowiadając na pytanie „co nowego w Pegasusie 36?” najchętniej odesłałbym Was do tekstu o Pegasusie 35. Gdyby nie inny numer na cholewce można by te dwa buty ze sobą pomylić. Dlaczego? Dlatego, że nowy Pegasus 36 to niemal identyczny but w stosunku do Pegasusa 35. Tak samo zbudowany, tak samo dobry lub tak samo zły.

Podeszwa bez zmian

Najłatwiej zacząć od podstaw a podstawą każdego buta biegowego jest jego podeszwa. Porównując Pegasusa 36 do 35 podeszwa pozostała bez zmian. Wykonana jest z jednego elementu miękkiej pianki Cushlon ST. Jest tak samo wyprofilowana i jej kształt także nie uległ zmianie. To dokładnie taki sam element co w poprzedniku.

Nike Zoom Pegasus 36 vs 35 - zapiętek

W jego wnętrzu ukryty jest element, któremu Pegasusy zawdzięczają amortyzację – poduszka gazowa Zoom. Od ubiegłorocznej edycji w Pegasusach znajdziemy jedną dużą poduszkę gazową o „ósemkowym” kształcie. Jej długość i szerszy kształt pod piętą i pod śródstopiem zapewniają bardzo dużą amortyzację, szczególnie w miejscach najbardziej narażonych na przeciążenia, czyli właśnie pod piętą i pod śródstopiem.

Całość daje bardzo dobrą i bardzo miękką amortyzację. Miękkość to właśnie efekt poduszek gazowych które same w sobie miękko pracują pod stopą i dają dużo odczuwalnej miękkości. Ci którzy znają Pegasusa 35 w Pegasusie 36 będą czuli się dokładnie tak samo.

Nike Zoom Pegasus 36 - amortyzacja

Niestety skoro podeszwa nie zmieniła się nawet w minimalnym stopniu to pozostała w niej też jedna przypadłość Pegasusa, a mianowicie… mała stabilność pod piętą. Patrząc na niego z tyłu widzimy, że podeszwa pod piętą jest wąska. Można odnieść wrażenie, że jest nawet węższa od cholewki. Jeśli ktoś tylko ma jakiekolwiek problemy ze stabilnością w kostkach to niestety ale taka konstrukcja je dodatkowo uwidoczni i spowoduje dodatkową niestabilność.

Nike Zoom Pegasus 36 vs 35 - bieżnik

Cholewka z pewnymi zmianami

Wiecie po czym z daleka odróżniam nowego Pegasusa od starego? Po wielkości swoosha (logotypu nike). W nowym Pegasusie swoosh jest zauważanie większy niż w starym. Właściwie zachodzi nawet na cześć podeszwy co nie miało miejsca w poprzedniku. Ale, że tym razem w designerskiej przyrodzie nic nie zginęło, to swoosh po stronie wewnętrznej w nowych Pegasusach jest mniejszy. Ot i suma wielkości swooshy na cholewce się zgadza.

Nike Zoom Pegasus 36 vs 35 - toebox

Poza takimi detalami designu zmienił się też materiał cholewki. Siateczka ma inną fakturę w przedniej części ale nadal jest to cholewka dwuwarstwowa. Oznacza to, że poza zewnętrzną siatkową cholewką mamy wewnątrz drugą warstwę materiału. Ten wewnątrz odpowiada za komfort i dopasowanie cholewki do stopy.

Najbardziej zmienił się język. Wykonany został inaczej. Już nie jest tak bardzo wypakowany piankami i mięsisty. W Pegasusach 36 język jest bardziej płaski, a po odchudzeniu przypomina ten który spotykamy w butach treningowo-startowych i startowych. Wewnątrz natomiast mamy już znajome rozwiązania. Tak więc język ten został po części zintegrowany z cholewką aby poprawić jego dopasowanie i aby nie przesuwał się na boki. Wokół niego w cholewce znajdują się też żyłki Flywire, które są takim „przedłużeniem” sznurowadeł i wraz z nimi i cholewką poprawiają dopasowanie cholewki do stopy.

Nike Zoom Pegasus 36 vs 35 - flywire

Z tyłu jest właściwie identycznie bo w nowych Pegasusach zastosowano ten sam zapiętek co w poprzedniku – ta sama wysokość, ten sam kształt. Może wewnątrz trochę inaczej ułożone są gąbki otulające piętę a być może to tylko moje szukanie różnic pomiędzy obydwoma butami nieco „na siłę”. A nawet jakby gąbki były ułożone w nowym i starym Pegasusie nieco inaczej to i tak po jednym czy dwóch treningach gąbki te ułożą się do stopy. A więc w zapiętku różnic brak.

Nike Zoom Pegasus 36 vs 35 - tyłem

Waga lekko spadła

Pegasus chudnie w oczach. Według producenta schudł o 27 gramów z 280 do 263 gramów. Według mojej wagi ważącej buty w rozmiarze 12US schudł o 10 gramów z 312 do 302 gramów. Pegasus chudnie coraz bardziej i jeszcze kilka lat i będzie ważył tyle co but treningowo-startowy. Tylko czy będzie go jeszcze z czego odchudzać?

Na chwilę obecną Pegasus nie zmienił się w porównaniu do poprzednika i pozostaje bardzo uniwersalnym butem. Łączy miękkość z lekkością, dynamiką i całkiem przyjemnym designem. Nie kosztuje przy tym bardzo dużo, bo cena pozostała na poziomie 499 złotych. To rozsądna cena za kompromis zwany Pegasusem.

Podsumowanie

PLUSY MINUSY
  • niska waga jak na but o takiej amortyzacji,
  • bezszwowa cholewka ze zintegrowanym językiem,
  • bardzo dobra amortyzacja,
  • bardzo dobry stosunek cena/jakość.
  • wąska pięta może sprawiać wrażenie niestabilności.
REKLAMA

5 myśli na temat “Nike Zoom Pegasus 36 – pegaz po liftingu

  • 10.07.2019 o 09:28
    Permalink

    Jeśli Pegasus jest coraz lżejszy, podeszwa coraz węższa, but coraz dynamiczniejszy to po co Nike robi model Zoom Elite.

    Odpowiedz
    • 13.07.2019 o 20:49
      Permalink

      Mimo odchudzania Pegasusa jest on i tak cięższy, bardziej wypakowany pianką i amortyzacją od Elita. Więc cały czas Pegasus na trening a Elite na zawody. Gorzej, że zaciera się różnica między Pegasusem a Vomero. Vomero także idzie w tą coraz lżejszą i „szybszą” stronę i niedługo nie będzie w Nike porządnego i solidnego poduszkowca dla ciężkich osób do „robienia kilometrów”.

      Odpowiedz
      • 25.07.2019 o 09:04
        Permalink

        jest tendencja na chudniecie wiec poduszkowce nie beda uzyteczne;P

  • 30.07.2019 o 13:11
    Permalink

    A rozmiarówka taka sama, bo ktoś gdzieś napisał, że trochę są większe.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *