Nike Zoom Pegasus 34 – co nowego?

Rewolucją był Pegasus 33 – pierwszy w którym zastosowano dwie poduszki gazowe w podeszwie. Dało mu to więcej amortyzacji przy tej samej wadze i dynamicznej specyfice. W Pegasus 34 takiej rewolucji nie ma. Zmiany są niewielkie – inny materiał cholwki, nieco twarsza pianka i waga, która znowu poszła w dół.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

Wizualnie Pegasus nie zmienił się znacząco. Kształt buta i linia pozostała ta sama jak w przypadku modelu 33 i trudno pomylić go z innym butem. Jest dostępny w kilku zestawach kolorystycznych zarówno dla mężczyzn jak i dla kobiet.

Nike Zoom Pegasus 34

Fast Running Pack

W tym roku Pegasus wszedł też w skład tzw. „Fast Running Pack”. Zestawu butów przygotowanych i projektowanych z myślą o #braking2. Ich cechą wspólną jest szybkość choć .

  • VaporFly Elite – niedostępny, przygotowywany indywidualnie przez Nike dla najlepszych biegaczy na świecie.
  • VaporFly 4% – najszybszy z dostępnych „zwykłym śmiertelnikom”, oparty na carbonowej elastycznej płytce, bardzo lekki i bardzo szybki. Dopisek 4% oznacza, że pozwala osiągnąć o 4% lepszy wynik niż bieg w „normalnych” butach.
  • Zoom Fly – Trochę prostsza wersja Vapor Fly. Główną zmianą jest inny materiał płytki w podeszwie. Zamiast carbonu w Zoom Fly użyty został trochę mniej sprężysty nylon.
  • Zoom Pegasus – Jedyny but treningowy w tym gronie. Dobrze amortyzowany, lekki, pozwalający zarówno na długie bieganie jak i mający niezłą dynamikę. Nie da się też ukryć że w takim gronie Pegasus jest butem „najwolniejszym”, ale za to najbardziej uniwersalnym i przeznaczonym dla najszerszej grupy biegaczy.

Nike Zoom

W bardziej klasycznym ujęciu Pegasus to też but treningowy z bardzo dobrą amortyzacją. Jeden z czterech treningowych opartych na technologii Zoom. Bardziej dynamiczny i uniwersalny od Vomero. Sprawdzi się u szerokiego grona biegaczy jako jeden but treningowy który może posłużyć zarówno do komfortowego biegania setek kilometrów jak i na szybszych treningach.

Niektórzy powiadają, że jak potrzebujesz buta do wszystkiego – kup Pegasusa. Coś w tym jest.

neutral stabilizacja
największa amortyzacja Zoom Vomero Zoom Odyssey
bardzo duża amortyzacja Zoom Pegasus Zoom Structure

Alternatywy

Zaskoczenie nie będzie i alternatyw dla Pegasusa jest na rynku dużo. Wymieniam te najbardziej oczywiste, ale Pegasus może być alternatywą jeszcze i dla innych modeli.

waga drop cena
Adidas Supernova 9 360 g 10 mm 599 zł
Asics Gel-Cumulus 18 378 g 10 mm 549 zł
Brooks Ghost 9 342 g 12 mm 499 zł
Mizuno Wave Rider 20 340 g 12 mm 549 zł
Nike Zoom Pegasus 34 324 g 10 mm 479 zł
Saucony Ride 9 8 mm 529 zł

Co się zmieniło?

Waga to najłatwiej mierzalny element. Według producenta Pegasus 34 waży 285 gramów. Natomiast w rozmiarze 12US but waży 324 gramy. To o 7 gramów mniej niż poprzednik. Rożnica może być niezauważalna, ale od 4 lat Pegasus systematycznie staje się butem lżejszym. Pegasus 30 – 358 gram, Pegasus 31 – 336 gram, Pegasus 32 oraz 33 – 331 gramów, a teraz Pegasus 34 – 324 gramów. Są to wagi dla rozmiaru 12US.

Nike Zoom Pegasus 34 - detal

Podeszwa

W podeszwie zmieniła się pianka – „zwykły” Cushlon zastąpiony został Cushlonem ST. Literki ST oznaczają stabilność, którą ma dawać nowa pianka. Z jednej strony to tylko dwie literki ale w praktyce wydaje się nieco sztywniejsza a zatem i stabilniejsza od tej w poprzedniej edycji.

To mała zmiana ale razem z  odchudzeniem buta dodaje mu troszeczkę szybkości.

Nike Zoom Pegasus 34 - tyłem

Poduszki gazowe Zoom zostały na swoich miejscach. Jedna znajduje się pod piętą czyli w miejscu na którym podczas biegu ląduje większość biegaczy. Druga znajduje się pod śróstopiem, czyli w miejscu na którym ląduje niewiele osób ale które u każdego ma kontakt z podłożem. Poduszka z przodu daje w ten sposób komfort i amortyzację podczas szybszego biegu z wykorzystaniem lądowania na śródstopiu.

Przednia poduszka Zoom, podobnie jak w poprzedniku, umieszczona jest stosunkowo blisko stopy co sprawia, że jest bardziej odczuwalna niż ta z tyłu.

Nike Zoom Pegasus 34 - amortyzacja

Drop, czyli spadek pomiędzy piętą a palcami pozostał bez zmian i wynosi 10 mm.

Na samym końcu mamy bieżnik. Bardzo klasyczny jak na Pegasusa. Pod zewnętrzną krawędzią stopy mający postać podłużnych elementów natomiast pod śródstopiem bardziej punktowych. Taki układ to cecha charakterystyczna Pegasusa. Sprawdzi się przede wszystkim na twardych nawierzchniach typu asfalt, kostka czy ubite ziemne drogi.

Nike Zoom Pegasus 34 - bieżnik

Cholewka

Zmiany w cholewce także nie są rewolują a raczej ewolucją rozwiązań z poprzednika. Ewoluuje materiał cholewki (teraz zwany FlyMesh), który zmienił swoją strukturę na bardziej dziurkowaną szczególnie w przedniej części buta nad palcami. Ma to zapewniać lepszą oddychalność i wentylację.

Materiał ten uzupełniony jest żyłkami Flywire. Zostały one tym razem schowane pod spód, a dokładniej pomiędzy dwie warstwy (zewnętrzną i wewnętrzną) cholewki. Ich zadanie jest niezmienne – mają poprawiać trzymanie stopy w bucie.

Nike Zoom Pegasus 34 - bokiem

Wnętrze – gładkie i bezszwowe. Do tego Pegasus już nas przyzwyczaił. Właściwie pozostało niezmienione od poprzedniej edycji, ale skoro coś jest dobre to po co zmieniać. Mamy więc pod zewnętrznym FlyMeshem, wewnętrzną gładką cholewkę. Mamy lubiane przeze mnie rozwiązanie z wszytym językiem, które trzyma język i poprawia komfort. Mamy generelnie tak przyjemne wnętrze, że można pokusić się o bieganie w Pegasusach bez skarpet.

Nike Zoom Pegasus 34 - cholewka

Szerokość cholewki również nie uległa zmianie i jest stosunkowo wąska. Tak samo wąska jak w poprzednim Pegasus 33, a jeśli sięgnąć jeszcze dalej to węższa od tej w Pegasusach 31 czy 32.

Podobnie jak szerokość, nie zmieniła się też obszerność przedniej części Pegasusa. Miejsca na palce nie ma bardzo dużo a czubek buta jest wyprofilowany w czub. Dodatkowo przednia część jest stosunkowo niska, co może dyskwalifikować go u osób z szerszą stopą. Generalnie zarówno Pegasus 33 jak i 34 to nie są buty dla osób szukających dużej ilości w przedniej części.

Podsumowując

PLUSY MINUSY
  • bardzo dobra amortyzacja,
  • uniwersalny – od długich wybiegań po szybsze odcinki,
  • bezszwowa cholewka ze zitegrowanym językiem,
  • z roku na rok coraz lżejszy.
  • wąski i niski czubek buta, który może dyskwalifikować go u osób z szerszą stopą.
REKLAMA

Skomentowali

  • Jaca
    14.06.2017 at 09:33
    Permalink

    Minusem tego podłużnego bieżnika na zewnętrznej krawędzi jest to, że wchodzi tam dużo drobnych kamieni, które później uderzają o asfalt i jest to denerwujące.

    Odpowiedz
    • Piotr
      27.06.2017 at 21:29
      Permalink

      Po trzech wybiegach w tych właśnie Pegasusach, zrobionych 50 km, zauważyłem że już zaczyna się przecierać materiał na zapiętkach :/ czy to normalne? Może macie jakieś sposoby na to?

      Odpowiedz
      • Karola
        07.07.2017 at 22:00
        Permalink

        Miałam 4 pary butów Nike Pegasus, każde pokonały ponad 1000 km i nigdy nic podobnego się nie stało.

  • Cynamon
    26.06.2017 at 19:27
    Permalink

    Jest wiele e-sklepów, które oferują ten model, ale jednego nie rozumiem – na jednym kosztują one 349, na drugim 399, a na trzecim 479. O co w tym chodzi?

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      26.06.2017 at 21:54
      Permalink

      RCD czyli rekomendowana cena detaliczna to 479 zł i tyle ten model kosztuje wchodząc na rynek. Dalej cenę kształtuje i ustala już konkretny dystrybutor czyli dany sklep. Może np. zrobić na ten model wyprzedaż lub po prostu sprzedawać go taniej. Tak jeden sklep może (rezygnując z części swojej marży) sprzedawać ten sam model za 399 zł, a inny za 349 zł.

      Odpowiedz
  • robbie77
    12.07.2017 at 10:08
    Permalink

    tak ogólnie uwaga do nowo produkowanych butów – a szczególnie przez NIKE – o której wspominasz: dziwnie wykańczany przód buta, który dość mocnym skosem schodzi do podeszwy i tym samym powoduje, że paluchem zahaczamy o górną część cholewki co po pierwsze grozi urazami paznokcia, skóry a przede wszystkim objawia się szybkim przecieraniem się buta w tym miejscu 🙁 bardzo martwi mnie ta tendencja – z tego powodu ostatnimi czasy muszę rezygnować z zakupu wielu modeli (Nike Zoom Elite 9, Pegasus 34, Lunartempo, Lunarracer, Puma Speed 500, Puma Ignite, Adidas Ultra Boost) – niestety mam do tego dużą stopę (48,5) i pomijając fakt, że ciężko kupić buty w jeszcze wiekszym rozmiarze by uniknąć ww. zjawiska to w ogóle uzywanie butów o wiele za dużych nie jest komfortowe; w ogóle tendencja jest niestety taka, że większy nacisk kładzie się na wygląd aniżeli na użytkowość i trwalość (!) butów – i żeby było jasne nie jestem przeciwny temu by buty do biegania były ładne ale w pierszej kolejności mają być funkcjonalne bo przecież jest to specyficzna forma butów roboczych 🙂

    Odpowiedz
  • wojtek
    14.07.2017 at 15:36
    Permalink

    czy ten niski przód jest inny, niż w Pegasusie 32?
    bo w 32 biegam od dawna, nic mi nie przeszkadza

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *