Nike Zoom Pegasus 33 – czego można się po nim spodziewać

Pegasus w tym roku przeszedł wielkie zmiany. Nie wizualne bo bardzo łatwo pomylić go z poprzednikiem ale techniczne bardzo się zmienił. Teraz z jednej strony ma coś ze starego Pegasusa, ale z drugiej posiada też dodatkową poduszkę gazową niczym w Vomero oraz kilka innych elementów z szybkich Elite.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Przeznaczenie

Nike Zoom Pegasus 33 pojawił się w sprzedaży 1 czerwca będąc niejako prezentem na Dzień Dziecka. To bardzo uniwersalny model z bardzo dobrą amortyzacją i cechującą się bardzo wygodną cholewką. Jest jednym z trzech głównych modeli Nike przeznaczonych dla stopy neutralnej. Stoi pomiędzy Vomero i Elite. Vomero jest butem o większej amortyzacji od Pegasusa. Elite o mniejszej, ale za to z racji konstrukcji – przeznaczonym do szybszego biegania.

neutral stabilizacja
największa amortyzacja Zoom Vomero Zoom Odyssey
bardzo duża amortyzacja Zoom Pegasus Zoom Structure
duża amortyzacja Zoom Elite

Pojawienie się Pegasusa 33 można nieco zachwiać tym zestawieniem. Przede wszystkim nowy Pegasus wyposażony został w drugą poduszkę gazową. Dzięki temu ma być butem jeszcze bardziej miękkim i amortyzowanym.

Nike Zoom Pegasus 33

Co nowego w cholewce?

W cholewce wiele się nie zmieniło. Wizualnie można wręcz pomylić nowego 33 ze starym 32. Obydwa wykończone są bezszwowo i mają bardzo podobny materiał cholewki. Składa się z dwóch warstw materiału. Zewnętrznego ponacinanego (w tym przypadku niebieskiego) meshu:

Nike Zoom Pegasus 33 - mesh

Oraz wewnętrznego (w tym przypadku białego) jednolitego. Dwie warstwy dają też wygodę. Wewnętrzna jest niczym miękka otulina dookoła stopy. Dzięki temu w środku jest gładko i wygodnie. To właśnie dla tej wygody niektórzy biegają tylko w Pegasusach. Wewnętrzna warstwa cholewki jest też zszyta z językiem. Takie proste rozwiązanie sprawia, że język nie ucieka na boki i jeszcze bardziej poprawia komfort.

Nike Zoom Pegasus 33 - wnętrze

Tak naprawdę wszystko co się dało zrobić w środku dla komfortu zostało w Pegasusach zrobione już jakiś czas temu.

Będzie ciaśniej

W rejonie śródstopia nadal w Pegasusach są cienkie żyłki flywire. Ich zadaniem jest dodatkowe trzymanie śródstopia. Mają razem ze sznurówkami obejmować i trzymać stopę. Idea jest słuszna, ale aby żyłki mogły razem ze sznurowadłami pracować powinny zaczepiać się bezpośrednio o sznurowadła. A tak nie jest bo zaczepiają się o cholewkę i sznurowadła. Dają na pewno trochę trzymania ale nie jest to coś co w tych butach będzie kluczowe z punktu widzenia trzymania stopy.

Nike Zoom Pegasus 33 - flywire

 

Apropos sznurówek… Pegasus 33 w porównaniu do poprzednika ma trochę inne sznurowanie. W poprzedniku było sześć dziurek z flywire. W Pegasusie 33 mamy pięć, ale za to mamy dodatkową dziurkę do sznurowania butów. Dla większości biegaczy jest ona bezużyteczna, ale jeśli ktoś ma specyficzne stopy i problem z dopasowaniem butów to mogą się przydać. Wykorzystanie dodatkowej dziurki daje lepsze i pełniejsze sznurowanie.

Nike Zoom Pegasus 33 - dodatkowa dziurka

Mamy tu też pierwszą rzecz „zapożyczoną” z Nike Zoom Elite – język. Dotychczas był miękki, zaokrąglony i taki klasyczny. Teraz jest płaski. Sam w sobie nie jest znaczącą zmianą, ale razem z trochę innym sznurowaniem mogłem się spodziewać, że nowy Pegasus choć wizualnie wygląda tak samo jak poprzednik to na nodze leży inaczej.

Miałem rację. Po założeniu butów czuć, że but się inaczej układa na nodze. Niekoniecznie jest to spowodowane konstrukcją języka czy sznurowania ale szerokością. Nike Pegasus 33 po prostu jest węższy! Odczuwalnie węższy od Pegasusa 32, co czuć właśnie w rejonie śródstopia. Przy mojej dosyć standardowej stopie jest ok. Przy biegacza z szerszymi stopami może być problem.

Nike Zoom Pegasus 33 - język

Będzie bardziej miękko (pod śródstopiem)

Największe zamiany w Pegasusie zaszły w amortyzacji. Nike część ze swoich butów opiera o system poduszek gazowych. Są to elementy wielkości pudełka zapałek czy kostek mydła zatopione w piankową podeszwę. Są wypełnione gazem i zachowują się jak poduszki dając miękkość pod stopą. Pegasus też był i jest tak zbudowany.

Miał jedną poduszkę gazową pod piętą. W tym miejscu miał największą amortyzację. Z przodu pod śródstopiem była tylko pianka, przez co niektórzy narzekali na sporą różnicę w miękkości tyłu i przodu buta.

Nike Zoom Pegasus 33 - zoom

Teraz Pegasus ma drugą poduszkę gazową. Pod piętą poduszka została bez zmian. Dodatkowa poduszka znalazła się z przodu buta. Umieszczona jest poprzecznie pod śródstopiem. Teraz można się spodziewać że but będzie jednolicie miękki zarówno z tyłu jak i z przodu. Nie będzie dyskomfortu z racji nierównomiernego rozłożenia amortyzacji.

Będzie też butem bardziej miękkim i lepiej amortyzowanym od poprzednika. Mając dwie poduszki gazowe można go porównywać z Zoom Vomero, który do tej pory był najlepiej amortyzowanym butem Nike.

Nike Zoom Pegasus 33 - cushlon

W praktyce amortyzację czuć inaczej niż w Vomero. Pod piętą jest miękko, czuć jak podeszwa pracuje i ugina się przy nacisku. Zachowuje się bardzo podobnie do innych butów Nike. Całkiem inaczej jest z przodu. Przednią poduszkę gazową czuć bardzo wyraźnie. Po założeniu buta czuć wręcz w którym miejscu się znajduje i czuć jak pracuje. Nawet w najbardziej miękkim modelu Nike Vomero takiego uczucia nie miałem. Mając na nogach Pegasusa 33 oraz Vomero 11 to ten pierwszy jest w odczuciu bardziej miękki.

Bieżnik wzięty z Elite

Bieżnik w Pegasusach zmienia się z roku na rok i z roku na rok jest coraz bardziej ugłaskany. Ten w Pegasusach 30 nadawał się w las niemal jak but terenowy. W modelach 31 i 32 został nieco spłycony a kostki bieżnika stały się bardziej drobne.

W tym roku kostki przyjęły formę pięciokątów podobnych do tych z Elite. Czy to lepiej czy gorzej? Ciężko powiedzieć, ale bieżnik stał się w tym momencie bardziej asfaltowy i stracił trochę ze swojej uniwersalności.

Nike Zoom Pegasus 33 - bieżnik

Podsumowując

PLUSY MINUSY
  • bardzo dobra amortyzacja, szczególnie z przodu buta
  • uniwersalny – od wybiegań po szybkie odcinki
  • bezszwowa cholewka
  • wygoda i gładkie wykończenie wnętrza
  • szerokość, but jest węższy od poprzednika co nie każdemu musi odpowiadać

Nike do nowego Pegasusa przeniósł rozwiązania z innych modeli. Dzięki temu but łączy dwie rzeczy które najczęściej występują oddzielnie. Z jednej strony jest to but bardziej miękki niż dotychczas bardziej amortyzowane Vomero. Z drugiej ma płytszy, lżejszy bieżnik i inne elementy znane z bardziej dynamicznych Elite. Jest też węższy, co akurat nie wszystkim musi odpowiadać.

Generalnie Pegasus przejmuje rozwiązania innych modeli i staje się butem o jeszcze szerszym zastosowaniu – od długich wybiegań po szybkie zawody. Taka też była pierwotna idea Pegasusa. Miał niczym Volkswagen, być butem dla wszystkich. Najnowszy, który właśnie wchodzi do sklepów będzie tej idei bardzo bliski.

REKLAMA

Skomentowali

  • Tomek
    02.06.2016 at 14:18
    Permalink

    Lubię czytać Twoje recenzje. Dzięki nim mam NB 1980 Zante na szybsze treningi i zawody oraz Nike Zoom Vomero 10 do klepania kilometrów. Ale zapamiętaj w końcu, że pisze się naprawdę, nie na prawdę, to razi w oczy 😉
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • lukaug
      27.09.2016 at 14:13
      Permalink

      Łatwo pomylić z „na pewno”, które pisze się rozdzielnie 😉 Tomku, to vortal o bieganiu, nie ortografii i stylistyce (za wyjątkiem stylistyki obuwniczej). Twój życzliwy komentarz jest nie na miejscu – jako czytelnik tego forum, uznaję za niegrzeczny. Skupmy się na merytoryce i to co nas biegaczy interesuje.

      Odpowiedz
      • stardust
        11.10.2016 at 22:07
        Permalink

        Komentarz Tomka jest jak najbardziej na miejscu. Każda treść zamieszczana w internecie, a więc w przestrzeni publicznej, wymaga używania poprawnej formy i stosowania się do zasad ortografii i gramatyki języka w którym publikujemy. I tematyka nie ma tu nic do rzeczy. Zwrócenie uwagi na rażące błędy, jest jak najbardziej na miejscu. Natomiast autor powinien być wdzięczny, bo powinno mu zależeć na poprawności językowej swoich tekstów. Nie ma w tym absolutnie nic niegrzecznego.
        Odnoście samej recenzji natomiast. Chyba przekonała mnie do zakupu Pegasusa. Obecnie biegam w Pegasusach 31 i buty te sprawdziły się u mnie w 100%. Jeśli wersja 33 jest lepsza to chyba nie ma się nad czym zastanawiać.

  • pawcio
    02.06.2016 at 22:01
    Permalink

    Już sam wygląd tych butów robi bardzo dobre wrażenie. Trzeba poczekać az Pegasus 32 odejdą na emeryturę a 33 będzie trochę tańsza i można zamawiać 🙂

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      05.06.2016 at 21:21
      Permalink

      Z Elitami 7 ich nie porównywałem, ale jak będę w sklepie to porównam. Na razie wiem, że są węższe od poprzedniego Pegasusa.

      Odpowiedz
  • Marlena
    03.06.2016 at 14:37
    Permalink

    Zazwyczaj wygląd butów sportowych pozostawia wiele do życzenia natomiast te wydają się bardzo fajne;)

    Odpowiedz
  • Kamil
    14.06.2016 at 08:58
    Permalink

    Pawle co wybrać?

    Waga 81kg, wzrost 183cm. Zakres cenowy do 400zł. Bieganie asfalt, kostka brukowa, beton, ubita ścieżka leśna. Głównie parkrun 5km co sobota, trening w tygodniu do 10km. Łącznie na tydzień 15-20km. Stopa naturalna lekko supinująca.

    Aktualne promocje w sieci:

    adidas Snova Glide 7
    adidas Snova Glide 8
    Nike Pegasus 32 (zwykłe), print lub CP (nie mam pojęcia czym się różnią).
    ASICS GEL-CUMULUS 17
    ADIDAS ENERGY BOOST LTD M

    Odpowiedz
    • Kamil
      17.06.2016 at 17:46
      Permalink

      zamykam pytanie. Zakupiłem Cumulusy. Dziś test na 10km nocny bieg w Gdyni.

      Odpowiedz
  • Marcin
    25.06.2016 at 22:40
    Permalink

    Paweł powiedz mi jedną rzecz.
    W twojej recenzji masz Pegazusa 33 z językiem jak ten z Elite 7.
    Ja kupiłem sobie 33 i mają język jak stare Pegazusy 32.
    Jak powiedziałem sprzedawcy z ForPro o tym to się na mnie jak na idiotę spojrzał.
    A poza tym porównywałem 33 i 32 jak chodzi o szerokość i są takie same, dodam że mam szeroką stopę w śródstopiu i 3/4 butów mnie strasznie naciera właśnie tam a jak kupie 2 rozmiary większy tak jak zalecają niektórzy specjaliści od biegania to na szerokość jest OK ale noga pływa jak w basenie.

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      29.06.2016 at 19:14
      Permalink

      Hmmm… Nie wiem jak wytłumaczyć kwestię językową. W Pegasusach 33 z artykułu język jest płaski jak w Elite. Aż sprawdzę czy w „sklepowych” egzemplarzach jest tak samo.

      Odpowiedz
  • Tomas
    15.09.2016 at 12:23
    Permalink

    Witam,

    Czy pegasus zwykly rozni sie czymś procz kolorystyki od pegasusa OC? Bo roznica w cenie jest znaczna tak ok 130zl na korzyść zwyklego pegasusa

    Odpowiedz
  • lukaug
    27.09.2016 at 14:20
    Permalink

    Pawle, czy Twoim subiektywnym zdaniem, 33 odsłona Pegasusów jest najbardziej udana na asfalt? Chodzi mi główne o wyważenie amortyzacji, dynamiki (sprężystości) i wygody na treningach. Nie jestem lekkim biegaczem (100kg). Biegam w Asicsach Nimbus 17 i Cumulus 16 – z tych dwóch, zdecydowanie Cumulusy uważam za udane. Nimbusy są fajne do chodzenia, ale to „pampuchy”, bambosze które nie oddają energii biegu. To nie jest but dla cięższych osób, choć świetny na pielgrzymkę do Częstochowy 😉 Poleć proszę coś dynamicznego – rozważam Pegasusy 33 vs Glide Boosty 8, być może jest jeszcze coś ciekawszego?

    Odpowiedz
  • Agnieszka
    29.09.2016 at 12:26
    Permalink

    Witaj Pawle
    Biegam od kilku lat, ale nie dużo, max 20 km tygodniowo. Stare buty pora wymienić na typowo biegowe. Rozważam Nike Pegasusy 33 jak w temacie, Nike Zoom Winflo 3 (831562-001) lub Nike FS Lite Run 3 (807145-001). Tak jak o Pegasusach znalazłam sporo opinii w necie, tak o pozostałych dwóch modelach nie bardzo. Może jakaś podpowiedź, które wybrać? Nie wiem na który model się zdecydować. Dodam, że mam stopę raczej neutralną i biegam głównie po asfalcie.

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      01.10.2016 at 10:41
      Permalink

      Też będzie mi ciężko powiedzieć bo poza Pegasusami tych modeli nie znam. Patrząc natomiast na dane dostępne w sieci model Zoom Winflo to troszkę prostsza wersja Pegasusa. Też z dobrą amortyzacją opartą na takich samych poduszkach gazowych Zoom. Lite Run 3 wygląda natomiast na model zupełnie inny od tej dwójki. Dużo bardziej elastyczny, naturalny ale też zapewne mniej amortyzowany. Na pewno bez poduszki gazowej w podeszwie pod piętą tak jak to jest w Pegasusach i Winflo.

      Tak więc wybierałbym między tymi dwoma pierwszymi modelami – Pegasus i Winflo.

      Odpowiedz
  • Krzysztof
    05.11.2016 at 13:53
    Permalink

    Biegam w Pegasusach 31 i właśnie zamówiłem model 33.
    Wziąłem 2 pary – zwykłe i LE MJ i z początku jakoś krzywo na nie patrzyłem, ale coraz bardziej mi się podobają. Może Limited Edition trąci trochę snobizmem, ale z drugiej strony może jestem zbyt klasyczny i zacofany w temacie „mody”. LE to para butów, każdy w innym kolorze.
    Większy dylemat mam co zrobić z NB 1080v6, bo te mimo, że sprawiają wrażenie większych to są lżejsze od Pegasusów i inny rodzaj amortyzacji. Wczoraj testowałem NBna bieżni, ale to nie to samo co na twardym gruncie.

    Jest szansa na Twoją recenzję NB 1080v6 ?

    Z trzech zamówionych par chcę zostawić sobie dwie i nie potrafię się zdecydować.
    Pegasusy 31 to buty, w których biega mi się prawie idealnie. Prawie ponieważ mimo, że rozmiar mam właściwy to na drugim palcu czarnieje mi paznokieć przy dystansach od 15km wzwyż. NB są szersze, ale raczej tu wina leży w budowie mojej stopy – typ grecki.

    Odpowiedz
  • Kamil
    07.11.2016 at 11:39
    Permalink

    Cześć Paweł,
    Poszukuję podstawowego buta treningowego i rozważam Pegasusa 33 oraz Elite 8. P33 leży mi bardzo dobrze, jednak do E8 przekonuje mnie niższy drop. Problem w tym, że E8 nie mam gdzie go zmierzyć, dlatego mam do Ciebie pytanie.
    Jaka jest obecnie różnica pomiędzy zoom elite 8, a pegasusem 33 po dołożeniu dodatkowej amortyzacji z przodu w tym drugim? Czy można powiedzieć, że E8 to w zasadzie taki P33 tylko bez amortyzacji z tyłu (i z nieznacznie niższym dropem) czy są jeszcze jakieś różnice pomiędzy tymi modelami? Biegam raczej ze śródstopia, waga 80-85 kg, głównie po betonie czasem w terenie mieszanym, ok 30, max 40 km tygodniowo. Który będzie lepszy dla mnie?
    Pozdrawiam,

    Odpowiedz
    • Kamil
      07.11.2016 at 13:20
      Permalink

      Dodam jeszcze, że dla mnie but powinien mieć tylko tyle amortyzacji, ile wystarczy do bezpiecznych treningów, ale nie więcej niż potrzeba. Następnie patrzę na to jak najmniej ingerował w naturalną pracę stopy, czyli był możliwie elastyczny, niski, lekki. Jakieś inne modele?

      Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      12.11.2016 at 15:55
      Permalink

      Różnice o których piszesz czyli brak poduszki z tyłu i niższy drop to główne różnice między tymi modelami. Jeśli biegasz ze śródstopia czy lądując na całej stopie to przy wadze ok. 80 Elite będzie wystarczający. Nie masz tam co prawda poduszki gazowej z tyłu ale masz tą samą miękką piankę co w reszcie podeszwy.

      Z innymi modelami może być ciężko bo nie ma w tej chwili buta o takiej konstrukcji (czyli z dodatkową amortyzacja z przodu a nie z tyłu) na rynku. Mógłbyś spróbować np. Asics FuxeX czy NB 1980 Zante ale i tak Elite będzie z tej trójki najlepszą propozycją.

      Odpowiedz
  • Maniek
    07.12.2016 at 21:20
    Permalink

    Niestety trafiłam na ten artykuł dopiero po kupnie butów.
    Model jest tak wąski, że moja mimo, że wąska stopa nie czuje się w nim komfortowo.
    Zamiana języka na cieńszy i mniejszy to bardzo duże pogorszenie równiez, buty wygladają i czuć się w nich jak w skorupie. Możliwe, że biegowo wypadają super, ale na pierwsze przymiarki nic nie zapowiada, żeby mogło to zrekompensować ich wady.

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      10.12.2016 at 12:05
      Permalink

      Dlatego właśnie buty przed zakupem trzeba przymierzyć, chwilę pochodzić po sklepie i porównać z innymi.

      Odpowiedz
  • Grzesiek
    21.12.2016 at 00:41
    Permalink

    Hej Pawle! A co sądzisz o butach marki Joma? To dość mało znana i moim zdaniem niedoceniana marka w polsce. Mam kolegę, który biega w modelu Joma Hispalis XVIII i jak twierdzi złego słowa o nich nie może powiedzieć. Podobno w butach tej firmy biega reprezentacja hiszpanii. Sam zastanawiam się nad kupnem, którychś z butów Jomy bo to może byc całkiem solidna alternatywa dla asicsów, adidasów, new balance itp. topowych marek… tym bardziej, że w stosunku do konkurencji te buty mają bardzo atrakcyjną cenę.

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      21.12.2016 at 17:56
      Permalink

      Nie znam oferty tej marki ale ją kojarzę. Brat ma Jomy, z początku trochę w nich biegał, teraz używa ich do innych rzeczy 😉 Dają radę. Jako alternatywa, dla tych którzy nie potrzebują najwyższej półki i amortyzacji to myślę, że powinny być ok.

      Odpowiedz
  • Dominik
    23.01.2017 at 11:31
    Permalink

    Witam
    Biegam od 4 lat głównie na dystansach 10-21 km, tygodniowo średnio ok 50-60 km, w zeszłym roku przebiegłem ponad 2000 km w butach Adidas Nova Cushion. Szukam czegoś nowego na ten sezon do biegania głównie po asfalcie, moja obecna waga to 85 kg, ale chcę zejść poniżej 80 kg, bo chciałbym wystartować w maratonie Juranda w Szczytnie 7 maja. Jakie buty polecasz na ten sezon? Zastanawiałem się nad :
    1. Asics Pulse 8 (chyba jednak jestem na nie za ciężki)
    2. Adidas Snova 7 lub 8 (8 ma wzmocnioną cholewkę- w Nova Cushion pękła mi siatka z boku, więc wzmocnienie może mieć sens)
    3. Nike Air Zoom Pegasus 33

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      26.01.2017 at 21:33
      Permalink

      Ja bym wybierał między Snova a Pegasusem. Pulse z tej trójki ma najsłabszą amortyzację i jako jedyny nie jest bezszwowo wykończony co się trochę przekłada na komfort. Ale który z nich – Snova Glide czy Pegasus – to nie wiem. Obydwa są świetne.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *