Nike Zoom Elite 10 – miks miękkości i lekkości w niezmienionej formie

Przyzwyczailiśmy się, że każdy nowy model rożni się mniej lub bardziej od poprzednika. Czasami zmiany są większe, czasami mniejsze. W przypadku Elite 10 są… wręcz żadne i „nowy” Elite 10 to właściwie „stary” Elite 9. Zmiana cyfry w nazwie modelu jest w nim zmianą największą.

Podstawowe informacje

Parametry

Przeznaczenie

Jeśli chodzi o przeznaczenie Elite jest lekkim butem treningowo-startowym. Amortyzacji ma wystarczająco na starty od piątki do półmaratonu. Natomiast w przypadku maratonu uważałbym i wybierał Elite bardzo świadomie. Zdecydowana większość biegaczy na tak długim dystansie będzie się lepiej czuła w bardziej amortyzowanych butach.

Nike Zoom Elite 10

Lepiej amortyzowanymi w tym przypadku w Nike są modele Pegasus, Epic React czy Vomero. Właściwie wszystkie buty treningowe Nike to buty o większej amortyzacji.

neutralstabilizacja
największa amortyzacjaZoom Vomero
bardzo duża amortyzacjaZoom PegasusEpic ReactZoom Structure
duża amortyzacjaZoom Winflo
umiarkowana amortyzacjaZoom Elite
mała amortyzacjaZoom Streak

Szukając w Nike modelu o mniejszej amortyzacji ale też jeszcze lepszej dynamice i lekkości trafimy właściwie tylko na Zoom Streaka.

Alternatywy

Szukając natomiast alternatyw dla Elita wśród butów innych marek mamy tu przede wszystkim dwie cechy wspólne. Obniżony (Boston się tutaj tylko wyłamuje) drop oraz niską wagę. Przy czym odchudzenie butów (także z amortyzacji) nie jest tutaj jeszcze tak drastyczne jak w typowych butach startowych.

modelwaga 9USdropcena
Adidas Adizero Boston
244 g10 mm599 zł
New Balance Zante244 g6 mm469 zł
Nike Zoom Elite 10233 g8 mm419 zł
Saucony Kinvara184 g4 mm549 zł

Podeszwa czyli amortyzacja

Skoro nowy Elite 10 to właściwie to samo co stary Elite 9 to w podeszwie znajdziemy dokładnie to samo. Większość podeszwy wykonana jest z jednolitej pianki Cushlon w której w przedniej części zatopiona została poduszka gazowa Zoom. Pianka ta odpowiada za to, że but jest miękki przede wszystkim w tylnej części buta (tam jest najwięcej pianki). Natomiast poduszka gazowa Zoom daje dodatkową amortyzację i sprężystość w przedniej części buta pod śródstopiem.

Nike Zoom Elite 10 - bokiem

To właśnie takie umieszczenie poduszki gazowej sprawia, że jest to but przede wszystkim dla osób biegających ze śródstopia. Taka konstrukcja daje więcej dynamiki i szybkości ponieważ przy szybkim bieganiu to właśnie śródstopie i przednia część stopy jest zaangażowana bardziej. Właśnie z tego podwodu główna amortyzacja czyli Zoom jest właśnie umieszczona z przodu. Natomoast pod piętą mamy tylko piankę, która sprawia, że jeśli nawet nie biegasz idealnie na śródstopiu to but będzie relatywnie bezpieczny.

Nike Zoom Elite 10 - amortyzacja

Bieżnik

Podobnie jak w poprzedniku bieżnik składa się z wielu małych sześciokątnych elementów umieszczonych gęsto obok siebie. Są stosunkowo mało agresywne i taki bieżnik sprawdzi się przede wszystkim na twardej nawierzchni, czyli na asfalcie i kostce. Takie jest też jego przeznaczenie.

Nike Zoom Elite 10 - bieżnik

Cholewka

Cholewka w Elite niemal dokładnie przypomina tą z Elitów „dziewiątek”. Wygląda niemal identycznie, jest tak samo bezszwowo wykończona i identycznie ukształtowana. Na pierwszy rzut oka zmiany są tutaj minimalne i jeśli ktoś polubił się z „dziewiątkami” to w „dziesiątkach” poczuje się jak u ciebie w domu.

Zmiany w cholewce ograniczają się do innego układu nacięć siateczki w przedniej części buta. Czy taki układ nacięć coś zmienia? Z praktycznego punktu widzenia kompletnie nic. Tym bardziej, że wszystkie inne elementy cholewki zostały takie same.

Nike Zoom Elite 10 - flywire

Bez zmian pozostał też system Flywire, mający za zadanie dodatkowo poprawiać trzymanie stopy. Żyłki poprowadzone są symetrycznie po obydwu stronach cholewki poprawiają dopasowanie buta i w pewnym stopniu też sprawiają, że można Elite nazwać wąskim butem. Bez zmian pozostał też kształt buta w przedniej części i ilość miejsca na palce. W mojej ocenie umiarkowana, choć da się zauważyć że Elite w rejonie palców jest szerszy niż w rejonie śródstopia.

Nike Zoom Elite 10 - cholewka

Bez zmian jest też wykończenie wewnątrz, które jest bardzo dobrze wykonane. Szwy w bocznych częściach buta na łączeniu elementów śródstopia z zapiętki em są płaskie i praktycznie niewyczuwane. Wszycie języka również jest wykonane bardzo gładko. Powiedziałbym, że wręcz wzorowo. Jest to sprawa bardzo indywidualna ale myślę, że można pokusić się o bieganie w Elitach bez skarpet.

Waga

Na sam koniec wypadałoby napisać, że waga również się nie zmieniła. Jednak tak nie napiszę. Elite 9 w rozmiarze 12US ważył 255 gramów. Elite 10 w rozmiarze 10 US waży 270 gramów. Te 15 gram różnicy to za dużo na błąd statystyczny, ale przyglądając się temu butowi nie mam pojęcia skąd wzięła się ta różnica.

Poza tą niezrozumiałą rozbieżność pomiędzy właściwie takimi samymi butami Elite waży tyle ile ważą inne modele treningowo-startowe. Jest to porównywalna waga do NB Zante (280 gramów) czy Adizero Bostona (270 gramów).

Nike Zoom Elite 10 - tyłem

Podsumowanie

PLUSYMINUSY
  • dobra amortyzacja (jak na tak lekki but),
  • dobre trzymanie stopy,
  • przewiewna cholewka,
  • bardzo gładkie wykończenie wewnątrz sprawiające, że można w nim biegać bez skarpet.
  • wąska cholewka, na pewno nie dla osób o szerokich stopach,
  • 15 gramów cięższy od poprzednika, co jest o tyle dziwne, że to identyczna konstrukcja.
REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *