Nike Lunar Tempo – nowa startówka na Lunarlonie

Lunar Tempo to nowość w ofercie marki Nike. To but przede wszystkim zbudowany na piance Lunarlon znanej przede wszystkim z takich modeli jak LunarGlide czy LunarEclipse. Lunar Tempo jest do nich podobny ale jest butem startowym. To but którego najbardziej porównywać można z inną startówką na Lunarlonie – Nike LunarRacer.

REKLAMA

To też but który w tej chwili dostępny jest tylko w sieci Sklepu Biegacza. W innych sklepach będziecie mogli znaleźć go dopiero za jakiś czas.

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – umiarkowana
4/7
▪ stabilizacja – bardzo mała
3/7
▪ elastyczność – duża
5/7
▪ waga rozmiaru 12US – 219 g
219 g
▪ spadek pięta-palce – 8 mm
8 mm
▪ cena katalogowa – 499 zł
499 zł

Cholewka

Cholewka robi dobre wrażenie. Z wyglądu but przypomina Flyknita. Flyknitem jednak nie jest. Cholewka to dwie warstwy siateczki meshowej, laserowo ponacinanej i z wierzchu mającej fakturę podobna do Flyknita.

Z topowymi modelami, Lunar Tempo łączy też technologia Flywire czyli te cienkie żyłki po bokach cholewki, mające poprawiać trzymanie śródstopia. W chwili obecnej Flywire to technologia występująca we wszystkich wcześniej wspomnianych butach na piance Lunarlon.

Nike Lunar Tempo

Osobiście też nie przeceniałbym Flywire jako systemu trzymającego śródstopie. Kwestię dobrego trzymania stopy w tym miejscu tak naprawdę zależy od profilu samej cholewki. To ona ma trzymać stopę a Flywire może tylko pomóc. Dlatego warto przymierzyć bo może się okazać że masz tak ja w LunarGlide – Flywire jest, ale cholewka jest na tyle szeroka, że słabo stopę trzyma. Za słabo.

Cholewka jest miękka i elastyczna. Po wyjęciu prawideł taka trochę kapciowata. Bez dodatkowych usztywnień czy to w palcach czy w śródstopiu. Zapiętek również jest zdecydowanie bardziej miękki niż w typowych butach treningowych. Łatwo go złożyć czy to do środka:

Nike Lunar Tempo - zapiętek

czy złożyć w dziubek:

Nike Lunar Tempo - zapiętek

Poza tym jak w większości Nike cholewka wykonana jest w technologii bezszwowej tak z wierzchu jak i w środku. Obcierać tutaj nie ma co.

Odblaski

Startowe buty raczej nie muszą mieć odblasków ale tutaj są. Są sprytnie zamaskowane w nacięciach na zapiętku i występują po obydwu jego stronach.

Nike Lunar Tempo - tył

Podeszwa

Podeszwa w Lunar Tempo to klasyczny Lunaron. Pianka znana przede wszystkim z flagowego modelu LunarGlide. Ale nie tylko. Poza nim pianka ta występuje w takich modelach jak treningowy LunarEclipsce, treningowo-startowy Flyknit Lunar oraz w startówckach LunarRacer czy LunarSpider.

W Lunar Tempo z Lunarlona wykonana jest całość podeszwy. To jeden wielki kawał tej pianki bez żadnych dodatków. W bieżniku pod piętą i pod przodostopiem jest trochę gumy węglowej aby podeszwa w tych miejscach zbyt szybko się nie zużyła. Natomiast pod łukiem stopy mamy tylko i wyłącznie Lunarlon a więc niczym nie zabezpieczoną piankę. To miejsce najszybciej będzie się w Lunar Tempo zużywać.

Nike Lunar Tempo - podeszwa

Waga

Skoro to but startowy to powinna być lekka i jest… lekka. But w moim rozmiarze 11,5US waży dokładnie 219 gramów. Bardzo mało jak na but do biegania i choć podeszwy w nim jest całkiem sporo to pod względem lekkości może śmiało konkurować z innymi startówkami.

Nike Lunar Tempo - waga

Cena

Pierwsza cena LunarTempo to 499 złotych co jest ceną z górnych pułapów butów startowych.

Przeznaczenie i wnioski

Suma sumarum z racji sporej jak na buty startowe amortyzacji jest to startówka przede wszystkim na dystanse półmaratonu i maratonu. Na szybkie piątki będzie za miękka i za mało dynamiczna. Na szybkie dychy już można ją zabrać, bo o ile nie biegasz poniżej 35 minut i potrzebujesz jeszcze szybszych butów to lekkość LunarTempo może ci się przydać. Natomiast jak chcesz powalczyć o dobry wynik w półmaratonie i maratonie to LunarTempo będzie na pewno dobrą propozycją.

Osobiście gdybym miał w tych butach biegać to stanęłyby gdzieś między Streak LT, które są demonami na najkrótsze dystanse a Flyknit Lunar, których używam na maratonach i które mają jeszcze więcej amortyzacji i są cięższe od LunarTempo.

REKLAMA

Zobacz także:

Nike VaporFly 4% – but na rekord świata VaporFly 4% to najszybszy but tego roku w którym padł rekord świata w maratonie. Tytułowe 4% odnoszą się tutaj do tego, że konstrukcja buta ...
Nike Zoom Streak LT 2 – pierwsze wrażenie Nie jestem tak szybkim biegaczem abym potrzebował butów startowych więc ich nie miałem. Teraz nadal ich tak na prawdę nie potrzebuję ale do ...
Rebook FloatRide Fast – mówią, ze to najlepszy but biegowy... FloatRide Fast to według Runner's World najlepszy but do biegania 2018 roku? Co w nim takiego najlepszego? Chociażby to że leży na nodze duż...
Nike Zoom Vomero 14 – Pegasus na sterydach Vomero to od lat synonim bardzo dobrze amortyzowanego buta. Najnowsza edycja poza miękkością od swojego lżejszego brata Pegasusa, przejęła t...

Skomentowali

  • Robert
    30.10.2015 at 14:59
    Permalink

    Witam!
    kupiłem te buciki mimo wielu opinii o niskim „nosku”. I niestety wszystkie te komentarze okazały sie prawdą. Buty mega lekkie, czuć miękkość – nie wiem jak z dynamiką bo buty odesłalem bo mają naprawdę dziwną konstrukcję czubka – schodzi on mocno w doł nie dając wystarczajaco dużo miejsca na palcami (przede wszsytkim nad dużym palcem). Niestety kupienie większego rozmiaru oznacza tak naprawdę za dużego buta (za długiego i za luźnego w śródstopiu). Tak więc przestrzegam – jesli nie macie mozliwości przymiarki czy też zwrotu butów to ostrożnie – ten przod jest wyjątkowo nieprzemyślanie zaprojektowany. A szkoda bo mam wrażenie że buty byłyby świetne…

    Odpowiedz
  • gryg
    02.04.2016 at 16:09
    Permalink

    A ja właśnie dzisiaj kupiłem, bo po różnych przymiarkach te okazały się najlepsze 🙂

    Odpowiedz
  • Łukasz
    26.06.2016 at 07:30
    Permalink

    Jak na ich wczorajszy dziewiczy start na 6ke sprawdziły się.
    Teraz zobaczymy co będzie dalej.

    Odpowiedz
      • Łukasz
        29.08.2016 at 17:45
        Permalink

        Już jest w nich zrobiona ponad 100 – ta. Najlepszą przyczepność mają na bieżni (stadion. Można na pełnej prędkości wchodzić w łuki). Na nawierzchni bitumicznej, czy tam asfalcie też są bardzo dobre. Elegancka amortyzacja i przyczepność. Gorzej im idzie na „kostce” chodnikowej i strasznie na „płytach” chodnikowych.
        W czasie deszczu lub po, gdy te nawierzchnie są mokre to na chodniku zachowują się prawie jak na lodzie (jest ślisko).
        Ogólnie biegam w nich po parkach (ścieżki w parkach Bangkoku są pokryte ‚asfaltem’). Temperatura tutaj nie schodzi poniżej 28°C prawie przez cały rok. Czyli nawierzchnia, po której się biega ma jeszcze więcej °. A kupione zostały za około 210 zł.

  • Daniel
    05.05.2017 at 08:53
    Permalink

    Cześć Paweł,

    Czytałem wiele dobrego o tych butach. One są ze starszej kolekcji i obecnie nie mogę ich nigdzie znaleźć.
    Czy Nike ma obecnie coś równie fajnego w obecnej kolekcji lub z r. 2016 ?

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      05.05.2017 at 22:00
      Permalink

      A patrzyłeś Lunar Tempo czy Lunar Tempo 2? Druga wersja jest niemal taka sama jak pierwsza.

      Z obecnej kolekcji to fajny jest Elite 9 – bardzo mocno go odchudzili w stosunku do starych wersji przy czym jest dalej nieźle amortyzowany. Także przeznaczenie ma podobne do Lunar Tempo.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *