Nie ma takich butów jak Nike Zoom!

Tak samo jak nie ma butów Asics Gel czy Adidas boost. Jest Zoom Pegasus, Zoom Structure, Zoom Vomero. Jest Gel-Nimbus, Gel-Kayano, Gel-Pulse. Jest Adidas UltraBoost, SolarBoost… Na rynku jest wiele modeli zoomów, wiele boostów a GELi to jest tyle co zoomów i boostów razem wziętych.

REKLAMA

Wiem, że nie należy wymagać od wszystkich biegaczy rzucania pełnych nazw butów biegowych w stylu Nike Air Zoom Pegasus 36 Trail ale warto wiedzieć, że samo Nike Zoom to jeszcze nie nazwa modelu buta.

Tymczasem schemat nazewniczy niemal zawsze jest ten sam MARKA-LINIA-MODEL, czasami MARKA-MODEL-LINIA.

Linie nazewnicze tworzą producenci najczęściej w oparciu o technologie z jakich dana grupa ich produktów korzysta. Użycie nazwy technologii w pełnej nazwie produktu podkreśla tym samym to, że „tak, te buty korzystają z tej technologii”. Ułatwia to często wybór konsumenta bo skoro dobrze biegało mi się w butach Nike Zoom iks to równie dobrze sprawdzą się Nike Zoom igrek.

Z tego zabiegu korzystają w różnym stopniu niemal wszyscy producenci. Gdyby rzucić na nie okiem to wybierając tylko te najbardziej rzucające się w oczy mamy:

Nike Zoom

Wszystkie buty które bazują na systemie amortyzacji opartym na poduszkach gazowych umieszczonych w podeszwie. Sama obecność poduszki gazowej nie gwarantuje nie wiadomo jakiej amortyzacji. Zoom może być w bucie w formie minimalnej, albo w formie poduszki gazowej na całej długości buta. Stąd tylko w segmencie biegowym mamy:

  • Zoom Pegasus
  • Zoom Structure
  • Zoom Vomero
  • Zoom Winflo
  • Zoom Streak
Nike Zoom Streak 7

Aczkolwiek zdarzają się tutaj też wyjątki jak ZoomFly, który choć w nazwie ma Zoom to w podeszwie poduszki gazowej nie ma.

Asics GEL

I znów analogiczna sytuacja. Wszystkie buty mające słowo GEL w nazwie to buty gdzie jednym z elementów amortyzacji jest GEL. Może być to kropla pod piętą. Mogą być to aplikacje w różnych miejscach buta. Może być też to taka konstrukcja gdzie element GELowy sięga od pięty po palce. Ilość butów może przyprawić tu o ból głowy:

  • Gel-Nimbus
  • Gel-Kayano
  • Gel-Cumulus
  • Gel-Pulse
  • Gel-FujiTrabuco
  • Gel-Contend
  • Gel-Exalt
Asics Gel-Kayano 26

Tak jak i w Nike’u tak i tutaj są nazewnicze wyjątki. W ostatnich latach pojawiło się na rynku całkiem sporo butów w których można znaleźć GEL a nie nazywają się GEL-cośtam. To modele takie jak: MetaRide, MetaGlide, Dynaflyte, Tartheredge…

Mizuno Wave

I znów tak samo. Wave jako system amortyzacji i stabilizacji może przyjmować różne formy. Najmniej rozbudowane w butach startowych. Klasyczne w butach neutralnych do najbardziej rozbudowanych w butach ze stabilizacją. Jest nawet taki Wave który właściwie eliminuje z podeszwy piankę i niemal cała podeszwa opiera się na tym systemie. Tutaj nie znam nazewniczych wyjątków. Jest Wave w nazwie – jest Wave w bucie:

  • Wave Rider
  • Wave Ultima
  • Wave Prophecy
  • Wave Inspire
  • Wave Sky
  • Wave Shadow
  • Wave Tenjin
  • Wave Mujin
  • Wave Daichi
Mizuno Wave Paradox 5

Wystarczy, choć jest ich o wiele więcej.

Adidas Boost

Kiedy boost pojawił się na rynku był tylko jeden boost – energy boost. Dlatego sporo osób mówiło „biegam w boostach”. Potem adidas zaczął stosować piankę boost coraz to innych butach i teraz boostów jest już o wiele więcej. Nie zawsze jednak ze słowem „boost” w nazwie. Można rzec, że boostów jest mało:

  • UltraBoost
  • SolarBoost
  • PulseBoost
Adidas PulseBoost HD

I to tyle pod kątem nazewniczym. Pianka i technologia zakorzeniła się w adidasie tak mocno, że boost jest w większości butów biegowych tej marki. W treningowych SolarGlide i SolarDrive. W butach startowych jak Adizero Boston i Adizero Adios. W butach terenowych jak chociażby Terrex Agravic. Boost w podeszwie jest ale już nie w nazwie. A i tak ci co w nich biegają wiedzą, że biegają „w boostach”.

Saucony ISO

Jeszcze nie słyszałem natomiast aby ktoś „biegał w isach” ale Saucony od kilku lat stosuje „żeberkowe” cholewki ISO. Ideą jest tutaj kwestia dopasowania jej do stopy. W niektórych modelach żeberka te są większe w innych mniejsze, ale jak w nazwie buta jest „ISO” to mamy w nim charakterystyczną cholewkę ISO:

  • Triumph ISO
  • Hurricane ISO
  • Ride ISO
  • Guide ISO
  • Xodus ISO
  • Freedom ISO
  • Liberty ISO
Saucony Freedom ISO 2

Wyjątków od tej zasady nie znam bo to zdecydowanie najmłodsze rozwiązanie. Także jedyne z tego zestawienia pokazujące, że nie zawsze to technologia amortyzacji w podeszwie jest tą przewodnią wykorzystywaną w nazwach modeli.

Tak więc jak widzicie samo powiedzenie „biegam w zoomach” mówi tyle, że biegasz w butach z jakąś formą poduszki gazowej a „biegam w GELach”, że w podeszwie masz choć odrobinę GELu. Natomiast zarówno zoomów jak i GELi, boostów czy Wave’ów jest na rynku wiele. Od bardzo zaawansowanych konstrukcji po te najprostsze.

REKLAMA

2 myśli na temat “Nie ma takich butów jak Nike Zoom!

  • 30.10.2019 o 07:34
    Permalink

    Mam pytanie odnośnie biegania w Zoom’ach ;P
    Czy można biegać w butach ze stabilizacją (myślę o structure 22) jeśli nie mamy wyraźnej potrzeby, czyli nadmiernej pronancji?

    Odpowiedz
    • 01.11.2019 o 19:50
      Permalink

      Mając wybór czy but neutralny ze stabilizacją to jeśli nie ma potrzeby bezpieczniej wybierać te neutralne. Z drugiej strony stabilizacja nadpronacji w bucie to najczęściej tylko niewielki element całej konstrukcji buta. W małym stopniu pronację skoryguje ale jeśli ktoś ma bardzo dużą nadpronację (bardzo koślawi kostki do wewnątrz) to żaden system stabilizacji w bucie nie da sobie z tym rady.

      W Structure stabilizacja jest umiarkowana (na tle butów biegowych) i tak w ciemno to powiedziałbym, że jeśli już je masz to biegaj w nich, a jak się zużyją to następne buty kup neutralne. Jeśli jeszcze nie masz to poszukaj od razu czegoś neutralnego.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *