Nie było koszulki technicznej w pakiecie? Straszne!!

No i się zaczęło. Jak co roku czytam słowa oburzenia na organizatorów Maratonu Warszawskiego. A dlaczego? Dlatego że w pakiecie przed maratonem były koszulki… o zgrozo… bawełniane!! I jeszcze pewnie za szerokie, za niebieskie i z za dużym logo. Straszne!! Jak można takie koszulki dawać w pakiecie?

REKLAMA
Tak jest co roku. Odkąd biegam w Warszawie (czyli od pięciu lat) w pakiecie maratonu są koszulki bawełniane. Odkąd tez biegam jest też możliwość kupienia za kilkadziesiąt złotych okolicznościowej koszulki technicznej Adidasa. Bez wielkiego logo i jakościowo o wiele lepszej niż praktycznie każda inna koszulka techniczna dawana w pakietach startowych na polskich maratonach.

Ale mimo wszystko co chwile i to nie tylko z okazji Maratonu Warszawskiego słychać glosy oburzonych którzy dostali tylko bawełnianą koszulkę. A przecież tyle zapłacili to im się należy!! I to nie bawełniana a techniczna!! Bo za co innego tyle płacą organizatorom?! Tyle kasy i nie ma koszulki technicznej?! Hańba!!

A nawet jakby owa koszulka techniczna była to znowu ci sami zaczną się wydzierać, że dlaczego taka szeroka. Ze porypało ich z ta rozmiarówką! Będą krzyczeć że organizator poszedł po kosztach i dał im białe najtańsze koszulki. Będą też krzyczeć, że logo sponsora biegu jest za duże, jest za wysoko, za bardzo na prawo i w ogóle to za co oni tyle płacą, jak taka beznadziejną koszulkę dostają. Hańba!!

Chcesz mieć idealną koszulkę która będzie techniczna, wysokiej jakości, dobrego kroju, bez logotypu sponsora i w twoim ulubionym kolorze? To kup sobie taką!

Bo jak kupujesz pakiet startowy na zawody to płacisz przede wszystkim za zawody. Koszulka jest tylko do nich dostatkiem. Organizatorzy i sponsorzy też kalkulują. Organizatorzy nie stworzą ci koszulki z niczego. Jak będą mieli pieniądze na koszulki to je zrobią. Jak nie, to nie zrobią. Proste. Są naprawdę ważniejsze wydatki podczas organizacji biegu niż koszulki. Zabezpieczenie trasy, karetki, woda dla punktów odżywczych, pomiar czasu, medale które są o niebo cenniejszą pamiątką niż koszulka. Koszulki wcale nie są tym co być musi. Koszulki być mogą.

Tych koszulek nikt też nie wykonał za darmo. Będą takie na jakie pozwala budżet. A jeśli imprezę sponsoruje duża firma i w ramach sponsoringu dokłada się finansowo do koszulek i życzy sobie aby na koszulkach było ich logo to będzie. Czy tego chcesz czy nie. Żadna firma nie sponsoruje takiej imprezy za darmo. Każda strona musi odnieść z tego jakąś korzyść. Czy to materialną, czy wizerunkową. Generalnie coś za coś.

Wiec jak chcesz koszulkę techniczna bez wielkiego logotypu sponsora to wiesz gdzie jej szukać. W sklepie! A nie stękać i narzekać na organizatorów i sponsorów.

Inna sprawa, że organizatorzy po prostu rozpieścili nas tymi koszulkami i teraz każdy wręcz wymaga koszulki w pakiecie. Pal licho czy ją będzie później nosił na trening, na co dzień, do spania, czy do ogródka. Koszulka stała się elementem obowiązkowym pakietu. Na mniejszych biegach łaskawie może być bawełniana, ale na tych dużych za które płacimy najwięcej, techniczna. Zależność jest prosta. Im wyższe wpisowe, tym wymagania co do koszulki większe. A im większe wymagania, tym większe pretensje i narzekania bo komuś coś się w koszulce nie podoba… A bo logo, a bo krój, a bo taka jakaś owaka ta koszulka. Zupełnie tak jakby płacąc wpisowe kupowalibyśmy koszulkę i tylko koszulkę.

A płacimy przede wszystkim za bieg. Za start w zawodach do których owa koszulka jest tylko jednym z wielu dodatków. Szkoda że niektórzy o tym zapominają…

REKLAMA

10 myśli na temat “Nie było koszulki technicznej w pakiecie? Straszne!!

  • 01.10.2014 o 10:51
    Permalink

    Ludzie będą zawsze narzekali. Jak dasz idealne koszulki, to znajdą inny powód do narzekania 🙂 Taki mamy klimat 🙂

    Odpowiedz
  • 01.10.2014 o 10:59
    Permalink

    Zasadniczo masz rację co do koszulek. Podzielam Twoje oburzenie na oburzenie tych, którzy nie dostali w pakiecie startowym koszulek technicznych. Masz rację, że jak ktoś chce mieć koszulkę idealną dla siebie, to po prostu musi ją sobie kupić. Oczywiście, to spory koszt, ale ponoszony raz na jakiś – najczęściej długi – czas. Tyle że koniunkturę na techniczne koszulki w pakietach startowych nakręcili sami organizatorzy bijąc się bez opamiętania o każdego biegacza. Stąd taki gadżet stał się standardem, któremu uległ też Maraton Warszawski. Bo wbrew temu co piszesz koszulki techniczne raz – w ubiegłym roku – pojawiły się w pakietach startowych imprezy sponsorowanej przez największą firmę ubezpieczeniową w Polsce.

    Odpowiedz
  • 01.10.2014 o 11:38
    Permalink

    taaaa…. temat znany od lat 😀 i nieustannie wywołuje uśmiech na mej twarzy 🙂
    Natomiast małe sprostowanie – rok temu była czarna koszulka techniczna z możliwością wpisania czasu. Takie białe cyferki jak w starych elektronicznych zegarkach z których można było flamastrem zamalować niektóre kreseczki tak by wyszedł z tego osiągnięty czas.
    rob

    Odpowiedz
  • 02.10.2014 o 18:53
    Permalink

    Nie mam gdzie już upychać tych koszulek technicznych…

    Może ktoś by mógł podejść do tematu w inny sposób: zrobić bawełnę i techniczną – do wyboru. Decyzja przy zapisie, wszystko jasne, co, jak, ile.

    Odpowiedz
    • 03.10.2014 o 07:42
      Permalink

      Jak znam życie to i tak ci narzekający będą narzekać 😉

      Ale ciekawa opcja 🙂 Jeszcze się z nią nie spotkałem.

      Odpowiedz
  • 03.10.2014 o 13:33
    Permalink

    Zainwestowałem w koszulkę techniczną Adidasa MW i muszę przyznać, że pod względem jakości rewelacja. Nie umywa się do do innych koszulek często dawanych w ramach wspomnianych pakietów startowych…

    Dla mnie taka forma, jako fakultet do wpisowego, jest idealnym rozwiązaniem.

    Odpowiedz
    • 03.10.2014 o 15:17
      Permalink

      Ja w zeszłym roku zainwestowałem w koszulkę Salomona podczas Maratonu Gór Stołowych. Było warto 🙂

      Odpowiedz
  • 03.10.2014 o 21:44
    Permalink

    Rozdawanie koszulek technicznych podczas zawodów ma również przeciwników – np. moja żona, które za każdym razem przypomina mi, że nasze szafy mają ograniczoną pojemność 😉 A tak poważnie, to z tymi koszulkami jest trochę bez sensu – niby wybiera się rozmiar, ale ciężko przewidzieć, jaka chińszczyzna będzie i czy rozmiar S nie będzie wielki jak normalny XXL. A później takie koszulki zalegają po szafach, bo z tego nawet nie da się ścierki zrobić 😉

    Odpowiedz
  • 07.10.2014 o 12:38
    Permalink

    to chyba dobrze, że narzekają tylko na koszulkę. jakby jeszcze doszły pretensje, że medal za mały i za lekki. że trasa za ciężka. że woda w punktach za ciepła. że grochówka regeneracyjna za gorąca to by dopiero było. 😉

    a to narzekanie na brak koszulki technicznej czy w swoim rozmiarze trochę rozumiem. bo czasami jak się wybieram na bieg, gdzie w pakiecie mam mieć zapewnioną koszulkę to zakładam, że w tej koszulce pobiegnę. oczywiście że fajniej jest biec np. maraton warszawski w koszulce z maratonu warszawskiego (mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli). tylko jeżeli ta koszulka jest bawełniana albo za mała/za duża to trochę ciężko.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *