Najlepsze i najważniejsze buty do biegania 2017 roku!

Rok 2017 przyniósł wiele nowych modeli. Większość to kontynuacje swoich poprzedników z lat ubiegłych. Kilka z nich to zupełnie nowe konstrukcje. Które z nich były najlepsze w minionym roku? Co warto wyróżnić?

Najlepsze

Nike Zoom Elite 9

Zdecydowanie najlepszy update tego roku. Chyba żaden z modeli nie zaskoczył tak bardzo swoją zmianą. W dodatku jest to zmiana na lepsze. Nike Elite był do tej pory takim trochę bezpłciowym „szybszym Pegasusem”. Od tego roku zerwał z tym bezpowrotnie. Właściwie jedyną rzecz jaką łączy nowego Elite ze starym jest poduszka gazowa umieszczona pod śródstopiem. Daje amortyzację i komfort podczas szybkiego biegania. Wszystko inne jest nowe i dużo lżejsze. Mam nadzieję, że Nike w 2018 nie weźmie się za „poprawianie” tego modelu.

Nike Zoom Elite 9

Mizuno Wave Rider 20

Za całokształt i coraz większy komfort. W minionym roku linia ta obchodziła okrągły 20 jubileusz. Od wielu lat Ridery kojarzone były też z połączenia dobrej amortyzacji a jednocześnie stabilności. Czasami jednak pojawiały się głosy, że nie jest tak komfortowy jak jego konkurenci. To się powoli zmienia a Rider pod tym względem dogonił już resztę.

Ridery znalazły się też na wysokim, drugim miejscu w głosowaniu na najlepsze buty treningowe według ekspertów.

Mizuno Wave Rider 20

Hoka One One Speedgoat 2

Za bardzo mocne wejście i coraz większą obecność na rynku. Speedgoaty to jeden z flagowych modeli marki Hoka. To też but z kategorii takich, których w całej szerokiej ofercie butów trailowych brakowało. A mianowicie zarówno mającego w sobie buta trailowego (mocna cholewka, przyczepny bieżnik) jak i buta asfaltowego treningowego (duża amortyzacja). Pod tym kątem Hoka przetarła szlak dla innych marek a w Speedgoatach biega pokaźna ilość biegaczy górskich.

Hoka One One Speedgoat 2

Warte wyróżnienia

Adidas Supernova 9 – nie taka straszna

Sam do kolejnej edycji Supernovy podchodziłem sceptycznie. Ze starego Glide zostało w niej niedużo. Pojawiło się jeszcze więcej boosta. Zmienił się bardzo znacznie zapiętek. To wszystko sprawiało, że pierwsze treningi w Supernovie robiłem bez przekonania. Z czasem natomiast okazało się, że od buta który ma być podstawowym butem do robienia kilometrów nie chcę niczego więcej. A jak nam zrobić na koniec treningu kilka „setek” gdzie rozpędzam się do prędkości około 3:00 min/km też nie ma z nimi problemu. Nadal to świetny but na asfalt.

Po początkowym sceptycyzmie mam trzy pary tego modelu.

Adidas Supernova 9

Nike Zoom Fly – największa innowacja

Jednym z elementów projektu #breaking2 było stworzenie przez Nike butów które poprzez swoją konstrukcję przyczynią się do poprawy wyników przez biegaczy. Tak powstała cała linia butów. Od niedostępnych dla zwykłych śmiertelników „Vapor Fly Elite”, poprzez Vapor Fly 4% aż do Zoom Fly. Każdy z nich opiera się na konstrukcji carbonowej czy nylonowej płytki działającej trochę jak sprężyna, która zaczyna oddawać przy rozpędzaniu się do prędkości około 4 min/km.

Nike Zoom Fly

Altra – debiut roku

Na sam koniec warto wspomnieć jeszcze o jednym. Na naszym rynku pojawiła się nowa marka – Altra. Charakteryzująca się butami o zerowym dropie i idei footshape dzięki której buty tej marki zapewniają bardzo dużo przestrzeni z przodu stopy. Osobiście miałem okazję mierzyć kilka modeli tej marki a biegać od jakiegoś czasu mam okazję w modelu Superior. Zarówno jedno – zerodrop, jak i drugie – footshape, daje się w butach bardzo dobrze odczuć.

Altra w Polsce

Teraz czas na 2018 rok.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *