Miejsce biegania w moim życiu

W połowie marca, na moim blogu ukazał się wpis „Pokój Maratończyka„, który był wycieczką po moim pokoju, w poszukiwaniu śladów biegania. Śladów tych było, jak można przeczytać, całkiem sporo. Ale to było kilka miesięcy temu. Natomiast, w ostatnim czasie podobny pomysł narodził się wśród blogaczy. Przyjął on nazwę: „Pokaż, ile miejsca bieganie zajmuje w Twoim życiu!”.

REKLAMA

Pokazanie wymaga czegoś więcej niż tylko kilka akapitów tekstu. Pokazanie wymaga zdjęć, więc korzystając z weekendowego lenistwa, postanowiłem trochę pofotografować.

Zaczynamy od drzwi, gdzie swoją bazę mają buty Kalenji. Mniej lub bardziej ufajdane, ale jeszcze na chodzie. Te zniszczone lądują w szafie. Tak na wszelki wypadek.

Kalenji Ekiden 50

Lepsze buty stoją w pokoju na szafce. Jak widać: Supernova Glide 4 na pierwszym planie i Marathon ’10 na drugim.

Supernova Glide i Marathon '10

Trzy piętra niżej, w tej samej szafce, kącik literacki. Pozycje biegowe ustawione obok siebie. Przed książkami tradycyjny składzik różności: okulary, czołówka, pompka, taśma uniwersalna… W warunkach codziennych leży tu więcej drobiazgów, ale gdybym nie posprzątał, to istnieje obawa, że nie zobaczylibyście książek.

Biblioteczka biegacza

Pod oknem suszarka. To tu dosychają koszulki, spodenki, chusty, pulsometr i wszystko inne, co potrafi się spocić bądź uprać. Cywilnych rzeczy jakoś tu nie wieszam. Cywilne rzeczy wiszą w łazience.

Biegowe rzeczy na suszarce

Cywilne ubrania i biegowe spotykają się dopiero w szafie. Tutaj bieganie też ma swoje miejsce, które zajmuje 3 półki. Na dole teoretycznie spodnie, spodenki i grubsze rzeczy. W środku głównie koszulki. Na górze drobnica: rękawiczki, czapki, frotki, opaska na kolano…

Szafa biegacza

Dochodzimy do najważniejszego. Segment nad telewizorem to trzy piętra. Górne zajmują pluszaki, resoraki, tulipan oraz wystawka numerów startowych. Medal z Biegu Rzeźnika, jako najważniejszy, jest w czujnych rękach miśka. Ma go pilnować jak oka w głowie.

Numery startowe

Niżej na tle literackim pozostałe medale i pamiątki. Ułożone trochę bez składu i ładu. Myślę jak to lepiej zorganizować, lecz jeszcze nie wymyśliłem. Jak coś stworzę pewnie dam znać.

Medale na półce z książkami

I na tym kończymy poszukiwanie miejsc, które zajmuje bieganie w moim życiu! Natomiast, jeśli chcecie zobaczyć jak „to” robią inni blogerzy i blogerki zajrzyjcie do:

Miłego zwiedzania!

REKLAMA

7 thoughts on “Miejsce biegania w moim życiu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *