Merrell MixMaster Tuff GTX – pierwsze wrażenie

Od pewnego czasu twierdzę, że powinno się mieć inna parę butów do biegania na lato a inną na zimę. Te zimowe powinny być bardziej agresywne, aby dały radę w błocie i śniegu. Powinny być też cieplejsze i grubsze, aby ów śnieg i woda nie dostały się do wnętrza buta. Takie właśnie na pierwszy rzut oka są moje nowe Merrell MixMaster Tuff GTX.

REKLAMA

To drugie już moje buty tej marki. Pierwszymi były Bare Access 2 – buty minimalistyczne charakteryzujące się brakiem dropu, czyli spadku między piętą i palcami, a także dużo mniejszą, wręcz minimalną amortyzacją. Bare Accessy jako but minimalny są dobre i lubię w nich biegać niemniej jednak w tym roku prawdopodobnie więcej w nich nie pobiegnę. Kiedy po roztrenowaniu przyjdzie zima będzie w nich zdecydowanie za zimno. I właśnie w tym momencie wejdą na scenę MixMastery.

Co wiemy czytając informacje producenta?

  • Wierzch: tkanina i materiał syntetyczny
  • GORE-TEX Performance Comfort
  • M-Select FRESH
  • 4mm różnica między piętą i palcami tzw. 4mm drop
  • Amortyzacja 12mm
  • Anatomiczna wkładka EVA
  • Odblaskowe elementy
  • Podeszwa środkowa Merrell Float o 10% cieńsza i o 25% lżejsza niż tradycyjne
  • Poduszka powietrzna w podeszwie środkowej Merrell Air Cushion Midsole amortyzuje wstrząsy i poprawia stabilność
  • Podeszwa zewnętrzna M-Select GRIP
  • Bieżnik 3.5mm

Merrell MixMaster Tuff GTX

A co rzuca się w oczy?

W oczy rzucają się trzy rzeczy. Pierwszą jest agresywny bieżnik. Nie jest on aż tak zadziorny jak w trailówkach dedykowanym bieganiu górskiemu, ale jego agresywność powinna wystarczyć w śniegu, błocie i ulubionej śnieżno błotnej wiosennej brei.

Drugą rzeczą jest mały znaczek GORE-TEX na cholewce. Symbolizuje on, że but wyposażony jest w Gore-Tex, czyli specjalna membranę, która przede wszystkim chroni przed dostawaniem się wody do wnętrza buta. W teorii jedyną drogą, którą woda może dostać się do środka, jest ten sam otwór, przez który wkładam stopę. Jeszcze nigdy nie miałem butów z Gore-Texem, więc jestem bardzo ciekaw jak to działa w praktyce.

Trzecia rzeczą, którą w sumie łatwo pominąć, jest czarna barwa butów. Ten kolor (niektórzy nie uznają czarnego jako koloru) będzie w zimowych miesiącach najbardziej odpowiedni.

Tymczasem na razie buty lądują w szafie. Jeszcze na nie za ciepło i za sucho, a przede wszystkim dopiero, co zacząłem roztrenowanie. Nowe Merrelle poczekają na lepsze… to znaczy gorsze… dni.

Zobacz więcej

Zapraszam do pełnego tekstu/recenzji Merrell MixMaster Tuff GTX.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *