Merrell Allout Terra Trail – pierwsze wrażenie

Merrell przyzwyczaił mnie już do butów które nie mają odpowiednika w innych markach. W Terra Trail mamy kilka znajomych rzeczy jak połączenie buta terenowego i niskiego dropu. Mamy też niespotykany dotychczas w Merrellu bardzo agresywny bieżnik oraz cholewkę będącą skrzyżowaniem skarpety ze stuptutem.

REKLAMA
Na szczęście, do tych mocno oryginalnych rozwiązań, buty nie są w jakimś oryginalnym kolorze. Merrel Allout Terra Trail jak na rasową terenówkę przystało jest przede wszystkim w kolorze błota czyli czarnym. Czarne buty nie wyglądają szałowo, ale przynajmniej mogę się w nich wszędzie wpakować. W każde błoto.

Ale wróćmy do tych ciekawostek widocznych na pierwszy rzut oka. Bo widać że to bardzo oryginalna terenówka?

Merrell Allout Terra Trail

Ciekawostka numer jeden – agresywny bieżnik od Vibrama

Można by rzec, że to klasyka, bo to nie pierwsze i prawdopodobnie nie ostatnie buty marki Merrell na bieżniku tej marki. Dla mnie Vibram to trochę jak znak jakości. Nie jest niezniszczalny, ale pod kątem wytrzymałości zniesie bardzo dużo. No i w Terra Trail ten bieżnik jest mega agresywny. Wejdzie w każde błoto!

Ciekawostka numer dwa – bieżnik to nie tylko bieżnik

W przypadku Terra Trailów widać jeszcze jedną ciekawą rzecz związaną z bieżnikiem. Bieżnik czy też podeszwa z przodu zachodzi na palce będąc ich ochronną. Z tyłu tworzy coś w rodzaju zapiętka trzymającego stopę. Takiego rozwiązania jeszcze nie widziałem.

Ciekawostka numer trzy – wysoka skarpeta

Allout Terra Trail to buty bez klasycznego języka. To nawet buty bez jakiegokolwiek języka. Zamiast tego kończą się u góry wysokim ścigaczem, który jest umiarkowanie miękki i nie powinien przeszkadzać. Wizualnie wygląda to jak skrzyżowanie skarpety ze stuptutem. To kolejne z rozwiązań z jakim jeszcze nie biegałem. Nie biegałem też w butach tak wysokich…

Ciekawostka numer cztery – 6 mm drop

Niski drop, czyli mała różnica między piątą a palcami to cecha wspólna butów marki Merrell. W większości butów do biegania innych marek ta różnica wynosi 10-12 mm. Tutaj mamy połowę czyli 6 mm i czuć, że w tych butach stopa leży dużo bardziej płasko. To moje piąte piąte buty do biegania tej marki i nic z wyższym dropem nie mam. U Merrella niski drop to standard.

Tyle na pierwszy rzut oka. But wygląda mocno oryginalnie, by nie powiedzieć dziwnie. Ale poza tym jestem go ciekaw. Wygląda solidnie i na taki który wejdzie wszędzie.

REKLAMA

Skomentowali

  • Sylwia
    22.12.2015 at 10:09
    Permalink

    No i jak się sprawują? Wzdycham do nich od jakiegoś czasu, ale czy warto??

    Odpowiedz
  • Marek
    05.02.2016 at 20:38
    Permalink

    Cześć, podpowiedz, czy na rajdy piesze (bez biegania) po 100 kilometrów i więcej po górach i lasach (napieranie non stop, czyli bez plecaka z namiotem i śpiworem) szukać bardziej butów trekkingowych, czy jednak pokroju wyżej opisanych albo Inov–8 Race Ultra 270 lub The North Face Ultra MT?

    Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      06.02.2016 at 09:08
      Permalink

      Nigdy w takich zawodach nie brałem udziału ale chyba bym jednak wziął coś z tego co wymieniłeś. Skoro to ma być napieranie to wybrałbym coś z biegowych, a więc (najczęściej) lżejszych butów.

      Odpowiedz
      • Marek
        06.02.2016 at 12:58
        Permalink

        Dzięki za odpowiedź. Do biegania po pięknie zadbanych leśnych drogach koło domu mam Merrel Trail Glove. Po górach chodzę w butach trekkingowych i z ciężkim plecakiem się sprawdzają. Raz poszedłem w G. Izerskie w zwykłych adidasach dla spróbowania -oj bolały stopy od kamieni, bardzo.
        Dlatego teraz jestem w kropce, chodzi głównie o twardość podeszwy, bo rozumiem, że kiedy nie biegnę, ale kilkanaście godzin maszeruję, nie potrzebuję takiego czucia jak w moich obecnych butach biegowych.
        Zainteresowałem się Merrel grassbow sport, o których pisałeś wcześniej. Przeszedłbyś w nich setkę po Karkonoszach? 🙂

      • Paweł Matysiak
        06.02.2016 at 19:09
        Permalink

        W Grassbowach myślę że bym w Karkonosze poszedł. Na krótkich mocno kamienistych odcinkach dobrze izolują stopę od podłoża. Na kilkugodzinne łażenie na przełaj po lesie też się nadają – parę razy tak łaziłem.

        Natomiast ja używam ich w większości jako buty na zimę. Z perspektywy drugiej zimy (a nawet mam je w tej chwili na nogach) mam do nich tylko jedną uwagę. Na śniegu mam buty o lepszej przyczepności i Grassbow wypada średnio. Poza śniegiem nie mam się do czego przyczepić. Wytrzymałość też dobra bo łażę w nich drugą zimę i wszystko jest OK. Bieżnik tylko trochę starty ale góra jest cała 🙂

      • Marek
        06.02.2016 at 22:15
        Permalink

        Serdecznie dziękuję za pomoc.Zdecydowałem się na te buty w wersji bez membrany, ale widzę, że rozm. 42, 43 wyprzedane.Ech…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *