Konferencja: PZU i Maraton Warszawski razem do 2016

PZU w bieganiu pojawiło się w sumie dosyć niespodziewanie. W zeszłym roku nagle stali się głównym sponsorem Maratonu Warszawskiego. W tym roku idą dalej. Dziś miałem okazję być na konferencji prasowej, na której PZU ogłosiło, że obejmuje patronat nad Maratonem i Półmaratonem Warszawskim w latach 2014-2016. Ale to nie wszystko, bo plany na te 3 lata są bardzo ambitne.

REKLAMA

Podsumowując 2013

Konferencja ulokowana została w samym centrum Warszawy w jednym z bardziej znanych biurowców w Polsce – hotelu Marriott. To chyba najlepsze z miejsc, w których miałem przyjemność bywać na konferencjach. Tam w restauracji „Champions” o godzinie 13:00 odbyła się konferencja. Musiałem pod nią trochę zmienić plany zawodowe, bo inaczej albo byłbym w pracy albo na konferencji. W każdym razie przedarłszy się przez pryzmy śniegu – dotarłem.

Z formalnego punktu widzenia warto odnotować, że konferencję prowadził znany dziennikarz sportowy Przemysław Iwańczyk a głównymi gośćmi byli Marek Tronina – dyrektor Fundacji Maraton Warszawski oraz Dariusz Krzewina – prezes PZU (notabene biegający):

Marek Tronina i Dariusz Krzewina

Pierwsza cześć konferencji to podsumowanie dokonań w roku 2013. Marek Tronina opowiadał o zaangażowaniu wolontariatu, przytoczył historię odbudowania z kryzysu Maratonu Warszawskiego kilkanaście lat temu. Była również mowa o wyróżnieniu, jakie otrzymał Maraton Warszawski. Dla tych, co nie wiedzą 35. PZU Maraton Warszawski został uznany przez Przegląd Sportowy imprezą masową roku 2013 w Polsce.

Przedstawione zostały również cyfry. W szczególności te najważniejsze, czyli dotyczące frekwencji. Aby zobrazować skalę sukcesu dyrektor maratonu bardzo obrazowo porównał je do rozgrywek piłkarskich. Półmaraton Warszawski w 2013 roku ukończyło 10077 biegaczy, co czyni go 8 największym półmaratonem w Europie. Czyli gdyby półmaratony rywalizowały w piłkarskiej Lidze Europy, Półmaraton Warszawski dotarłby do ćwierćfinału. Natomiast Maraton z 8506 zawodnikami na mecie jest 14 największym europejskim maratonem. Gdyby startował w Lidze Mistrzów wyszedłby z grupy, ale do ćwierćfinału nie wszedł.

Finalnym punktem podsumowania roku 2013 był filmik z 35. PZU Maratonu Warszawskiego.

Ambitne plany na lata 2014-2016

Po filmiku przyszedł czas na konkrety, czyli na to, czego jeszcze nikt z gości nie wiedział.

Pierwsza ważną informacją była zapowiedź współpracy PZU i Fundacji Maratonu Warszawskiego. PZU na najbliższe 3 lata staje się głównym sponsorem maratonu i … półmaratonu. Tak wiec przez najbliższe 3 lata będziemy mogli mówić o PZU Półmaratonie Warszawskim i PZU Maratonie Warszawskim.

Duży sponsor, więc i plany odpowiednio urosły. Z przedstawionych wspólnie celów na lata 2014-2016 wymienić można:

  • znalezienie się Półmaratonu Warszawskiego w pierwszej trojce największych półmaratonów Europy,
  • znalezienie się Maratonu Warszawskiego w pierwszej piątce Europy,
  • zwiekszene poziomu sportowego i uzyskanie certyfikatu Gold Label IAFF,
  • zwiekszenie ilości biegaczy z zagranicy.

Konferencja PZU i Maratonu Warszawskiego

Kolejną ciekawostką ujawnioną podczas konferencji była informacja, że PZU wspiera Yareda Shegumo w jego przygotowaniach. Czyli jak to ładnie można powiedzieć: Yared ma spokojną głowę o finanse i może skupić się tylko i wyłącznie na bieganiu.

Na koniec przewidziane zostały pytania, których nie było zbyt wiele. W zasadzie były tylko dwa. To drugie zadała siedząca obok mnie Dota Szymborska, ale mi tez ono chodziło po głowie. Mianowicie, skoro Maraton Warszawski ma ambicje, aby stać się piątym największym europejskim maratonem, to nie może się terminem pokrywać z Maratonem w Berlinie. Na ten zarzut dyrektor maratonu Marek Tronina odpowiedział, że punktem odniesienie jest przede wszystkim Polska i maraton wrocławski a także poznański. OK, rozumiem i wiem, że Maraton Warszawski wrósł w ostatnia niedzielę września i że niełatwo go będzie przesunąć na inny termin. Ale z drugiej strony mówimy o maratonie, który zapowiada walkę o bycie jednym z największych w Europie!! A skoro tak to Maraton będzie musiał się zdecydować: czy chce być tylko hegemonem w Polsce, ale stać w cieniu Berlina? Czy też chce wyjść z cienia i stanąć obok. No, bo sorry. Jak w Berlinie padnie rekord świata, to kogo będzie obchodziła Warszawa?

I to tyle. Na zakończenie był smaczny lunch i pogadanki kuluarowe. Było kilkoro znajomych blogerów, więc było z kim podyskutować. Na sam koniec dostaliśmy „pakiety startowe” składające się z dwóch książek (jedna typowo biegowa), długopisu i materiałów promocyjnych i wróciliśmy do śnieżnej rzeczywistości.

REKLAMA

7 myśli na temat “Konferencja: PZU i Maraton Warszawski razem do 2016

  • 30.01.2014 o 21:54
    Permalink

    Opamiętam Warszawę organizowano na jesieni, sądzę, że to optymalny termin. A ze wchodzi (nie pierwszy raz) w kolizję akurat z Berlinem? Cóż, życie to sztuka wyborów.

    Odpowiedz
    • 30.01.2014 o 22:11
      Permalink

      Ale ja też jestem za jesienią. MW był moim debiutem. Debiutowałem jesienią i od tego czasu przebiegłem wszystkie 4 edycje MW właśnie jesienią. Tylko, że skoro organizatorzy i sponsorzy głośno mówią o celowaniu w pierwszą piątkę Europy to chcą rywalizować między innymi właśnie z Berlinem, który ostatnio rok w rok jest tego samego dnia. Biegacze sobie wybiorą, ale medialnie Berlin przykrywa Warszawę (tym bardziej jak tam padają rekordy).

      Odpowiedz
  • 30.01.2014 o 22:19
    Permalink

    Normalnie wojna brandów: ORLEN vs PZU. W zeszłym roku remis 1-1 w tym szykuje się 2-1 dla PZU 😉

    Odpowiedz
  • 31.01.2014 o 15:08
    Permalink

    Zastanawiam się, czy argumentowali jakoś te cele o trójce i piątce. Bo tak sobie rzucić z kosmosu to każdy może, ale czy mają plan? Jak chcą to osiągnąć?

    Odpowiedz
  • 31.01.2014 o 15:43
    Permalink

    Moim zdaniem dla biegaczy planujących start nie ma żadnego konfliktu między Warszawą i Berlinem bo nikt przy zdrowych zmysłach nie planuje dwóch maratonów w bliskim odstępie czasu. Więc czy to jest ta sama niedziela czy nawet to by były 3 tygodnie odstępu – co to za różnica? I tak i tak trzeba się na jeden z nich zdecydować.
    Z drugiej strony medialnie – rzeczywiście Berlin przykrywa Warszawę swoim rozmiarem. Z tego powodu jest sens żeby przesunąć warszawski…
    Mnie ciekawi to że chcą złotą oznakę dostać – to dużo kosztuje! Ale dadzą radę, Polak potrafi!
    Chciałem też przyjść, szkoda że nie dałem rady z powodu pracy 🙁

    Odpowiedz
  • 06.10.2015 o 11:57
    Permalink

    I nic z tego nie wyszło. W tym roku (2015) na Maratonie Warszawskim (PZU) pobiegło 6511 osób, od dwóch lat liczba ta spada. Już nawet przegrywa w kraju – pierwszy raz największym maratonem w kraju będzie (zapewne) Orlen Warsaw Marathon z 7361 kończącymi bieg. No, chyba, że wynik ten poprawi Poznań.

    Nie wychodzą ilości, nie wychodzi też labeling. Orlen jest srebrny wg IAAF, Łódź jest brązowa. Żaden inny bieg nie ma labelingu. Cieszy 5 gwiazdek od European Athletics4All, podobny status ma w PL tylko maraton w Łodzi (z maratonów).

    Liczba uczestników półmaratonu rośnie (12957 w 2015) co cieszy, ale do największych trochę jeszcze brakuje.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *