Kalendarz startów na pierwsze półrocze 2013

Trzy miesiące temu miałem plan. Plan startowy na cały 2013 rok. Uwzględniłem w nim 7 biegów maratońskich, żadnego ultramaratonu. W pierwszej połowie roku miałem wystartować trzykrotnie: w Cross Maratonie w Sielpi, w Silesia Maraton oraz w Maratonie Karkonoskim. Jednak jak pokazało życie z owej trójki pobiegnę, co najwyżej w jednym.

REKLAMA

Trzy miesiące temu twierdziłem też, że: „Po Rzeźniku nie czuję chęci by znowu biegać cały dzień po górach. W tym roku od ultra odpocznę”. Te stwierdzenie też już jest błędne. Na przełomie starego i nowego roku podjąłem decyzję, że jednak wystartuję w ultra. Tak, więc po usunięciu kilku pozycji, a dodaniu innych, kalendarz na pierwsze półrocze tego roku wygląda następująco:

17 marca 2013 – Półmaraton dookoła jeziora Żywieckiego

Dodany zupełnie poza kolejnością i niekolidujący z zeszłorocznymi założeniami. Będzie to pierwszy start w tym roku. Pierwsza próba zmierzenia się z dystansem. Miejsce – Żywiec – jest nieprzypadkowe, bo bieg ten będzie częścią większej wielopłaszczyznowej akcji. Ale o tym na razie cicho-sza. W każdym razie również i Wy – czytelnicy tego bloga, będziecie mieli z tego coś dla siebie.

Więcej na: http://www.halfmarathon.zywiec.pl/

7 kwietnia 2013 – Bieg w Książenicach

Zawody z rubryki towarzyskiej i uzupełniającej. Wszystkie biegi na 10 kilometrów tak traktuję. Moje bieganie to jednak długie dystanse i do szybkich dyszek specjalnie się nie przygotowuję. Tutaj biegnę, bo przede wszystkim mam blisko, bo raptem kilkanaście kilometrów od domu – dobiec mógłbym. Tanio, bo raptem 15 złotych i sympatycznie – a przynajmniej tak się na razie ta impreza zapowiada.

Więcej na: http://biegamwksiazenicach.pl/

21 kwietnia 2013 – Orlen Warsaw Marathon

Planowanym maratonem na kwiecień był Maraton w Sielpi. Niestety, z braku informacji o nim, musiałem zdecydować się na coś innego. Padło na Orlen Marathon. Prawdę mówiąc, nie jestem zwolennikiem dwóch biegów maratońskich w Warszawie, ale ten przekonał mnie argumentami. Po pierwsze, do Warszawy mam blisko. Po drugie, nie da się przejść obojętnie obok tak bogatego pakietu startowego. Zwyciężyła czysta ekonomia.

Fajnie by też było pobiec w okolicach 3:30. Dawno tyle nie biegałem, a czuję, że mogę.

Więcej na: http://www.orlenmarathon.pl/

28 kwietnia 2013 – I bieg STO-nogi w Milanówku

Druga kwietniowa dyszka. Druga dyszka organizowana tuż pod moim nosem i niedaleko wspomnianych już Książenic, w znajomym Milanówku. Tydzień po maratonie, więc traktuję ją jeszcze lżej niż Książenice. Przede wszystkim zawody te mam zamiar potraktować jako dobrą zabawę.

Więcej na: http://www.sto-nogi.pl/

12 maja 2013 – Silesia Maraton

Maraton, na który wybieram się już od dwóch lat i wybrać się nie mogę. W tym roku też jest w planach, ale w przeciwności do wszystkich pozostałych biegów na tej liście, ten jeszcze nie jest opłacony. Jeszcze nie wiem czy w nim pobiegnę. Wszystko zależy, jak to najczęściej bywa, od kwestii finansowych. Tańsze wpisowe jest do 15 kwietnia, więc mam jeszcze trochę czasu… Natomiast, jeśli pojadę, to będzie to moje ostatnie długie wybieganie przed…

Więcej na: http://www.silesiamarathon.pl/

31 maja 2013 – X Bieg Rzeźnika

Tak, znowu jadę w Bieszczady. Tak, znowu będę biegł z Andrzejem. Tak, znowu nocujemy u tej samej miłej pani w czteroosobowym składzie z dziewczynami.

A tak pisząc bardziej poważnie, to chcemy poprawić zeszłoroczny wynik. Nie wiemy o ile. Wiemy tylko jak. Wiemy, co to jest Rzeźnik, znamy trasę, wiemy co spapraliśmy w zeszłym roku i co możemy poprawić. W tym roku ma być po prostu lepiej niż w zeszłym – i to jest nasz plan.

Więcej na: http://www.biegrzeznika.pl/

***

Tak wygląda moje pierwsze półrocze startów. W czerwcu nie planuję nic. No może poza dużą ilością odpoczynki i ustaleniem… gdzie wystartuję w drugim półroczu.

REKLAMA

6 myśli na temat “Kalendarz startów na pierwsze półrocze 2013

  • 28.02.2013 o 12:42
    Permalink

    No to pobiegniemy razem w Warszawie i Bieszczadach:) Po twoich treningach widzę, że 3:30 w maratonie machniesz bez problemu.

    Odpowiedz
  • 28.02.2013 o 12:33
    Permalink

    No to ładnie 🙂 Zapowiada się interesująca wiosna. Będę trzymał kciuki!

    Odpowiedz
  • 28.02.2013 o 14:25
    Permalink

    Szkoda że nie ma połówki warszawskiej ani ekidenu – bo się nie spotkamy. Ale powodzenia życzę!

    Odpowiedz
    • 28.02.2013 o 14:31
      Permalink

      Nie mów hop! Na warszawskiej połowce mogę pojawić się po drugiej stronie barykady 🙂 Rok temu udało nam się w ten sposób „spotkać”.

      Odpowiedz
  • 28.02.2013 o 15:32
    Permalink

    Mnie najbardziej rozwala i zawsze rozwalać będzie Rzeźnik… Znam Bieszczady i dokładnie tą trasę dość dobrze i przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie tego biec 🙂 I podziwiam i gratuluję wszystkim, którzy się tego podejmują :)))

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *