IV Bieg Chełmońskiego – jest! jest! jest!

Jest! Zrobiliśmy to po raz czwarty i najlepszy, bo wszystko zagrało dokładnie tak jak zaplanowaliśmy. Na trasie też się dużo działo bo jeszcze nigdy różnice w ścisłej czołówce nie były tak małe. Tym bardziej gratuluję zwycięzcomRafałowi Krzeszewskiemu i Tamarze Mieloch.

REKLAMA

Pogoda dopisała!

To wcale nie było tak oczywiste. Po pierwszych trzech czerwcowych edycjach zdecydowaliśmy się przełożyć bieg na końcówkę sierpnia. Znalazło się jedno oczywiste miejsce w kalendarzu w postaci 27 sierpnia i klamka zapadła.

Niewątpliwą zaletą sierpniowej daty była pogoda. W dniu biegu od zawsze jestem „trasowym” i organizując pierwsze trzy edycje mokłem wielokrotnie. A kiedy nie padało to grzało słońce. I tak źle i tak niedobrze. W tym roku było zdecydowanie lepiej. Pod koniec sierpnia nie należało spodziewać się upałów. Ominęły nas też deszcze i całe zawody rozegraliśmy w ciepłej i suchej aurze. Jako „trasowy” jak co roku razem z bratem pilotowaliśmy bieg.

IV Bieg Chełmońskiego - piloci

Dopisali wolontariusze!

Może z punktu widzenia biegaczy nie było ich widać ale poza nami organizatorami było ich naprawdę wielu. Po raz pierwszy byli wszędzie i po raz pierwszy każdy newralgiczny punkt na trasie obsadzony był przez conajmniej dwójkę z nich. Uczniowie z Gimnazjum w Radziejowicach! Dzięki za pomoc!

IV Bieg Chełmońskiego - organizatorzy i wolontariusze
fot. Życie Żyrardowa

Dopisali uczestnicy!

Dopisali też uczestnicy o co się obawialiśmy z racji przesunięcia terminu biegu. Właściwie to przez ostatnie trzy tygodnie liczbę zapisanych uczestników sprawdzałem po 3 razy dziennie. Jest setka! Sto dwadzieścia… Sto pięćdziesiąt… Sto siedemdziesiąt… Będzie rekord!

Finalnie na starcie naszego biegu stanęło 175 biegaczy i biegaczek. Z malutkim dwuminutowym opóźnieniem wystartowaliśmy.

IV Bieg Chełmońskiego - start
fot. Grodzisk Sport News

Stawka w przeciwieństwie do poprzednich lat nie rozerwała się od razu. Widziałem że Rafał mocno poszedł i przez pierwsze kilkaset metrów prowadził. Później schował się z tyłu jakby czekając na swoją szansę. Za nimi ciągnęli się sznurem kolejni.

Wjechaliśmy w las a za nami nadal jeden za drugim ciągnął się peleton. Wjechaliśmy w trudniejszy teren gdzie łatwiej się biega niż jedzie rowerem. A jechać musieliśmy dosyć szybko aby cały czas być przed liderami. Na czwartym kilometrze stało się coś co jeszcze mi się jako pilotowi nie zdarzyło. Wiem że ten odcinek jest piaszczysty ale przejeżdżałem go już tyle razy że mam swoją bezpieczną ścieżkę jak jechać. Podczas biegu coś poszło nie tak. Koło gdzieś skoczyło i w ułamku sekundy wylądowałem w sypkim piachu. Krzyknąłem tylko do Michała że teraz sam prowadzi i szybko ściągnąłem rower na bok aby nawet na chwilę nie zatrzymać biegnących za mną biegaczy. Tam nadal Rafał trzymał się lekko z tyłu.

Od tego momentu prowadził Michał a ja korzystając z okazji, że za pierwszą czwórką stawka się w lesie rozciągła zacząłem pilotować zawodników od miejsca 5 w górę. Pilotowałem ich aż do samej mety.

Ciekawe rzeczy działy się natomiast w czołówce. Jeszcze na dziewiątym kilometrze informacje z trasy mówiły, że prowadził Andrzej Miedziejewski a Rafał Krzeszewski był trzeci. Wydawało się, że nic już się nie wydarzy a potem Rafał włączył jeszcze wyższy bieg. Odrobił stratę do drugiego zawodnika. Odrobił stratę do pierwszego zawodnika i z przewagą siedmiu sekund wygrał zawody!!

  1. Rafał Krzeszewski – 36:11
  2. Andrzej Miedziejewski – 36:18
  3. Wojciech Frączek – 36:50
IV Bieg Chełmońskiego - Rafał Krzeszewski
fot. Grodzisk Sport News

Kilka minut później do mety dobiegły pierwsze kobiety. Tutaj też walka była wyrównana i jeszcze na ostatnim kilometrze mogła mieć miejsce analogiczne sytuacja jak wśród panów. Tamara Mieloch jednak dowiozła pierwsze miejsce do końca! Dominika Sosnowska dobiegła dziesięć sekund później.

  1. Tamara Mieloch – 43:00
  2. Dominika Sosnowska – 43:10
  3. Marta Hagen – 44:20
IV Bieg Chełmońskiego - Tamara Mieloch
fot. Grodzisk Sport News

Tak oto do naszego panteonu zwycięzców do Artura Kurka i Pawła Raczyńskiego dołączył Rafał Krzeszewski. Gratuluję mu tym bardziej z jednego powodu…

IV Bieg Chełmońskiego - podium open
fot. Grodzisk Sport News

To jego pierwsze zwycięstwo w biegu masowym. Zwycięzców biegu Chełmońskiego było trzech a Rafał już na zawsze zapamięta że to właśnie w Radziejowicach wygrał swoje pierwsze zawody.

Dziękuję też naszym partnerom i sponsorom bo to dzięki nim impreza odbyła się w takim kształcie. Dziękuję Gminie Radziejowice, Sklepowi Biegacza, Sklepowi Biegowemu, Biegaj Pod Okiem Trenera, Natur House, Salomon, Loft Studio, Januszowi Przytockiemu oraz TCL za ufundowanie największej nagrody w naszym biegu czyli czterdziestocalowego telewizora.

Do zobaczenia!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *