Ich ulubione buty – Emilia Mazek

Moje ulubione buty do biegania? Kto mnie zna ten wie że jestem zakochana w marce z trzema paskami. Tak więc będzie nudno i przewidywalnie – Adidas po raz pierwszy, Adidas po raz drugi i Adidas po raz trzeci!

REKLAMA

Adidas po raz pierwszy – Solarboost!

Premiera tego modelu odbyła się w maju 2018 roku. Szczerze mówiąc nie wiem jak ja sobie do tego czasu radziłam bez tych butów. Do tej pory udało mi się zużyć już dwie pary Solarboostów, w każdej z nich przebiegając ponad 1300 km. Teraz męczę już trzecią parę i jestem przekonana że kupię kolejne. Solarboost jest wystarczająco miękki żeby nabijać kilometry po betonie, a także na tyle lekki i dynamiczny że bez problemu można w nim pobiec coś szybszego. Uniwersalny but do wszystkiego.

Emilia Mazek - Adidas Solarboost

W Solarboostach robię 80% swoich treningów. Biegam w nich wybiegania, rozbiegania z przebieżkami, zabawy biegowe, podbiegi… Zabieram je na asfalt, na parkowe alejki oraz do lasu. Przebiegłam w nich całą zimę więc niestraszne im lód, śnieg i błoto. Solarboost zapewnia wszystko co moim zdaniem powinien zapewniać but treningowy – amortyzację (duża ilość pianki Boost), komfort (zupełnie miękka, pozbawiona sztywnych elementów cholewka) i bezpieczeństwo (dopasowana cholewka i guma Continental na bieżniku).

Adidas po raz drugi – Adizero Boston!

Z tym modelem jestem związana sentymentalnie. To moja pierwsza startówka. Kiedy po raz pierwszy pobiegłam 10 km poniżej 40 min uznałam, że zasługuję na troszkę szybszego buta i długo nie zastanawiając się nad wyborem (kwestie estetyczne) kupiłam Bostony. To był strzał w dziesiątkę. Początkowo biegałam w nich zawody na 5 i 10 km oraz treningi tempowe. Z czasem zaczęłam zakładać Bostony również na półmaratony. Teraz mam w swojej szafie inne, szybsze buty, które bardziej mi odpowiadają jako buty startowe więc rola Bostonów troszkę się zmieniła.

Emilia Mazek - Adidas Adizero Boston

Biegam w nich przede wszystkim biegi ciągłe w drugim zakresie i treningi tempowe z dłuższymi odcinkami. Czasem zabieram je również na krótsze rozbiegania. Świetnie sprawdzają się na asfalcie oraz na tartanie. W lesie niekoniecznie ze względu na małą stabilność. W tym roku na rynku pojawiła się już ósma odsłona Bostona. Zgodnie z powszechnie znaną zasadą „Bostonów nigdy nie za wiele” oczywiście musiałam je nabyć.

Adidas po raz trzeci – Adizero Adios!

Dość długo zwlekałam z zakupem Adiosów uważając że jestem za wolna na tak szybkie buty. W końcu zdecydowałam się i od ponad roku jestem ich szczęśliwą posiadaczką. Adios to but startowy doskonały w każdym calu! Surowy, dość sztywny i bardzo lekki. Wystarczy że założę Adiosy na stopy i już czuję znajomą adrenalinę przedstartową. W tym bucie nie wypada biegać wolno! Adiosy zakładam na każde zawody – 5km, 10km, półmaratony… Przebiegłam w nich nawet swój pierwszy (i jedyny jak na razie) maraton. Doskonale sprawdzają się również do startów na bieżni i do szybkich treningów tempowych.

Emilia Mazek - Adidas Adizero Adios

Cholewka Adiosa jest cienka i przewiewna, fajnie trzyma stopę i daje mi pewność każdego kroku. Podeszwa wyposażona w odpowiednią ilość pianki boost zapewnia dynamiczne wybicie, a bieżnik wykończony gumą Continental gwarantuje przyczepność i bezpieczeństwo na każdej nawrotce na trasie biegu. Zakochałam się w Adiosie 3. Teraz mam następcę – Adiosa 4 i to nadal jest tak samo dobry but. Nie zamieniłabym ich na żadne inne.


Emilia MazekEmilia Mazek – najszybsza kobieta w Sklepie Biegacza. Reprezentantka klubu GKS Wilga Garwolin. Z rekordami życiowymi:

  • 5 km – 17:56
  • 10km – 36:58
  • 21,097 – 1:20:13
  • 42,195 – 2:55:23
REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *