Ich ulubione buty do biegania – Krasus

W butach biegowych jest tak, że jedne modele kochamy a inne… hmmm… leżą w szafie. Dowiedzmy się więc jakie modele kochają znani biegacze i blogerzy. Jako pierwszego do odpowiedzi wywołałem Krasusa z biecdalej.pl.

REKLAMA

A więc Krasusie. Jakie są Twoje ulubione modele? I dlaczego właśnie one?

New Balance Fresh Foam Zante

Zużyłem już kilka par Zante z różnych edycji i niezmiennie je uwielbiam. Mogę wziąć nowe i biec w nich zawody, bo jeszcze nigdy nic mnie w nich nie uwierało. Zakładam nowe i czuję się jak w starych. To buty łączące lekkość i dynamikę z wygodą. Dla niektórych są wręcz zbyt wygodne i mogą sprawiać wrażenie kapci. U mnie idealnie sprawdzają się jako buty treningowe biegam w nich także maraton podczas triathlonowego dystansu ironman.

New Balance Zante

Adidas adiZero Adios Boost 2

Te buty trafiły do mnie niemal w tym samym czasie co pierwsze FF Zante. Od opisywanych powyżej New Balance różni je przede wszystkim surowość. Po założeniu nie odczuwałem niesamowitego komfortu jak w przypadku Zante. Ale Adiosy skradły moje serce gdy zacząłem w nich biegać szybko. Im szybciej tym lepiej. To buty wymagające, bez dużej amortyzacji i zbędnych wygód. Ale nie wyobrażam sobie dziś startu na dystansie do 21,1 km w innym obuwiu. To w nich pobiegłem rok temu Półmaraton Warszawski w 1:18:41, pomogły mi też wywalczyć kilka życiówek na 10 km oraz w triathlonie na krótszych dystansach. Na treningi zakładam je rzadko, zwykle w ostatnich tygodniach przed zawodami, by przyzwyczaić nogi.

Adidas Adizero Adios 2

Inov-8 Terraclaw 250

Bieg Rzeźnika 2016 to jedne z moich najlepiej wspominanych zawodów. Siódme miejsce w tym legendarnym biegu to dla mnie ogromny sukces i powód do radości. Rzeźnika obaj z Belą biegliśmy w butach marki Inov-8, której filozofia bardzo mi się podoba i której jestem wielkim fanem. Mój partner pokonał 83 km po Bieszczadach w Mudclawach, a ja w Terraclawach. To buty idealnie nadające się na długie biegi ultra, gdzie występuje zróżnicowany teren. Są lekkie i drapieżne, bez wielkiej amortyzacji, co sprawia, że dla nieprzyzwyczajonego biegacza większa liczba kilometrów może skończyć się bólem. Terraclawy mają podeszwę zrobioną z dwóch rodzajów gumy, co pozwala im zachować przyczepność na różnych nawierzchniach. Biegałem w nich po Beskidach, Karkonoszach, Bieszczadach, Tatrach oraz wszystkich lasach w okolicy Warszawy. O każdej porze roku i w różnych warunkach pogodowych. Nigdy nie zawiodły.

Inov-8 Terraclaw 250


Marcin Krasoń – w świecie sportu znany jako Krasus. Triathlonista, maratończyk, ultramaratończyk. W dorobku m.in. <1:19 w półmaratonie, trzecie miejsce w mistrzostwach Polski w biegu na orientację na 50 km (2014), siódme miejsce w Biegu Rzeźnika (2016) i niezły debiut na dystansie ironman (10:06). Współzałożyciel drużyny Smashing Pąpkins i propagator robienia pĄpek na mecie zawodów. O swojej pasji pisze na blogu Biecdalej.pl.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *