I Warsztaty Biegowe na Powiślu – dużo wiedzy, motywacji i… Stefan?!

Dla tych co nie wiedzą. W ciągu ostatnich dwóch dni w Sklepie Biegacza Warszawa Powiśle odbyły się dwudniowe warsztaty biegowe. Wypełnione były spotkaniami z ciekawymi ludźmi opowiadającymi o różnorodnych tematach od żywienia przez trening i motywację.

REKLAMA
To pierwsze tego typu wydarzenie w Polsce. Pierwsze tak duże organizowane w specjalistycznym sklepie biegowym. Dlatego też rozłożone zostało na dwa dni. Objętościowo zajęło nam to pół sklepu czyli całe jedno piętro Sklepu Biegacza na Powiślu.

Warsztaty biegowe - przygotowania

Ilość miejsc była ograniczona i skłamałbym gdybym powiedział, że nie martwiliśmy się o frekwencję. Na szczęście niepotrzebnie bo w warsztatach wzięło udział około 80 osób.

Jak przystało na tak duże wydarzenie na uczestników czekały też pakiety startowe, a w przerwach to co niektórzy najbardziej lubią na wszelakich konferencjach i wydarzeniach – poczęstunek.

O czym mówiliśmy pierwszego dnia?

Zacz€ło się mocno technicznie od przezentacji Ryszarda Szula na temat wykorzystania pulsometrów, w tym przypadku marki Polar, w treningu. Były wykresy, analizy czasami na przykładach zawodników ze światowej czołówki i bardzo dużo technicznej wiedzy.

Warsztaty biegowe - prelekcja

Drugim prelegentem był Piotr Piastowski – fizjoterapeuta z Fizjologika.pl. U Piotra też było technicznie. Tyle że nie na temat pulsu i treningu ale na temat powięzi, włókien mięśniowych i ludzkiej biomechaniki. Wiele osób było zaskoczonych że „kolano” biegacza tak naprawdę nie bierze się z kolana a z pośladka. Piotrek wykorzystał też „Stefana”, który był modelem ludzkiej miednicy, ale też został zapamiętany bo o dziwo pojawiał się w wypowiedziach uczestników po warsztatach.

Warsztaty Biegowe - Piotr Piastowski

Piotr był też jednym z bardziej rozchwytywanych prelegentów po swoim wystąpieniu.

Na koniec wystąpił Krzysztof Szwedzik, nasz kolega ze Sklepu Biegacza. Tematem jego wystąpienia było – Jak przebiec 1000km w 40dni i nie umrzeć? – o bieganiu w terenie, o radzeniu sobie z bólem i zmęczeniem w bieganiu. Krzysiek opowiedział w ten sposób historię swojego przedsięwzięcia Mazury Tour kiedy to właśnie w 40 dni obiegł dookoła całą Warmię i Mazury. Było o bólu, o zmęczeniu ale także o… sprzęcie.

Tak zakończył się… dopiero pierwszy dzień warsztatów.

Drugi dzień

Drugi dzień zaczął się od zupełnie innych tematów. Zaczęła Dominika Pruszczak z Machiny Rozwoju. Tematem było – Jak wyznaczać cele by je realizować i skąd czerpać motywację? To część trochę bardziej warsztatowa bo nie polegała tylko na tym aby słuchać ale także aby wraz z Dominiką wyznaczyć sobie cel i rozłożyć go na części pierwsze, albo drugie i trzecie i czwarte i piąte. Kto był wie o czym mówię…

Warsztaty biegowe - Powiśle

Potem scenę przejęły dwie dziewczyny – Magda Hajkiewicz i Emilia Cesarek – obydwie zafiksowane na punkcie zdrowego żywienia i zdrowia. Najpierw Emilia opowiadała o zdrowych jelitach, następnie Magda o żywieniu i suplementacji w sporcie. I znowu tradycją się stało, że po drugiej prelekcji pojawiło się najwięcej pytań. Można powiedzieć że dziewczyny po swojej części były wręcz rozchwytywane.

Wisienką na torcie była wizyta gościa specjalnego i ambasadora Asics – Arkadiusza Gardzielewskiego – maratończyka z rekordem życiowym 2.11’34. Spotkanie z Arkiem było ostatnią tego dnia pozycją. Arek wraz z Tomkiem Domżalskim opowiadali o treningu w Kenii, roli takich obozów treningowych oraz o tym czy w naszej małej biegowej mekkce zwanej Szklarską Porębą da się przygotować.

Arkadiusz Gardzielewski i Paweł Matysiak

Tak można pokrótce streścić warsztaty, bo nie sposób tu chociażby wymienić głównych zagadnień poruszanych na każdym z wykładów. Po prostu trzeba było być, posłuchać, pomyśleć, pozadawać pytania.

Z perspektywy czasu i sześciu wykładów osobiście za najciekawszy uważam wykład Piotra Piaskowskiego. I nie chodzi mi o to że też kiedyś miałem problem z ITBS ale o treść, formę i całokształt prezentacji przygotowanej przez Piotrka. Było teoretycznie i praktycznie i czasami z humorem (pozdrowienia dla Stefana). Aż sam mam chęć oddać się w jego ręce. Ale tym razem nie w związku z ITBS.

Co dalej?

Kilka osób już się pytało o to czy będą kontynuacje warsztatów. Z tego co mi wiadomo – będą prawdopodobnie w kwietniu! O wszystkim dowiecie się w odpowiednim czasie.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *