Dlaczego ten sam but w innym kolorze jest droższy?

Dzień jak co dzień. Pomagam klientowi wybrać buty do biegania. Klient mierzy i ma już wybrany model, który leży mu najlepiej. Pyta się o cenę. Odpowiadam: Czerwony kosztuje 350 złotych, zielony 400 złotych. Ale to dokładnie ten sam model. Więc za co klient płaci? Za kolor?

REKLAMA
Niekoniecznie.

Dlaczego więc ten sam but w innym kolorze jest droższy?

Dlatego, że każdy model buta biegowego „żyje” na rynku i pojawiają się nowe modele. Najczęściej raz w roku wychodzi jego nowa edycja oznaczona kolejnym numerem. Tak więc do niedawna mieliśmy Pegasusa 34 a od kilku tygodni na półkach stoi Pegasus 35. Zmiany w przypadku kolejnego modelu tej samej linii czasami są kosmetyczne i niezauważalne. Czasami natomiast kolejny model znacząco różni się od poprzednika. Nie ma tutaj reguły. Jest to natomiast jak najbardziej normalna sytuacja, która dzieje się w każdej branży. Nieważne czy mówimy o butach, samochodach, rowerach czy sprzęcie AGD. Wszędzie nowy model zastępuje stary.

Normalną sytuacją jest wtedy fakt, że starsza edycja jest tańsza. Trzeba wyprzedać starszy model aby zrobić miejsce na nowy. Od tego są wyprzedaże. Dlatego ten poprzedni, który schodzi z półek jest tańszy, a ten który jest nowością jest droższy.

Dlatego, że co kilka miesięcy pojawia się nowa kolekcja, która przede wszystkim różni się od poprzedniej kolorem. W ten sposób np. w pierwszym kwartale pojawia się Cumulus w kolorze zielonym, w drugim – mamy tego samego Cumulusa w czerwieni, a w trzecim – jest to kolor niebieski. Dalej sytuacja jest analogiczna do tej jaka miała miejsce przy zupełnie nowym modelu. Kolorystyka „najstarsza” jest najtańsza i najbardziej przeceniona kosztując powiedzmy 350 złotych, ta trochę „młodsza” jest przeceniona tylko na 400 złotych a model w aktualnym kolorze kosztuje 500 złotych.

Tutaj faktycznie można powiedzieć, że płacimy za kolor. Ale nie na zasadzie że „niebieski jest droższy”. Im jest to bardziej aktualna kolorystyka (kolekcja) tym płacimy więcej.

Dlatego, że istnieje coś takiego jak polityka cenowa. Każdy sklep niezależnie czy stacjonarny czy internetowy może prowadzić swoją własną politykę cenową. Często jest ona zależna od cen konkurencji. Często od tego ile danego modelu czy koloru zalega w magazynach. Czasami można trafić po prostu na wyprzedaż czy promocję z okazji akcji marketingowej… Wtedy nawet aktualny model w aktualnej kolorystyce można kupić w dobrej cenie. Tutaj ciężko o jakąkolwiek zasadę. Każdy sklep robi to po swojemu.

Dlatego właśnie czerwony kosztuje 350 złotych a zielony 400 złotych. I to jest sytuacja jak najbardziej normalna.

REKLAMA

Skomentowali

  • Mateusz
    27.06.2018 at 15:19
    Permalink

    Panie Pawle kiedy coś o startóweczkach? 🙂

    Odpowiedz
  • www
    02.07.2018 at 11:52
    Permalink

    I niestety te które mi się podobają zawsze są najdroższe, nawet po przecenie;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *