Dawno, dawno temu… czyli absolutne początki

Początki biegania? Hmmm? Jako dziecko biegałem. Każde dziecko biega, więc ja też. Nic mi nie wiadomo na temat bym był innym dzieckiem niż wszystkie. Zdradzałem, jak każde dziecko, niebezpieczne skłonności rozbijając sobie głowę na schodach u ciotki, ale które dziecko nie ma takich tendencji?

REKLAMA
Ciekawą rzeczą jest to, że w późniejszym czasie będę intensywnie biegał przed ciotki płotem i będę zerkał na tamte schody. Jako mały brzdąc nawet nie przychodziło mi to do mojej biednej, rozbitej głowy.

Tak, więc pierwsze biegowe kroki były szczęśliwe. Szczęśliwe, bo biegane z uśmiechem na ustach i kiedy chciałem i jak chciałem.

Następnie jak każde normalne dziecko trafiłem do podstawówki. W pierwszych trzech latach biegałem co 45 minut. Moja klasa mieściła się na parterze tuż przy wejściu do szkoły. Bliżej na dwór już nie mogło być. A na dworze, przed szkołą mieliśmy taki chciałoby się powiedzieć zagajnik, ale bezpieczniej będzie powiedzieć, że to była po prostu grupka może z dziesięciu drzew koło siebie. Jakieś takie nawet wysokie, ale gałęzi nisko nie miały żadnych. W każdym razie niemal, co każdą przerwę wybiegaliśmy jak strzały z klasy i pędziliśmy, co sił w te drzewa. Licząc krótkie schody i kawałek chodnika wzdłuż szkoły do pokonania było jakieś 100 metrów. Zasada była bardzo prosta: kto ostatni ten gania. To był taki berek, ale można było komuś dać berka tylko wtedy, kiedy nie dotykał żadnego z tych drzew. Chyba wtedy nie byłem taki najgorszy w bieganiu, bo nie byłem etatowym ganiającym. Zdarzało się, ale na tym cała ta zabawa polegała. Mieszkałem wtedy blisko szkoły. Na tyle, blisko że z domu z okna widziałem budynek szkoły a z niektórych okien szkoły widziałem swój blok. Moja mama nie raz widziała jak grupka dzieciaków wylatuje ze szkoły i zasuwa w drzewa. Wiedziała, że i ja tam byłem.

Szkoła Podstawowa nr 7 w Żyrardowie

Potem zaczęły się wuefy, a ja zacząłem chorować. Efekt był taki, że przez resztę podstawówki więcej czasu byłem na zwolnieniach lekarskich niż na zajęciach. Momentami miałem już dosyć siedzenia na parapecie i podawania piłek. Poza szkołą też mnie do żadnego sportu nie ciągnęło, więc w sumie nawet się z tego cieszyłem. No może poza tym, że musiałem siedzieć godzinami na tym parapecie ?

Rezultat wśród niektórych kolegów był taki, że stałem się taką pierdołą, co nie potrafi kopnąć piłki prosto. No może nie niektórych a wszystkich tych, co byli bardziej w szkole poważani. Ogólnie nie ma, co się rozpisywać, bo ja do sportu pasowałem jak murzyn do igloo. Albo nawet i gorzej.

Kiedy trafiłem do technikum już tak nie chorowałem. Zdarzało się owszem, ale sporadycznie. Prawdę mówiąc to w tamtym czasie moje nieobecności częściej były spowodowane wagarami niż chorobą. Na wuefy chodziłem, grałem, w co tam akurat graliśmy, ale ogólnie to przemykałem się bokiem przez 45 minut ot tak by nikomu nie przeszkadzać. Tyle, co by być, dostać jakąś ocenę, aby ta dwója lub trója była na koniec i do domu.

Miewaliśmy sprawdziany z biegania. Jak to w szkole średniej albo 100 albo 1000 metrów. Czasów nie pamiętam, bo to i tak były to czasy mocno naciągane. Jeszcze te 100 metrów to może było w miarę wiarygodne, bo po bieżni. Nie była ona wielką rewelacją: ot stary, rozpływający się popękany asfalt prowadzący wzdłuż szkolnego płotu. Nie znam w mieście ulicy, która byłaby w tak tragicznym stanie. Ale, jak się można domyślać, innej bieżni nie było, więc biegało się po tym, co mieliśmy.

1000 metrów prowadziło dookoła boisk. Tylko ciekawe ile tak właściwie biegaliśmy skoro trasa nie była ściśle wyznaczona a każdy kolejny zakręt wręcz prowokował do skracania. Tak, do skracania. A co?! Dlaczego mam nie skracać skoro wszyscy skracają. A jak nawet wuefista zobaczy i się zacznie drzeć, to co? Pokrzyczy, pokrzyczy i się w końcu zamknie.

Jedno, z czego mogłem być wtedy dumny i z czego byłem to, że nigdy nie byłem ostatni. Zawsze był ktoś, kto biegał gorzej. Więcej mi do szczęścia potrzebne nie było.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *