Buty do biegania z Lidla – Crivit Sports

Buty z Lidla atakują biegowy świat! Jest ich coraz więcej i co sezon w sklepach pojawiają się ich nowe generacje. Pierwsza tegoroczna kolekcja sportowa w Lidlu pojawiła się w marcu. Natomiast od czwartku 11 lipca dostępna jest już kolejna, zmieniona nieco kolekcja letnia. Kolekcja przede wszystkim dla początkujących biegaczy, ale nie tylko.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – mała
3/7
▪ stabilizacja – mała
3/7
▪ elastyczność – umiarkowana
4/7
▪ waga rozmiaru 12US – brak danych
▪ spadek pięta-palce – brak danych
▪ cena katalogowa – 59 zł
59 zł

Sam o butach z Lida wiele napisać nie mogę, ponieważ rozmiarówka niezmiennie kończy się na numerze 45 – numerze minimalnie, ale jednak na mnie za małym. Może mogliby wreszcie producenci zrobić rozmiar 46?! Dla mnie ta jedna cyferka zrobiłaby wielką różnicę, bo nie ukrywam, że chciałbym się w owych butach przebiec. Choćby z ciekawości.

A tak mogę tylko na nie popatrzeć:

Buty do biegania z Lidla - Crivit Sports
fot: W. Świerzewska

Buty na początek

Natomiast bieganie tym razem zostawiam Weronice. Oto, co mi skreśliła po kilku tygodniach biegania w Crivitach:

„Buty z Lidla urzekają swoją kolorystyką – nowa kolekcja biegowa posiada intensywne kolory, które zachęcają do założenia butów na nogi i pognania w siną dal. Rok temu miałam zwykłe – biało-szare obuwie, które spisało się na krótkich, mało wymagających biegach. Tym razem chciałam sprawdzić, czy będzie lepiej dla biegacza, który robi więcej kilometrów w tygodniu, niż początkujący jogger.

Buty posiadają w sumie cienką podeszwę i nie nadają się na długie trenowanie – przynajmniej nie dla mnie. Bliżej im do startowych, które wymagają gimnastyki stopy oraz achillesów, szczególnie w terenie leśnym, gdzie biegam. Buty są wygodne, szerokie, lekkie i łatwe w utrzymaniu czystości.

Lidlowe buty jak dla mnie nie posiadają żadnych specjalnych systemów wsparcia. Nie są przez to złe czy gorsze od markowych, wypromowanych modeli. Jak najbardziej polecam moim znajomym, którzy mają debiutować w świecie biegowym, aby sprawdzili swój apetyt na bieganie i w lidlowych butach przebiegali kilkadziesiąt kilometrów.

Kolor – pomarańczowy – jest bardzo ekstrawagancki, ale przynajmniej cieszy oko, szczególnie kiedy za oknem jest nieciekawa pogoda. Obuwie również wygodne do chodzenia na co dzień.

Lekkość i przewiewność jest dużym plusem. Zbyt szybkie wybieganie w nich i mały kilometraż, który można w nich pokonać, gdy jest się cięższym biegaczem – to jest minus. Nie ma co się nastawiać na tysiące przebiegów w butach bez kosmicznych systemów wsparcia.”

A co z zaawansowanymi?

Zaawansowani tez sobie w tych butach poradzą. Znają swoją stopę, swoje bieganie i jeśli nie potrzebują „kosmicznych” systemów, a zwykłego niskobudżetowego buta do biegania, to Crivit Sports może się nadać. Potwierdza to mój klubowy kolega Emek, który w butach z Lidla przebiegł (i to z dobrym czasem) Maraton Gór Stołowych.

Pisze o nich tak: ” Dla mnie buty są OK. Ale są zdecydowanie lepsze na bardziej miękkie nawierzchnie. W górach nie sprawdza się ich cienka podeszwa. Na kamienistym czy usianym korzeniami terenie za bardzo czuć podłoże. Jest „tak jakbym” biegł boso, a to nie wygodne na tak długim i ciężkim odcinku.”

IV Maraton Gór Stołowych - na starcie

Podsumowując

Buty biegowe z Lidla marki Crivit Sports wydają się niezłym wyborem przede wszystkim dla początkujących biegaczy. Nie wyglądają źle, są lekkie, cienkie i przewiewne. Z racji swoistego minimalizmu nie są dobrym butem na trudne lub też długie bieganie, ale osoby zaczynające biegać takich nie potrzebują. To po prostu prosty but do biegania, dla kogoś, kto zaczyna swoja przygodę z bieganiem i potrzebuje butów, które go nie zrujnują. Takie osoby powinny być z niego zadowolone.

Ale but zaawansowanych i daleko biegających tez się nie boi. Jak pokazały Góry Stołowe zaawansowani, którzy mają w nogach już grube tysiące kilometrów, są w stanie w nich pobiec całkiem niezły wyniki na zawodach.

Dlatego tez czekam wreszcie na rozmiar 46. Może kiedyś się doczekam!

REKLAMA

Zobacz także:

Saucony Jazz 17 – przewiewnie, ale bez błysku Długo mi się zeszło (zbiegło) zanim napisałem cos o Jazzach. Nie dlatego ze mało w nich biegałem. Dlatego, że ciężko znaleźć w nim coś wyraz...
Asics Gel-Cumulus 16 – klasyka Asicsa Asics to marka, która dorobiła się chyba największej armii zwolenników. Taką klasyką wśród oferty biegowej tej marki jest model Gel-Cumulus....
Puma Faas 600 v2 – z każdym treningiem coraz lepsza Faas 600 to pierwszy model spod znaku wielkiego kota, w którym mam okazję biegać. Pierwszy trening wzbudził wątpliwości. A potem było coraz ...
Nike Zoom Pegasus 31 – bardziej dynamiczny Pegasus Co można wymyślić tworząc po raz trzydziesty pierwszy tego samego buta? Kolejny design? Kolejną rewolucyjną cholewkę? A może podeszwę? A moż...

Skomentowali

  • Maciej
    15.07.2013 at 11:43
    Permalink

    Szczerze powiedziawszy jakoś do mnie nie przemawiają te butki. Byłem w Lidlu z zamiarem zakupienia. Co do kolorów, to faktycznie można je pomylić z droższymi modelami. Po założeniu czar pryska, jak dla mnie nie do końca wygodne. Mogło to być spowodowane płaskostopiem, które posiadam 😉 Osobiście z tej półki cenowej wybrałbym Ekidden 50 😉 Być może gdybym kilka razy w nich pobiegał dopasowałyby się do mojej stopy 😉 Jednak zakup butów za 65 zł z przekonaniem, że może będzie dobrze mnie jakoś nie przekonuje 😉

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Maciej
      09.09.2013 at 18:11
      Permalink

      Witam,

      Niedawno zakupiłem cały strój do biegania w Lidlu, tj, spodnie, bluzę i skarpety. Nie spodziewałem się rewelacji za tak niską cenę i się pomyliłem. Ubiór sprawuje się znakomicie. Dziś również w Lidlu kupiłem buty Crivit do biegania. Jestem początkującym biegaczem i myślę że za jakiś czas będę mógł się wypowiedzieć w kwestii butów. Być może pomogę w ten sposób innym osobom w wyborze, ponieważ sam szukałem informacji na ten temat.

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • Grzegorz
    20.02.2014 at 15:32
    Permalink

    Witam,
    Biegam od dwóch lat w takich butach, w terenie mieszanym (szutrowy, asfaltowy). Ostatnie 6 miesięcy około 50km tygodniowo.
    Dla mnie naprawdę ok. Mam dosyć szeroką stopę, neutralną. But wytrzymały, zmieniam na kolejną parę ze względu na przebyty dystans a nie stan buta. Przewiewny, wygodny, może przydałaby się trochę lepsza amortyzacja. Niestety nie wiele mogę powiedzieć porównawczo bo wcześniej biegałem jedynie w Kalenji ELIOFEET. Te z Lidla dla mnie są dużo lepsze (wygodniejsze, stabilniejsze dużo bardziej wytrzymałe).

    Odpowiedz
  • Piotr
    09.03.2014 at 10:30
    Permalink

    Biegałem w butach z Lidla za 69zł około 2 sezony. Potem zmieniłem je na buty Kalenji za 300zł i jednak widać różnicę. Buty z Lidla są mało stabilne, nie trzymają tak dobrze nogi jak te droższe. W butach z Lidla miewałem obtarcia palców, co nie zdarzyło się w tych drugich. Buty z Lidla trudno się zakładało (trzeba było dobrze poluzować sznurowadła). Te droższe zakłada się nieporównywalnie łatwiej, a sznurowadła nie rozwiązują się podczas biegania.
    Ogólnie, to dla początkującgo są wystarczające, ale jak ktoś biega więcej, to niech zainwestuje w coś lepszego.

    Odpowiedz
  • krzysztof
    14.08.2015 at 10:48
    Permalink

    Raczej kolory tu mają najmniejsze znaczenie, ważne jest wykonanie i trwałość butów do biegania. Ja mam stare New Balance już kilka lat i biegam w nich nadal, bo sa naprawdę najwygodniejsze jakie mógłbym mieć, amortyzują bardzo dobrze i kosztowały tyle co normalne buty biegowe, a sa bardzo trwałe.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *