Brooks Cascadia 10 vs Mizuno Wave Mujin 2 – porównanie

Brooks Cascadia 10 vs Mizuno Wave Mujin 2

Te dwa modele stały się dla mnie naturalnymi konkurentami. Raz, że obydwa są topowymi terenówkami w swoich markach. Dwa, że przez ostatni miesiąc/dwa używałem ich zamiennie i jestem w stanie wyłapać różnice między nimi

REKLAMA

Przeznaczenie

Zarówno Cascadia jak i Mujin to topowe modele w swoich markach. Obydwa z gatunku ciężkich butów terenowych. To też modele najbardziej rozbudowane, najbardziej zaawansowane, z większą amortyzacją i… jedne z droższych.

Brooks Cascadia 10 vs Mizuno Wave Mujin 2

Poszczególne recenzje możecie znaleźć tutaj:

Cholewka

Brooksy wyglądają lepiej. Bardziej głabko i lekko, choć jak się później okaże są cięższe. Cascadia wykończona jest też bezszwowo co powinno poprawiać komfort. Mujin jest tutaj bardziej konserwatywną propozycją. Posiada cholewkę łączoną za pomocą szwów i wyglądającą bardziej masywnie.

Oficjalnie ani jeden ani drugi but nie jest butem wyposażonym w membranę. Wave Mujin ma natomiast cholewkę oznaczoną jako Water Resistant. Nie jest to membrana, ale w wodzie i głębokim śniegu daje radę i nie odczuwam jakiejś większej różnicy w stosunku do typowego buta wyposażonego w membranę. Mujin występuje też w wersji GTX czyli z membraną gore-tex, ale patrząc na to jak zachowuje się wersja bez membrany, nie czuję potrzeby posiadania GTXa.

Mizuno Wave Mujin 2 - śnieg

Cascadia natomiast ma normalną cholewkę. Bez membrany, bez gore-texu. Wdepnę w wodę to mam mokro. Nie wdepnę – to mam sucho.

Brooks Cascadia 10 - trening

Za “lżejszą” i bezszwową cholewkę plus dla Cascadii. Za nie membranową ale bardzo dobrze zatrzymującą wodę cholewkę plus dla Mujina.

Cascadia – Mujin 1-1

Wygoda

To co w środku wynika z tego co na zewnątrz. Na zewnątrz Mujin wykończony jest sporą ilośćią szów i wewnątrz jest podobnie. Sporo szwów i generalnie dosyć surowe wnętrze. Królem wygody Mujin niestety nie zostanie. Choć z drugiej strony taki jest już jego urok, bo też nic mi w nim nie przeszkadza.

Cascasia wykończona jest bardziej gładko i jest bardziej miękka w środku. Na korzyść Cascadii przemawia też integracja języka z cholewką. Przez to nie ucieka na boki i jedno z potencjalnie niekomfortowych miejsc w bucie jest wyeliminowane.

Brooks Cascadia 10 - wnętrze

W ten sposób Cascadia przypomina inne modele tej marki, które też opakowują stopę sporą ilością gąbki i są bardzo miękkie i wygodne. Mizuno prezentuje przy nim taką siermiężną wygodę. Niby nic nie przeszkadza ale nie ma aż tak miękko i wygodnie. Chcesz wygody – to Cascadia prezentuje większą. Mizuno tutaj nie zachwyca ale też nic na dłuższą metę nie przeszkadza.

Cascadia – Mujin 1-0

Amortyzacja

To są buty terenowe więc amortyzacja nie jest tutaj czynnikiem kluczowym. Niemniej jednak i Cascadia i Mujin mają jej sporo. Przy czym ta w Mujinach jest charakterystyczna. Jak to w Mizuno mamy w nich sztywną płytkę Wave pod piętą i but sprawia wrażenie twardszego. Płytka ta też bardzo dobrze stabilizuję piętę po postawieniu stopy na ziemi. Działanie Wave czuć najbardziej w asfaltowych butach i treningach na asfalcie. W terenie ta cecha nie daje się odczuć aż tak bardzo.

Mizuno Wave Mujin 2 - Concave Wave

Brooks Cascadia natomiast jak na terenówkę ma tej amortyzacji bardzo dużo. W terenie tego nie czuję ale chcąc nie chcąc czasami trafiają mi się odcinki asfaltowe. Cascadia na nich okazuje się najbardziej miękkim butem spośród innych terenowych w jakich biegałem. Sama konstrukcja tego buta też jest w pewnej części nastawiona na amortyzację bo w podeszwę wmontowane są dodatkowe elementy pianki (tzw. pivoty) mające poprawiać amortyzację. Poprawiają i to bardzo dobrze.

Brooks Cascadia 10 - pivot

Cascadia – Mujin 1-0

Bieżnik

Pod tym kątem obydwa modele są bardzo zbliżone. Obydwa mają niezbyt głęboki ale typowo terenowy bieżnik. Nie aż tak agresywny aby były idealnymi butami na błoto ale na kamienie, korzenie i mniej lub bardziej nierówną ziemię nadają się najbardziej. W Mizuno bieżnik rozwiązany jest na zasadzie krzyżyków.

Mizuno Wave Mujin 2 - bieżnik

W Cascadii są to bardziej tradycyjne elementy przypominające kostki czy też ząbki.

Brooks Cascadia 10 - BRS

Obydwa dobrze spisują się w terenie. Mujina z racji wodoodpornej cholewki dodatkowo sporo używałem w kopnym śniegu i też dawał radę. W żadnym z tych butów stopa mi się nie ślizgała i nie brakowało przyczepności. Ciężko wybrać który lepszy. Dla mnie remis.

Cascadia – Mujin 1-1

Wytrzymałość

Przyznaję się że nie prowadzę statystyk ile w których butach przebiegłem. Obstawiam że moje Cascadie mają na liczniku jakieś 200 może 250 km, to mało w porównaniu z tym ile miałbym w nich przebiegnięte gdybym tylko w nich biegał. Mujin ma pewnie trochę mniej, ale przez ostatnie trzy miesiące w jednych i drugich zrobiłem podobną ilość treningów.

Teoretycznie po takim dystansie nie powinno być widać żadnego znaczącego zużycia. Tak jest w Mujinach, które po umyciu wyglądają jak nowe. Cascadie natomiast zaczynają mieć widoczne rozwarstwienia materiału po bokach cholewki w miejscu zgięcia stopy. Niby nic wielkiego, ale tak szybko jeszcze żadne buty nie zaczęły się rozpadać.

Z premedytacją jeszcze je z miesiąc dwa pokatuję i zobaczę w jakim będą stanie. Tym bardziej, że sporo osób zgłasza problemy z wytrzymałością Cascadii…

Cascadia – Mujin 0-2

Waga

Obydwa buty to raczej waga ciężka. Cascadia – 405 gramów. Mujin – 385 gramów. Patrząc tylko na cyfry wygrywa Mujin, ale te 20 gram to nie jest jakaś decydująca różnica. Ciężko ją też w terenie zauważyć.

Mizuno Wave Mujin 2 - waga

Cascadia – Mujin 0-1

Cena

Obydwa buty to wyjściowo półka około pięciuset złotych. Droższy o 50 złotych jest Mujin, który kosztuje 549 złotych przy 499 za Cascadię. Różnica na tym poziomie jest już niewielka, ale przemawia na korzyść Cascadii.

Cascadia – Mujin 1-0

A zwycięzcą jest…

Zwycięzcę wskazać ciężko. Znowu okazało się że każdy z dwóch prezentowanych butów może zaoferować coś czego nie jest w stanie dać przeciwnik. Cascadia wygrywa z Mujinem wygodą i amortyzacją, która też w jakiś sposób przekłada się na wygodę. Mujin jest pod tym względem dużo bardziej siermiężny.

Mujin jest za to lżejszy i wygląda na to że dużo bardziej trwały. Cholewka Cascadii niestety już po 200-250 km zaczyna się rozwarstwiać, czego dotychczas w żadnych butach nie zaobserwowałem po tak krótkim czasie. Mujin natomiast cały czas po umyciu wygląda jak nowy. Nic się nie rozwarstwia, nic nie pruje.

Brooks Cascadia 10 Mizuno Wave Mujin 2
cholewka 1 1
wygoda 1 0
amortyzacja 1 0
bieżnik 1 1
wytrymałość 0 2
waga 0 1
cena 1 0
5 5

Tak więc remis ale ze wskazaniem na Mujina. Za wytrzymałość właśnie. Cascadię wyróżniłem jako jeden z najlepszych butów 2015 roku bo biega się w niej świetnie, a tu taka niespodzianka i po 200 kilometrach zaczyna się w niej rozłazić cholewka.

Szkoda…

Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

1 komentarz

  1. ms says:

    Jak mam dwa buty i jeden mi się rozpada po 200 kilometrach a drugi wytrzymuje dużo dłużej to wynik powinien brzmieć 10-0 dla Mizuno.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *