Bieganie z Lidlem

Nadchodzi wiosna. A na wiosnę, podobnie jak w ubiegłych latach, w Lidlu pojawiły się odzież i akcesoria do biegania. W ofercie supermarketu znalazły się koszulki, spodnie, skarpety kompresyjne, okulary, biustonosze, pulsometry a także, a może przede wszystkim, buty do biegania.

REKLAMA

Butów w moim rozmiarze niestety nie ma, ale pozostałe rzeczy – owszem. I właśnie dlatego w ostatnich dniach dostałem do testowania koszulkę i spodnie marki Crivit Sports.

Odzież z Lidla

Odzież sportowa w Lidlu to produkty marki Crivit Sports. Jest to klasyczna odzież techniczna. Wykonana z tkaniny TOPCOOL, zapewnia regulacje wilgoci, a także wyposażona jest w elementy odblaskowe. Spodnie do biegania, jak przystało na biegową odzież, wyposażone są w tylna kieszonkę na drobiazgi. Całość wygląda solidnie.

Odzież ta reklamowana jest jako odzież do biegania, ale cześć z niej może być również wykorzystywana do innej aktywności fizycznej. O ile długie spodnie do biegania dedykowane są bieganiu i raczej ciężko będzie użyć je w innej aktywności, to koszulkę sportowa możemy używać do dowolnej aktywności sportowej. Nie tylko biegania.

Koszulka i spodnie na pierwszy rzut oka wyglądają dobrze i sprawiają sympatyczne wrażenie. Koszulka jest w jasnym, żywym kolorze wiec już ją lubię. Spodnie, w jednolitym czarnym. Poza wspomnianą kieszonką, wiele w oczy się nie rzuca. Ale spodnie nie muszą się rzucać w oczy, muszą być, przede wszystkim, dobre do biegania.

Bieganie z Lidlem - koszulka i spodnie

Buty z Lidla

Buty z Lidla to w stereotypowej opinii złe buty do biegania. To buty z dużej sieci supermarketów, która nie ma nic wspólnego z bieganiem. Ale znając życie, buty nie powinny być takie złe. Za niska cenę dostaniemy buty, które co prawda wrażenia na kolegach biegaczach nie zrobią, ale w których będzie się nam całkiem dobrze biegać. Dla osób zaczynających przygodę z bieganiem i niemogących wydać kilkaset złotych na buty, to na pewno dobra alternatywa.

Jest tylko jeden minus – rozmiarówka. Ta kończy się na rozmiarze 45, a wiec nie są to buty na moja nogę. Brakuje w sumie niewiele, ale jednak brakuje. I dlatego biegać w butach Crivit Sports nie będę.

Ale mam też cichą nadzieję, że którejś pięknej wiosny w Lidlu, pojawia się buty w moim rozmiarze. Wtedy nie omieszkam ich kupić, przetestować i podzielić się wrażeniami.

A tymczasem, idę biegać… z Lidlem.

REKLAMA

8 myśli na temat “Bieganie z Lidlem

  • 27.03.2013 o 10:50
    Permalink

    Oglądałem te rzeczy do biegania w Lidlu i mam zdanie mniej pozytywne. Dokładnie obejrzałem sobie spodnie – jakość moim zdaniem nie jest dobra a najbardziej mnie odstrasza system wiązania na „sznurówkę w pasie”. Mój rozmiar jest tak obszerny w pasie że ściągacz nie wystarczy i trzeba tą sznurówką zawiązywać a to mało wygodne. Myślę że lepiej dołożyć kilkadziesiąt złotych i kupić spodnie w Decathlonie. Mam już drugi sezon takie i furory nie robią porównując wyglądem do Asics’ów itp and sprawdzają się pod względem funkcjonalnym.

    Odpowiedz
  • 27.03.2013 o 14:19
    Permalink

    A ja w butach z lidla przebiegłem już nawet maraton 🙂 Jak dla mnie to dobre buty i często w nich biegam. Pozostałych ciuchów z lidla nie mam.

    Odpowiedz
    • 27.03.2013 o 20:49
      Permalink

      Ja też mam dużo rzeczy Kalenji 🙂 Rzeczy z Lidla to podobna półka, więc porównania będą mi się pewnie same nasuwały.

      Odpowiedz
  • 28.03.2013 o 10:33
    Permalink

    Zachęcony Twoim wpisem wpadłem do najbliższego Lidla sprawdzić ofertę dla biegaczy. Niestety zostało tego niewiele a dodatkowo same małe rozmiary. Widać odzież sportowa z Lidla ma swoich zagorzałych fanów 🙂
    A tymczasem pozostaje mi poszukać czegoś innego. Polecasz coś dla amatorów?

    Odpowiedz
    • 28.03.2013 o 17:18
      Permalink

      Dla amatorów i nie dla amatorów polecam też wizytę w Decathlonie (4 sklepy w Warszawie i okolicach) i pogrzebanie w marce Kalenji. Ciuchy robią całkiem dobre i też przystępne cenowo 🙂

      Odpowiedz
  • 05.09.2014 o 22:53
    Permalink

    Wszystkie akcesoria „civita” i innych do uprawiania sportu i nie tylko
    powinny mieć więcej elementów odblaskowych. To powinno być zasadą.
    Gdy zacznie się od sportowych rzeczy , łatwiej będzie przejść do
    innych ubiorów codziennego użytku.

    Odpowiedz
  • 30.09.2015 o 10:42
    Permalink

    Ja mam New Balance i wolę jednak markowe buty, aktualnie sprawdzam te nowe Vazee Rush, bo mają lepszą amortyzację, pianka ReVlite daje radę, czuć, że biega się lepiej, jest bardziej miękko i biega się lekko, dobre buty to podstawa.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *