Bieg Tropem Wilczym – wygrali sami swoi!

Bieg Tropem Wilczym - Żyrardów

To czwarta edycja tej ogólnopolskiej akcji upamiętniająca Żołnierzy Wyklętych i druga zorganizowana w Żyrardowie. To też aktualnie jedyny taki bieg w centrum Żyrardowa. Jedyny i taki w którym wszystkie główne laury zgarnęli sami swoi biegacze, z którymi razem biegam i biegałem.

REKLAMA

Generalnie byliśmy jako organizator mądrzejsi o kilka spraw. Nie było problemu z prądem jak w roku ubiegłym. Nie było problemu z harmonogramem godzinowym zawodów jak rok temu. Nie było większych problemów. No może poza tą gigantyczną kolejką do biura zawodów. Generalnie było lepiej.

Ja sam dostałem do ogarnięcia strefę mety czyli zajmowałem się medalami, wodą i batonami. Trzeba było wszystko przynieść, przygotować wodę, batony i podawać medale Prezydentowi Miasta i innym oficjelom do dekoracji.

Bieg Tropem Wilczym - Żyrardów

Biegi ruszyły punktualnie. Pierwszy był Bieg Pamięci na 1963 metry, z bardzo oryginalnym dystansem który nawiązuje do daty śmierci ostatniego z Żołnieży Wyklętych. Ten bieg startował jako pierwszy o 14:00. Drugi był Bieg Główny na 5 km, który wystartował o 14:30. Łącznie prawie 300 osób biegało, a na mecie po dekoracji trafiali do mnie:

– Hej, oddajemy numery!

– Tak tak, te spod spodu, ten z wierzchu jest dla Ciebie na pamiątkę.

– Tak, do tamtego kartonu!

– Nie, agrafek nie trzeba oddawać… A z resztą…

– Dobra, stój, pomogę ci numer odpiąć!

– Może wody?! Batona?!

– Tak, śmiało częstuj się!

W międzyczasie sam też kilka osób udekorowałem. A co! W końcu już bliżej medali być się nie da! Swoją drogą medale to kawał żelastwa. Przeniesienie 300 sztuk w jednym pudełku, to jest coś!! Dobrze, że biuro zawodów było blisko startu.

Wygrywali sami swoi

To że w biegu startowało dużo znajomych biegaczy bo nic dziwnego. Ze zdobyli część laurów to też nic dziwnego. Ale żeby zdobyli wszystkie pierwsze miejsca?!

Najpierw Bieg Pamięci wygrał członek naszego stowarzyszenia Paweł Łęcki:

Paweł Łęcki

Potem Bieg Główny na 5 km oraz klasyfikację na najszybszego żyrardowianina wygrał…
Artur Kurek:

Artur Kurek

Najszybszą kobietą i żyrardowianką była (znowu) Dominika Sosnowska:

Dominika Sosnowska

A najstarszym uczestnikiem (tradycyjnie) Jan Kocimski z Sochaczewa.

Jan Kocimski

Tak więc wszystkie główne statuetki powędrowały do “swoich”. Miło mi że Was znam, z wami biegam i bardzo Wam gratuluję choć macie już na kontach bardziej spektakularne wyniki.

A jak komuś mało to zapraszam na stronę Stowarzyszenia Żyrafa po pełne wyniki.

Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedIn

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *