Asics Gel-Nimbus 16 vs Nike Vomero 9 – porównanie

Jakiś czas temu na blogu zrobiłem porównanie dwóch jak to nazwałem „młodszych braci” najlepszych butow Asicsa i Nike, czyli Gel-Cumulus vs Zoom Pegasus. Teraz czas na topowe modele, z największą amortyzacją czyli Asics Gel-Nimbus 16 i Nike Zoom Vomero 9.

REKLAMA
I aby od razu była jasność. W Vomero swego czasu przebiegłem jakies 150 km, a Nimbusy miałem na nogach trzy razy przy okazji szkoleń i testów butów marki Asics. Poza tym parokrotnie przymierzałem je pracując w Sklepie Biegacza.

Tak wiec o ile technicznie buty znam bardzo dobrze, to praktycznie mogę opierać się głównie na pierwszym wrażeniu.

Przeznaczenie

Asics Gel-Nimbus i Nike Zoom Vomero to swoi bezpośredni konkurenci. Obydwa są butami dla stopy neutralnej i z bardzo dużą, największą wręcz amortyzacją. Obydwa to w swojej marce najlepiej amortyzowane modele. A wiec pod tym względem przeznaczone są przede wszystkim dla dwóch typów biegaczy:

  • tych najcięższych (nawet ok. 100 kilogramowych), bo oni z racji masy ciała potrzebują butów z najlepszą amortyzacją,
  • tych biegających dużo czy bardzo dużo, bo o ile na szybkie treningi mają inne, lżejsze buty to na wybiegania (których w każdym planie jest najwięcej), chcą mieć maksymalnie miękkie i wygodne buty.

Asics Gel-Nimbus 16

Cholewka w teorii

Jeśli chodzi o technologie zastosowane w Asicsie to dwie warte uwagi to:

  • FluidFit czyli najogólniej mówiąc cholewka, bo pod tą nazwą kryje się połączenie rozciągliwej siateczki z jej poliuretanowymi wzmocnieniami. Taka jej konstrukcja ma powodować dobre dopasowanie cholewki do stopy. Czy działa? O tym dalej.
  • ClunchCouter, czyli zewnętrzny zapiętek, to ten twardy plastik z tyłu. Ma dodatkowo trzymać piętę i zapewniać stabilność.

W Vomero mamy tego tradycyjnie mniej, czyli mam jedną wartą uwagi technologię:

  • Nike Flywire, czyli żyłki, widoczne przez charakterystyczne nacięcia w cholewce, które mają dodatkowo trzymać i dopasowywać buta do stopy.

Nike Zoom Vomero 9

Vomero jak każdy but z bardzo dobrą amortyzacją posiada też sztywny zapiętek ale ten nie został nazwany w żaden specjalny sposób. W więc pod kątem technologicznym, jak zawsze – remis.

Natomiast na niewielki plus Vomero przemawia bezszwowe wykończenie cholewki. W Nike’ach większość łączeń cholewki wykonana jest bezszwowo a im szwów mniej tym teoretycznie ryzyko obtarć mniejsze.

Nimbus to klasyka i szwów znajdziemy dużo więcej. Niemniej jednak od spodu wykończone są one płasko i jeśli dobierzemy odpowiedni rozmiar butów to nie powinny nas te szwy obcierać i uwierać. Mi nigdy nie robiło różnicy czy mam buty bezszwowe czy szwowe.

Dlatego niewielki plus dla Vomero.

Asics Gel-Nimbus vs Nike Zoom Vomero - bokiem

Cholewka i dopasowanie w praktyce

Jak wygląda praktyka? Po założeniu jednego i drugiego buta w środku dużo więcej miejsca mam w Vomero. W Nike’ach mam wrażenie, że stopa lekko pływa i generalnie mam sporo luzu i w palcach i w śródstopiu. Mimo że Vomero ma system Flywire, który ma mi to śródstopie trzymać to nie jest to takie trzymanie jakbym do końca oczekiwał. Vomero jest po prostu butem szerszym. Jeśli ktoś ma szeroką stopę to zacząć wybierać powinien raczej od Vomero niż Nimbusa.

Nimbus jest pod tym względem minimalnie węższy i dużo lepiej dopasowany. Mam podobną ilość miejsca w palcach, ale w śródstopiu jest lepiej dopasowany do stopy.  Nie mam zbędnych luzów i wrażenia mam lepsze. Dodatkowo w Asicsie mamy ten cały zewnętrzny zapiętek. Dzięki temu i lepszemu dopasowaniu w Nimbusach czuję się stabilniej.

A więc pod kątem cholewki i dopasowania jej do stopy – dla mnie Nimbus.

Asics Gel-Nimbus vs Nike Zoom Vomero

Amortyzacja w teorii

W przypadku amortyzacji w Nimbusach mogę napisać o niej dokładnie to co pisałem o Cumulusie. Wiec w skrócie. Głównym systemem konstrukcji cholewki w Nimbusie jest znana również z Cumulusa technologia FluidRide. Polega ona na warstwowej czy kanapkowej konstrukcji podeszwy. A wiec niżej jest bardziej miękka i lżejsza pianka SOLYTE, wyżej jest cięższa i bardziej twarda pianka SpEVA. Pomiędzy nimi w strategicznych miejscach są elementy żelowe. Żel (w oryginale „Gel”) to, co prawda najcięższe, ale najlepiej amortyzujące tworzywo w butach Asicsa. W Nimbusie znajduje się, pod pieta i w dwóch miejscach pod śródstopiem. Widać je nawet z zewnątrz.

Vomero opisać jest prościej. Każde buty w porównaniu z FluidRide Asicsa opisać jest prościej. W Vomero amortyzacja oparta jest na systemie poduszek gazowych. Nazywają się Nike Zoom i są bezpośrednią konkurencją dla Asics Gel. Dwie takie poduszki zatopione są w podeszwie i odpowiadają w dużym stopniu za amortyzację. Jedna poduszka znajduje się pod piętą, druga pod śródstopiem. Poza tym cała reszta buta to jedna, jednolita pianka Cushlon.

W teorii obydwa te rozwiązania, czyli Asics Gel i Nike Zoom maja dawać najwyższą amortyzacje. I dają, choć wrażenia w tych butach pod tym względem mam bardzo rożne.

Co będzie Tobie lepiej odpowiadać? Najlepiej przed zakupem przymierzyć i sprawdzić to samemu.

Asics Gel-Nimbus 16 - tyłem

Amortyzacja w praktyce, czyli czuć różnicę

Praktyka, czyli założenie ich obydwu na stopy to pewne zaskoczenie. Ich lżejsi bracia, czyli Cumulus i Pegasus są tak do siebie podobni, że nie odróżniam ich od siebie. Tam mogę założyć jednego Pegasusa i jednego Cumulusa i nie czuję różnicy.

Tutaj natomiast różnica jest spora. Otóż bardziej miękki z tej dwójki okazał się… Vomero. Różnica miedzy nimi jest zasadnicza. Nimbus jest miękki tak po prostu. Na bardzo miękką piętę i generalnie miękką podeszwę. Więcej ciężko mi o nich napisać bo nic tak charakterystycznego jak w Vomero w Nimbusach nie czuję.

W Vomero czuć poduchę pod pięta, czuć poduchę pod śródstopiem. Te poduchy są w pierwszej chwili bardzo dobrze wyczuwalne. Można mieć wręcz wrażenie, że się stopa zapada w bucie. To niekoniecznie wada, tylko taka specyfika buta. Dzięki tej koszmarnej miękkości Vomero jest chyba najbardziej miękkim butem na rynku. Takie jest pierwsze wrażenie. Po kilku treningach to wrażenie zanika, bo stopa się do takiej miękkości i amortyzacji przyzwyczai. Niemniej z początku różnica jest znaczna.

Nike Vomero 9 - odbicie

Nic dziwnego, że choć Vomero jest diabelnie miękkim i wygodnym butem to nie przypadł mi do gustu. Dla mnie jest on chyba aż za miękki. Nimbus, choć stojący na podobnym poziomie amortyzacyjnym nie jest tak poduszkowaty. Gdybym ja miał wybrać but, w którym się lepiej czuję byłby to Nimbus.

Podeszwa i bieżnik

Jeśli chodzi o sam bieżnik i jego przyczepność różnicy specjalnej nie ma. I jeden i drugi but wykończony jest od spodu twardą, odporną na ścieranie gumą węglową. W Asicsie nazywa się ona AHAR+, w Nike – BRS1000.

Niezależnie od nazwy bieżnik jest w miarę uniwersalny. Sprawdza się przede wszystkim na twardych drogach i ulicach, ale jeśli trafi się jakaś ziemna droga to też nie zrobi im większej różnicy. Na mokrej drodze też nie powinno być problemów. W Vomero po mokrym biegałem i było OK. A co do Nimbusa też nie spotkałem się z opiniami by się ślizgał na mokrym.

Tak, więc na remis.

Asics Gel-Nimbus vs Nike Zoom Vomero - bieżnik

Waga

Opierając się tylko na liczbach podawanych przez producentów Asics GelNimbus 16 waży 320 gramów a Nike Vomero 9 – 325 gramów. Na papierze różnica między nimi jest taka, że wręcz może stanowić błąd pomiarowy.

Dużo ciekawsza jest natomiast praktyka. W praktyce natomiast Gel-Nimbus waży 382 gramów a Vomero 355 gramów. To już znacząca różnica, której nie da się zwalić na błąd pomiarowy. W ręku czy na nodze tej różnicy też specjalnie nie czuć, ale ona jest. Nimbus jest cięższym butem od Vomero.

Cena

Cena obydwu butów zwala z nóg. Pierwsza cena Gel-Nimbus to 649 złotych. Vomero wypada pod tym względem lepiej, bo kosztuję o całą stówę mniej, czyli 549 złotych.

Różnica taka że gdybym zastanawiał się nad tymi dwoma modelami i usłyszał że Nike jest o 100 złotych tańszy to od razu bym go kupił. A na pewno zapomniał o Asicsie.

Asics Gel-Nimbus vs Nike Zoom Vomero - na stopach

Podsumowanie

Te porównanie mnie samego zaskoczyło. Kiedy wcześniej zestawiłem Cumulusa z Pegasusem nie poczułem różnicy. Tamte buty były dla mnie bardzo podobne. Tak podobne, że nie zauważałem różnicy biegając w jednym takim i jednym takim bucie. Tutaj spodziewałem się podobnego zjawiska, czyli że Nimbus z Vomero też będą do siebie zbliżone. A tu gucio!!

Choć obydwa butami są najlepiej amortyzowanymi butami do stopy neutralnej to różnica w praktyce jest między nimi spora. Nimbus jest butem węższym a więc lepiej dopasowanym do stopy (przynajmniej mojej). Vomero jest szerszy i choć ja w nim miałem trochę za dużo luzu to może być dobrą opcją dla osób o szerszych stopach.

Różnią się też amortyzacją. Nimbus jest miękki po prostu i ciężko mi znaleźć tutaj jakąś rzecz charakterystyczną. Amortyzacja Vomero natomiast oparta jest na poduszkach gazowych. W praktyce czuć w Nike’ach tą poduszkowatość. Tutaj musiałbyś sam zadecydować, co Tobie będzie lepiej odpowiadać. Mi bardziej odpowiada specyfika Nimbusa.

A największy minus Nimbusa? Cena, która jest o 100 złotych wyższa niż w przypadku Nike Vomero.

REKLAMA

Zobacz także:

Nike Zoom – co nowego w butach Nike? Wraz ze zbliżającym się sierpniowym czempionatem biegowym w Pekinie Nike Running przygotowało nową odsłonę modeli z rodziny Zoom - butów opa...
Asics Gel-Cumulus 16 vs Nike Pegasus 31 – porównanie Nike Pegasus to model buta, który jest moim defaultowym butem do biegania. Takim na każdy dzień i każde warunki. Takim, że jak nie wiem, w j...
Nike Zoom Vomero 13 – komfort ma więcej kilometrów Najnowszego Vomero reklamuje hasło "Komfort ma więcej kilometrów". I to fakt, bo Vomero choć znowu przeszło delikatny lifting jest jednym z ...
Nike – przegląd kluczowych butów do biegania na 2017 Można buty dzielić na neutralne i stabilizujące. Można na bardziej i mniej amortyzowane. Można też tak jak Nike wyróżnić grupy odpowiadające...

Skomentowali

  • sepq
    22.12.2014 at 11:28
    Permalink

    Woooow! Nie spodziewałem się, że tak szybko spełnisz moje życzenie! Ale idą święta i to by wiele wyjaśniało. Tak czy inaczej bardzo dziękuję za to porównanie. Nie biegałem jeszcze w Vomero, za to Nimbusy znam bardzo dobrze, tyle że wersję 14 i 15. Ale to, co napisałeś skłania mnie do sięgnięcia po Nike, od której to firmy dotychczas – nie wiedzieć czemu – raczej trzymałem się z daleka.

    Odpowiedz
  • Krysia_T
    22.12.2014 at 12:12
    Permalink

    Też się bardzo cieszę, że akurat ta recenzja się teraz pojawiła, póki jeszcze rzutem na taśmę można coś podpowiedzieć Mikołajowi 😉 Wielkie dzięki i Wesołych Świąt!

    Odpowiedz
  • Błażej
    28.01.2015 at 09:47
    Permalink

    Sprawa pierwsza: świetna stronka 🙂 moje gratki znalazłem tu kilka naprawde fajnych opisów. Biegam stosunkowo nie długo (aczkolwiek zdążyłem się nabawić 3 dość poważnych kontuzji;) )i postanowiłem wymienić swoje Dart 10 (moje pierwsze butki) na Vomero 9. Z racji moich kontuzji szukałem czegoś co pomożę trochę moim stawą (biegam głównie po asfalcie) i wybór padł własnie na Nike. Zresztą po przeczytaniu recenzji na Twojej stronie :)Dla mnie te butki są świetne, dokładnie tego oczekiwałem. To co chciałbym dodać od siebie: nie nawidzę „zbiegów”. Mogę biec pod górę ale w dół=dramat. moje kolana krzyczą i błagają o litość. Vomero jest niesamowity przy zbiegu. Śmiało można mocniej oprzeć się na pięcie i „zapadam” się mięciutko w poduche… :))

    Odpowiedz
  • Dee jay
    18.06.2015 at 17:21
    Permalink

    Witam! Biegałes może w Nibusach 15?W internecie można przeczytać, ze Nimbus 16 wiele stracił do Nimbusa 15 i jest o wiele bardziej twardy. Spadła też jego waga – co może wskazywać na zmniejszenie ilości żelu mimo zapewnien producenta o jej zwiększeniu. Mam dyskopatię, 37 lat i szukam obuwia, które będzie bardzo dobrze amortyzowało. Bieganie nie jest zabrionione przez mojego lekarza – ale kazał kupić dobre buty. Lecę typowo z pięty. Waga moja to 82kg. Czy Nimbus 16 podoła?Miałem na nogach 15 i miały świetną amortyzację(chyba najlepszą jaką czułem), 16-stek nie dane mi było wypróbować, a moge je kupić po okazyjnej cenie.

    Odpowiedz
    • Dee jay
      18.06.2015 at 17:23
      Permalink

      Teraz biegam w Asics Gel pulse 6 – jednak szukam czegoś odrobinę bardziej amortyzującego. Czy możesz porównać Pulse 6 do Nimbus 16 pod względem miękkości?

      Odpowiedz
    • Paweł Matysiak
      18.06.2015 at 19:01
      Permalink

      Nie biegałem w Nimbusach 15 🙁 Nimbus 15 to pierwszy Nimbus z jakim miałem jakikolwiek kontakt. Fakt, był bardzo miękki. Pamiętam Nimbusa 16 (jeszcze kilka miesięcy temu miałem go w sklepie), który choć nadal był butem z największą amortyzacją to jednak z Vomero 9 minimalnie przegrywał. Vomero 9 był bardziej miękki od Nimbusa 16. Minął rok, w Nimbusach dodano troszkę żelu i zmodyfikowano parametry pianek i teraz to Nimbus 17 jest bardziej miękki od Vomero 10.

      A wracając do Twojego pytania to Nimbus i Vomero to dwa najbardziej miękkie buty jakie są. Mają więcej amortyzacji od każdych innych Nike czy Asicsów. Myślę że Nimbus 16 choć w odczuciu jest trochę mniej miękki od Nimbusa 17 (i być może Nimbusa 15), to przy Twojej wadze będzie dobrym wyborem.

      Odpowiedz
  • Maria
    27.09.2015 at 13:34
    Permalink

    Czy Nimbusy 16 damskie różnią się czymś od męskich (oczywiście oprócz gamy kolorystycznej)? Niestety, nie mogę nigdzie znaleźć damskich 42, a oferowane mi często podczas poszukiwań 41,5 są za bardzo „dopasowane” (zresztą moje Nimbusy 13 w wersji damskiej są właśnie idealne w rozmiarze 42).
    Z góry dzięki za odpowiedz, pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *