Asics Gel-Cumulus 16 vs Nike Pegasus 31 – porównanie

Nike Pegasus to model buta, który jest moim defaultowym butem do biegania. Takim na każdy dzień i każde warunki. Takim, że jak nie wiem, w jakim bucie dziś biegać to biegam w Pegasusach. Od niedawna mam buta, który mi go łudząco przypomina – Asics Gel-Cumulus 16. I stąd właśnie to porównanie.

REKLAMA

Przeznaczenie

Zarowno Nike jak i Asics to buty do stopy neutralnej. I jeden i drugi jest tez w tych topowych modelach taka pośrednia polka. Pegasus można nazwać takim mniej amortyzowanym bratem Vomero. Cumulusa takim mniej amortyzowanym bratem Nimbusa. Natomiast to ze te buty nazywam „mniej amortyzowanymi braćmi” nie oznacza ze są to buty słabo amortyzowane. Amortyzacja i w jednym i drugim modelu stoi na wysokim poziomie. Tak pisałem o tych butach:

Cholewka

No cóż. Poza tym, że cholewki się różnią wizualnie to technicznie ani Asics ani Nike nie mają w nich żadnej specjalnej technologii. Ot fajna, wygodna i dobrze trzymająca stopę cholewka. Nie jest jakoś specjalnie szeroka, jest raczej wąską. W obydwu modelach czuję się w niej praktycznie tak samo.

Asics Gel-Cumulus vs Nike Zoom Pegasus

Ciężko też dopatrzyć się jakiś innych znaczących różnic. Szerokość buta i cholewki jest niemal taka sama. Wysokość zapiętka i jego sztywność również. Sznurówki też są podobne. Odblaski też, bo w jednym i drugim bucie znajdują się tylko w jednym miejscu – na zapiętku. Różnica jest tylko taka, że w Asicsie mają kształt linii obejmującej piętę z trzech stron. Nike ma natomiast w pięcie trzy odblaskowi w kształcie kwadratów.

Po założeniu też różnicy specjalnej nie czuję. Pegasusa już znałem w poprzedniej edycji, tegoroczną znam od lipca. Asicsa założyłem na nogi we wrześniu i miałem wrażenie, że znam go od dawna. Tak, więc – remis.

Bezszwowość

Bezszwowość to taka rzecz, którą fani Nike straszą tych chcących biegać w Asicsach. Faktem jest, że Nike Pegasus wykonany jest bezszwowo, a raczej w większości bezszwowo. Asics Cumulus to klasyka czyli tam gdzie mają być szwy tam są. Przede wszystkim w Asicsach jest szew na czubku palca. Ten szew może powodować jakieś obtarcia czy inne problemy. W biegu go nie czuję, ale wystarczy włożyć rękę do buta by go bardzo wyraźnie poczuć. W Pegasusach wnętrze buta w palcach jest dużo bardziej gładkie.

Wykonanie bezszwowe to lepsza technologia od szwów, ale w praktyce różnica jest niewielka. Mi nigdy nie robiło specjalnej różnicy czy biegam w bucie z większą ilością szwów czy tych, które ich praktycznie nie mają. Tak, więc jeśli bezszwowość ma być plusem dla Nike to takim malutkim.

Amortyzacja

Asics swoją amortyzację od wielu lat (dokładnie od 1985 roku) opiera na żelu. To takie fajne i widoczne z zewnątrz podeszwy tworzywo o bardzo dobrych parametrach amortyzujących. Im go więcej tym but jest lepiej amortyzowany. Im go więcej tym but jest też cięższy, bo Asicsowy żel do najlżejszych materiałów nie należy.

W Cumulusach jest po stronie zewnętrznej pięty. Jest też go trochę po stronie zewnętrznej śródstopia i jest też mała jego aplikacja pod samym śródstopiem. Tej trzeciej aplikacji nie da się dostrzec bez przecięcia buta na pół.

Poza tym w podeszwie Asicsa mamy dwie różne pianki. Solyte czyli ta lepsza i lżejsza pianka znajduje się poniżej żelu. Powyżej niego jest SpEva – drugi rodzaj pianki Asicsa. Razem stanowi to technologię FluidRide. I aby nie mieszać, na tym zakończę, bo o konstrukcjach podeszw w Asicsach mógłbym napisać rozprawkę.

Asics Gel-Cumulus 16 - gel pięta

W Nike mamy rozwiązanie zupełnie inne. Prostsze. Nike oparty jest na poduszkach gazowych Nike Zoom. W Pegasusie mamy takową pod piętą. Ona odpowiada za przejęcie głównego impetu lądowania stopy. Poza nią cała podeszwa wykonana jest z jednego typu pianki – Cushlon.

Obydwa rozwiązania zapewniają bardzo dobrą ilość amortyzacji i są bardzo miękkie. Pozawalają biegać naprawdę długie dystanse bez obawy o kolana. Do takiego codziennego biegania kolejnych dziesiatek i setek kilometrów – nadają się jak najbardziej.

Jest delikatna różnica, jeśli chodzi o to jak ta amortyzacja się pod stopą. Czuć, że w Pegasusie amortyzacja jest największa pod piętą a z przodu mniejsza. Dzięki temu Nike’i są bardziej dynamicznym butem. Bo choć z początku pięta się bardziej w podeszwie zapada to dalej daje więcej dynamiki. Natomiast Asics jest trochę bardziej miękki z przodu. W ten sposób jego amortyzacja jest rozłożona bardziej równomiernie. To w połączeniu z większą masą (o tym później) sprawia, że jest trochę mniej dynamiczny.

Tak, więc pod kątem amortyzacji – remis ze wskazaniem na Cumulusa. Pod kątem dynamiki – Pegasus.

Nike Zoom Pegasus 31 - tyłem

Defaultowe buty

Pegasus 31 To sa juz moje drugie Pegasusy. Kiedyś biegałem w Pegasus 30, teraz mam Pegasus 31. I jeden i drugi był i jest takim moim defaultowym butem. Z cyklu – jeśli nie wiedziałem, co założyć na trening brałem Pegasusa. I dalej biorę.

W Cumlusach pierwszy raz biegałem we wrześniu. Pierwsze, co poczułem to tak jakbym zakładam Pegasusa. Bardzo podobna miękkość, podobne trzymanie stopy. Podobne wszystko. Od czasu, kiedy zacząłem biegać w Cumulusach mam dwa defaultowe buty – Pegasus i właśnie Cumulus.

Asics Gel-Cumulus vs Nike Zoom Pegasus

Waga

Waga dopóki nie zważyłem osobiście obydwu butów była na remis. Według katalogu Asics Gel-Cumulus waży 312 gramów a Nike Zoom Pegasus – 315 gramów. Różnica taka, że żadna. W praktyce natomiast, kiedy ważyłem moje buty w rozmiarze 46EU, różnica jest znaczna. Moje Nike ważą 336 gramów. Asics w tym samym rozmiarze waży 352 gramów. Nie jest to tyle, aby Asics nazywać dużo cięższym butem, ale różnica jest zauważalna.

Cena

Tutaj nie mam się, co rozpisywać. Pegasus kosztuje 449 złotych. Cumulus – 519 złotych. Różnica jest spora. Tym bardziej jak na fakt, że dla mnie te buty są dla siebie naturalnymi zamiennikami. Z czego ta różnica wynika. Ciężko powiedzieć – taka polityka firm.

Asics Gel-Cumulus 16 - bieżnik

Podsumowanie

Gdybym miał oceniać buty tylko na podstawie tego jak mi się w nich biega i jakie jest moje wrażenie to powiedziałbym, że różnica jest bardzo minimalna. Pegasusa lubię już od jakiegoś czasu i jest pierwszym butem, kiedy nie wiem w czum iść biegać. Cumulus w moim odczuciu jest do niego bardzo podobny. Dla mnie z praktycznego punktu wiedzenia jest remis.

Natomiast wchodząc w szczegóły, więcej przemawia za Nike’ami. Pegasus wykonany jest bezszwowo, co jest lepszą technologią. Jest trochę bardziej dynamiczny, co akurat mi odpowiada. Jest też lżejszy czego nie czuć w praktyce, ale waga nie kłamie. No i na sam koniec… jest tańszy.

Więc remis ze wskazaniem na Pegasusa.

REKLAMA

5 myśli na temat “Asics Gel-Cumulus 16 vs Nike Pegasus 31 – porównanie

  • 09.12.2014 o 20:45
    Permalink

    A jakby tak obydwie pary kosztowały dokładnie tyle samo i miałbyś wybrać jedne z nich? To które byś wybrał?

    Odpowiedz
  • 10.12.2014 o 10:13
    Permalink

    Ja osobiście skłaniałbym się bardziej do Nike. Ale to chyba dlatego, że uwielbiam ich design! Zawsze w pierszej kolejności szukam butów Nike, jak nic mi nie pasuje cenowo, to ewentualnie decyduje się na coś innego 😀

    Odpowiedz
  • 12.12.2014 o 14:42
    Permalink

    Czekam na porównanie ekstraklasy obu firm, czyli Vomero z Nimbusem. Wierze, że to możliwe.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *