Altra Superior 3.0 – zerowy drop i teren? To się da połączyć!

W pierwszej chwili można mieć wątpliwości. Z jednej strony Superior to klasyczna lekka terenówka. Z drugiej ma rzadko spotykany zerowym drop i cholewkę tak szeroką, że przypomina „płetwę”. Praktyka pokazuje jednak, że ta oryginalność jest pozytywna i jest to bardzo fajny but terenowy.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – umiarkowana
4/7
▪ stabilizacja – duża
5/7
▪ elastyczność – umiarkowana
4/7
▪ waga rozmiaru 12US – 300 g
300 g
▪ spadek pięta-palce – 0 mm
0 mm
▪ cena katalogowa – 529 zł
529 zł

Przez pewien czas nie byłem w stanie znaleźć dla niego alternatywy. Nie znam innych butów, które mają całkiem niezłą amortyzację a jednocześnie zerowy drop. Tak idealnych odpowiedników nie znalazłem i nie znajduję natomiast po kilku treningach to co czułem na nogach coraz bardziej przypominało mi Nike Terra Kiger. W efekcie przez ostatnie dwa, trzy miesiące w terenie głównie biegałem albo w Kigerach, albo w Superiorach.

Bieżnik – przyczepny, tak jak być powinien

Zacznijmy nietypowo, bo od samego dołu. Bieżnik. Gruby, mający postać pazurków. Zdecydowanie terenowy i to bardzo terenowy. Do ściany lasu mam 500 metrów i to maksymalny odcinek jaki biegałem w nich po asfalcie. Na takim grubym bieżniku bieganie po asfalcie nie jest najlepszym pomysłem.

W terenie do samego bieżnika nie mam najmniejszych uwag. Na śniegu i korzeniach trzyma się tak jak powinien. Na trochę luźniejszej ziemi i podbiegach także. Nie biegałem w nich poza lekkim trailem ale to co pokazały sprawiają, że mógłbym spróbować. Porównując go do Kigera nie wiem czy jestem w stanie wskazać, który jest choć trochę lepszy.

Altra Superior 3.0 - bieżnik

Amortyzacja – całkiem niezła

Superior nie jest jakoś szczególnie dobrze amortyzowanym butem. Jak ktoś szuka rewelacyjnego komfortu to raczej tutaj go nie znajdzie. Superior jest wystarczająco miękki aby dawać komfort i niewiele ponad to. Choć do królów komfortu brakuje mu dużo to robiąc crossy po 15-16 kilometrów i nie odczuwałem na nich dyskomfortu. Mogłem biec dalej. Jak długo? Nie wiem.

Porównując je do Kigera mam wrażenie, że są amortyzowane trochę lepiej i lepiej też izolują od podłoża. Nie widać tego na papierze, bo to Kiger ma nieco grubszą podeszwę od Superiora, ale odczucia w nich są trochę inne. Szczególnie jeśli pobiegam w nich nieco dłużej. Kigery są fajne, ale około 15 kilometra zaczyna mi brakować amortyzacji. W Superiorach tak się nie działo. Nie przy dystansach rzędu 15-16 kilometrów.

Altra Superior 3.0 - bokiem

To co jest też charakterystyczne dla tych butów to zerowy drop, czyli zerowa różnica między piętą a palcami. Czułem, że biegam w butach gdzie stopa leży bardziej płasko niż zwykle, ale nie przeszkadzało mi to. Przy grubszej podeszwie zerowy drop nie jest tak groźny. Choć i tak jeśli ktoś nigdy nie biegał w żadnych butach na dropie poniżej 10 to wybór „zerowego” Superiora będzie ryzykownym rozwiązaniem. Do niskiego dropu trzeba się przyzwyczaić powoli.

W pudełku z butami jest też dodatkowa wkładka, którą można zastosować jako lepszą ochronę przed ostrymi krawędziami. Jedni producenci umieszczają taką płytkę w konstrukcji podeszwy. Altra dała ją oddzielnie. Założenie jak rozumiem jest takie, że jak biegasz po kamieniach i ostrych krawędziach i potrzebujesz większej izolacji – włóż wkładkę. Jak nie – zostaw ją w domu.

Mój codzienny trail jest chyba zbyt lajtowy do takich testów. Różnicy pomiędzy butem z tą dodatkową wkładką a bez niej nie odczuwam. Może minimalnie. Gdyby mi ktoś zawiązał oczy i dawał losowo but z wkładką i bez niej i miałbym odgadnąć to bym najzwyczajniej w świecie strzelał. Może w górach byłoby inaczej?! Może tam tą różnicę da się bardziej odczuć.

Altra Superior 3.0 - tyłem

Cholewka czyli płetwa tylko z wyglądu

Nawet niezorientowani w butach biorąc Altrę w rękę widzą płetwę. A dlaczego one są takie szerokie? Pytają! A dlatego że stopa podczas biegu pracuje i wzdłuż i wszerz i Altra wychodzi temu naprzeciw. Dlatego ich buty są szerokie w każdą stronę. Dodatkowo, czego nie widać na pierwszy rzut oka, Superiory są też dosyć wysokie i palce mają w nich pełny luz.

Czy nie za duży? Nie. To kwestia przyzwyczajenia. Jedni lubią więcej miejsca inni trochę mniej. Ta większa ilość miejsca nigdy nie jest zła bo daje właśnie większą możliwość pracy stopie i mniejsze ryzyko że nabawimy się bolesnych niespodzianek. Podczas biegu natomiast tego nie czuć. Jeśli miałbym wybierać sobie buty idealne to szukając uniwersalnych „butów do biegania” wybrałbym takie z większą ilością miejsca w palcach. Tutaj jest go dużo właściwie w każdą stronę i nie przeszkadza.

Altra Superior 3.0 - foot shape

Sama cholewka jak to w butach terenowych jest sztywniejsza i bardziej zabezpieczona. Nie jest to cienka siatka a raczej sztywna pokrywa, która całkiem nieźle radzi sobie z błotem które dosyć łatwo z niej zmyć. Nie jest też gruba i choć błoto się jej nie trzyma to też dosyć łatwo i szybko przepuszcza wilgoć. Ale jak to zwykle w takich przypadkach bywa to co szybko do buta wpadło równie szybko wypada.

To co jest plusem w walce z błotem jest minusem jeśli chodzi o komfort. Mianowicie chodzi o „łamanie” się cholewki. Nie takie dosłowne, bo cholewka nie pękła, ale jej sztywność powoduje że w momencie zgięcia i pracy stopy na powierzchni cholewki tworzą się sztywne załamania, które są odczuwalne i mogą być niekomfortowe.

Altra Superior 3.0

Podsumowanie

Altra Superior to bardzo fajny but do szybszych i krótszych trailowych biegów. W takich warunkach biegałem w nim najwięcej. Sprawdzał się niezależnie od warunków: zarówno suchych i piaszczystych, jak i mokrych i śnieżnych. Wszędzie dawał fajną przyczepność a tego przede wszystkim oczekuję od buta terenowego. Choć ciągnie go w stronę naturalności i osadzony jest na zerowej podeszwie to z racji wysokości podeszwy, zerowy drop nie jest bardzo odczuwalny. Jedyne co oceniam na minus to sztywna cholewka, której zginanie czuć podczas biegu.

REKLAMA

Skomentowali

  • Tomek
    14.03.2018 at 23:23
    Permalink

    Biegałem w tych butach. Wszystko potwierdzam i się pod tym podpisuje jak wyżej. Dodam tylko to, że cholewka po około 200 km przestaje być sztywna ale w zamian pojawiają się w niej przetarcia i dziury… Szkoda bo kosztują ponad 500 zł i nie powinna taka sytuacja mieć miejsce. Buty „mega dobre” ale szkoda, że za tyle $ na tak krótki dystans 🙁

    Odpowiedz
  • Karol
    10.04.2018 at 09:36
    Permalink

    Witaj, chciałem zapytać Ciebie jako eksperta który ma do czynienia na co dzień z obuwiem biegowym, dokładnie chodzi mi buty na Chojnik SGS i Garmin Ultra Race, są to szlaki w miarę podobne choć Chojnik najbardziej Kamienisty i tak naprawdę nie mam pojęcia co wybrac – ile ludzi tyle opinii a ja mam problem z biodrami i kolanami na dystansie półmaratonu ale na asfalcie, w górach tego problemu nie odczuwam ale za to buty które mam XT6 od Kalenji masakrują mi nogi więc stąd moja prośba do Ciebie. Na co dzień biegam w Nike zoom structure20 są ok, taki dopasował mi pan ze sklepu runnerswroclaw bo pięta w prawej nodze ucieka mi do środka podczas stawiania stopy biegnąc. Moim zdanie potrzebuję butów z dość duża amortyzacją żebym sobie krzywdy nie zrobił na dystansie 46km i też lubię jak but jest mega wygodny (tak wytypowałem Nike z pośród Asics, NB)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *