Gleba

Mieszkam na Mazowszu. Teren raczej nieprzyjazny biegaczom lubiącym góry czy chociażby pagórki. Lasu mam na przełaje, ale to zawsze są płaskie przełaje. Z mojego punktu widzenia jest tylko jedno sensowne miejsce, gdzie da się pobiegać pod

Czytaj dalej

Pierwsza „połówka”

Pisałem już, że od maja zacząłem wydłużać dystanse. Godzina biegania przestała być problemem, więc w weekendy zacząłem biegać po półtorej godziny. Po kilku tygodniach i to przestało być problemem. Zacząłem się zbliżać do granicy 2 godzin.

Czytaj dalej

Pierwsze buty

Wiem, że biegając powinienem o butach myśleć w pierwszej kolejności. Jednak nigdy tak o nich nie myślałem. Zawsze biegałem w tym, co miałem pod ręką. Buty były po prostu częścią biegowego ekwipunku. Fakt, że niezbędną, ale

Czytaj dalej
REKLAMA

Ulewa

Nie wiem dlaczego, ale bardzo często podczas biegania jestem takim, w pewnym sensie, masochistą. Im gorsza pogoda, i im cięższe warunki, tym lepiej. Co to za zabawa biegać w sterylnych warunkach? Zawsze w czystych bucikach i

Czytaj dalej

Majowe wybieganie

Maj był miesiącem, kiedy zacząłem biegać regularnie coś, co się nazywa „długie wybiegania”. Trenerzy i fachowcy radzą je biegać w tempie minutę na kilometr wolniejszym niż krótsze biegi a ja zawsze je biegałem na zasadzie czucia,

Czytaj dalej

Wielki powrót do biegania

Całe lato biegać mi się nie chciało, ale myślałem o nim. Niby wiedziałem, że nie biegam, ale nie potrafiłem sam sobie powiedzieć, że nie będę już nigdy biegał. Najbliższą okolice lustrowałem z myślą jak by się

Czytaj dalej
REKLAMA

Idę biegać!

Podobno przeprowadzka to początek nowego życia. Nowe miejsce, nowa sytuacja i wszystko takie trochę inne. Można z pewnymi rzeczami skończyć, można pewne rozpocząć. Mi przeprowadzka pomogła o tyle że wraz z nowym życiem pojawiło się bieganie.

Czytaj dalej