Adidas PulseBoost HD – gdy UltraBoost jest za miękki

PulseBoost HD to UltraBoost dla tych, dla których UltraBoost jest za miękki – to najkrótsza recenzja tego buta. Jakże trafna, bo boosta pod stopą jest tu zdecydowanie mniej niż w UltraBoostach, a co za tym idzie jest pod stopą mniej miękki. Na wierzchu natomiast jest równie dopasowany, bo zachował tkaną skarpetkową cholewkę.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – umiarkowana
4/7
▪ stabilizacja – umiarkowana
4/7
▪ elastyczność – duża
5/7
▪ waga rozmiaru 12US – 357 g
357 g
▪ spadek pięta-palce – 8 mm
8 mm
▪ cena katalogowa – 599 zł
599 zł

Przeznaczenie

PulseBoost HD to but do biegania po twardych nawierzchniach. Przez producenta definiowany jako but w miejską betonową dżunglę. To dla tego modelu naturalne środowisko. Jest to też but o dobrej, ale zauważalnie mniejszej amortyzacji od UltraBoosta. Dlatego też nie powinien być wybierany przez biegaczy o dużej masie ciała lub biegających bardzo długie dystanse. Biegacz do 80 kilogramów to dla tego buta optimum.

Adidas PulseBoost HD

Adidas – co dla kogo?

PulseBoost HD to but treningowy dla osób które nie chcą bardzo miękkiego buta ale buta o mniejszej amortyzacji, lepszej dynamice, lepszej stabilności. W ofercie adidas PulseBoost HD jest łącznikiem pomiędzy typowymi miękkimi treningówkami z linii Solar i UltraBoostem a startówkami z linii adizero.

  buty
neutralne
stabilizacja
maksymalna amortyzacja UltraBoost
Solar Boost
bardzo duża amortyzacja Solar Glide Solar Glide ST
duża amortyzacja Solar Drive Solar Drive ST
umiarkowana amortyzacja PulseBoost HD

Boost HD czyli bardziej upakowana wersja boosta

Podeszwa wykonana jest w całości z pianki boost. To najbardziej miękka pianka stosowana w butach adidas. Właśnie na niej od 6 lat opierają się najbardziej amortyzowane i najlepsze modele butów biegowych tej marki. Poza amortyzacją boost daje też lepszą wytrzymałość niż klasyczna pianka. Generalnie w butach z podeszwą boost kilometrów zrobimy więcej.

W PulseBoost HD po raz pierwszy od 6 lat pojawiła się też modyfikacja boosta. To boost HD – pianka o takim samym składzie ale większym upakowaniu kapsułek boosta. Przez to jest nieco sztywniejsza, twardsza i bardziej stabilna.

W porównaniu do dotychczasowych butów Solar czy UltraBoost pianki tej jest stosunkowo mało. Choć z zewnątrz pod piętą wygląda to inaczej, to w rzeczywistości pięta wpada w podeszwę właściwie do połowy. Patrząc z zewnątrz połowa wysokości pianki to amortyzacja, druga połowa to piankowy kołnierz trzymający piętę. W efekcie pod piętą nie ma aż tak dużo pianki jak się na pierwszy rzut oka wydaje. W połączeniu z tym, że boost HD to nieco sztywniejsza i twardsza odmiana boosta to cały PulseBoost to but o nieco mniejszej amortyzacji. Jest w nich trochę jak w UltraBoostach, ale bez przesadnej poduchy pod piętą.

Bieżnik w nowej formie

Tak samo jak adidas na nowo chce wymyślić boosta tak samo robi z Continentalem. Przyzwyczajeni do starego dobrego siatkowego bieżnika stretchweb można się zaskoczyć. Pod spodem z jednej strony nadaj jest ta sama guma Continental. Z drugiej została zupełnie inaczej uformowana. Pustych przestrzeni jest mniej co na pewno trochę ogranicza elastyczność bieżnika. Elementów gumowych jest za to dużo więcej i mają postać takiej mikrokafelkowej struktury. Bieżnika jest też dużo z tego powodu, że aż zawija się on wokół podeszwy aby dać przyczepność również na krawędziach.

Choć bieżnika jest dużo i zajmuje dużą powierzchnie to nie jest to bieżnik głęboki i z daleka widać, że najlepiej da sobie radę właśnie na miejskim asfalcie. Nie wiem czy jest większy sens zabierania go poza asfalt i chodniki. Niższa podeszwa to automatycznie lepsze czucie podłoża i o ile w mieście daje to większą kontrolę w biegu tak w terenie niekoniecznie. Szczególnie nadepując na małe kamyki czy szyszeczki będzie czuć wszystko. A to nie będzie komfortowe. Wątpliwości może budzić też fakt, że płytki bieżnik kiedy się nieco zużyje będzie zupełnie płaski. Czas pokaże, ale znając poprzednie buty adidasa z bieżnikiem Continental nie martwiłbym się o to. Continental wytrzymuje naprawdę sporo.

W bieżniku mamy obecne też dwa dodatkowe panele po bokach. Oznaczone są innym kolorem, w tym przypadku czerwonym. Można przypuszczać, że wraz ze wzmocnioną cholewką (też oznaczoną kolorem czerwonym) mają zadanie zapewniać dodatkowe trzymanie i stabilność w przedniej części buta. Takie jest moje przypuszczenie choć z drugiej strony kolorowa guma nie jest drastycznie twardsza od tej szarej. Cholewka wzmocniona czerwonym splotem nie jest dużo bardziej trzymająca niż ta bez czerwonego splotu. Wizualnie wygląda to natomiast ciekawie.

Adapknitowa skarpeta

Tak w sumie płynnym krokiem przeszliśmy do cholewki. Podobnie jak to ma miejsce w dużo lepiej amortyzowanym UltraBooście mamy tutaj cholewkę wykonaną w formie skarpety. W przypadku PulseBoosta materiał ten to adaptknit, którego można nazwać krewnym ultraboostowego primeknitu. To jednolity płat tkanego materiału o różnych strefach zagęszczenia materiału. Rozciąga się tam gdzie ma się rozciągnąć. Dopasowuje się tam gdzie ma się dopasować. W miejscach najbardziej newralgicznych jak czubek palców jest najgęstszy i najsolidniejszy. Sznurować ich prawie nie trzeba. Wystarczy lekki węzeł i voila! Trzymają się na stopie.

Jak przystało na skarpetę cholewka jest też bardzo elastyczna. Właściwie wszystkie jej elementy włącznie z zapiętkiem składają się bardziej niż moje domowe kapcie. Leżą też podobnie do nich i choć są z natury butami dobrze dopasowanymi to cholewka jest na tyle elastyczna, że nie stanowi to najmniejszego problemu. Dopasowuje się wszędzie tam gdzie potrzeba.

Ten nieszczęsny QR kod…

Smaczkiem jest QR kod na języku. Teoretycznie jego zeskanowanie ma odsyłać do dedykowanej listy na Spotify. Teoretycznie, bo w moim przypadku coś poszło nie tak. Skanowałem i skanowałem i nic się nie działo. Może zeskanuję kod z drugiego buta? Może wezmę buta z innej pary?! Nic nie działało. QR kod jest, ale coś jest nie tak i nie odsyła tam gdzie powinien. Na szczęście playlistę można znaleźć i bez skanowania QR kodu.

Spodziewałem się lżejszego buta

Na sam koniec zostaje waga buta, która nie jest ultra niska. W rozmiarze 12US but waży 357 gramów co wcale nie jest małą wartością. To właściwie tyle samo co UltraBoost 19 i jakieś 12 gramów więcej od SolarBoosta. PulseBoost choć ewidentnie ma w sobie więcej dynamiki niż większość butów waży tyle co standardowa „treningówka”. Szczerze mówiąc spodziewałem się, że PulseBoost będzie lżejszy.

Podsumowanie

PLUSY MINUSY
  • elastyczna i dobrze dopasowująca się do stopy cholewka wykonana w technologii skarpety,
  • dobra, ale nie przesadna amortyzacja,
  • bieżnik z gumy Continental zapewniający dobrą przyczepność nawet na mokrym asfalcie,
  • trzymanie i stabilność.
  • dość wysoka waga buta,
  • wysoka cena – 599 złotych.
REKLAMA

2 myśli na temat “Adidas PulseBoost HD – gdy UltraBoost jest za miękki

  • 10.07.2019 o 18:25
    Permalink

    Hej
    mam 178cm wzrostu
    waga 70-71kg
    biegam około 40-50 km tygodniowo głównie po asfalcie.
    Aktualnie biegam w Asics Cumulus20. Chcę zmienić obuwie na coś bardziej dynamicznego niż ten model, gdyż mam uczucie bardzo słabej dynamiki podczas startu w zawodach.
    Biegam głównie 10km (czas około 41min), oraz półmaratony.
    Jakie modele butów byś polecił w moim wypadku?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *