Adidas Glide Boost 6 vs Nike Pegasus 31 – porównanie

To jest kolejny i zapewne nie ostatni pojedynek gigantów światowego biegania – Adidasa i Nike. Pojedynek może nie flagowych modeli, ale dwóch które i w jednej marce i w drugiej są jednymi z najpopularniejszych i najlepiej się sprzedających. Dzięki między innymi temu są swoimi bezpośrednimi konkurentami.

REKLAMA

Poza tym, jak się przewrotnie złożyło, obydwa te buty mam w niebieskiej kolorystyce:

Przeznaczenie

Ale to nie kolorystyka je łączy. To, co łączy te dwa buty to przeznaczenie. Obydwa buty to buty dla stopy neutralnej z bardzo dobrą amortyzacją. Żaden z nich nie jest też topowym modelem w swojej marce. To taka wysoka, ale jeszcze nie najwyższa półka. Od Glide w Adidasie jeszcze lepszy jest model Energy. Od Pegasusa w Nike jest lepszy, czyli lepiej amortyzowany model Vomero. Natomiast Glide i Pegasus są nieco niżej, co stawia je jako takie uniwersalne buty treningowe. Dzięki temu też uderzają do tego samego grona biegaczy.

Jeśli ktoś nie ma nadwagi a ma stopę neutralną i szuka miękkich i uniwersalnych butów do biegania to wybór powinien zaczynać od tych modeli.

Glide boost vs Pegasus

Amortyzacja

Amortyzacja w obydwu modelach jest porównywalna. Rożnica polega przede wszystkim na sposobie jej osiągnięcia. Tutaj każda marka ma swoją unikalną technologię. Adidas ma boosta, czyli to tworzywo wyglądające jak styropian. Nike ma poduszki gazowe Nike Zoom. Nie wnikając w szczegóły obydwa rozwiązania mają dawać to samo, czyli dobrą amortyzację.

Natomiast, jeśli mam znaleźć jakaś różnicę konstrukcyjną to będzie to rozłożenie tej amortyzacji. W Pegasusie poduszka gazowa jest pod piętą, przez co to właśnie pieta jest najbardziej miękka. W Glide, boost rozłożony jest bardziej równomiernie i podeszwa jest miękka na całej długości. Od piety po palce. Różnica ta nie jest wielka, ale odczuwalna. Co lepsze?! Ciężko powiedzieć! Trzeba buty przymierzyć.

Obydwa buty zapewniają podobny poziom amortyzacji. Pegasus spokojnie może być używany przez biegaczy do 85 kilogramów. Adidas pod tym katem według mnie wypada nieznacznie lepiej i spokojnie będą biegać w nim biegacze ważący nawet do 90  kilogramów.

Tak wiec im Twoja waga jest większa tym bardziej skłaniałbym się do Adidasa. Ważysz 80 kg lub mniej? Wybierz ten, który lepiej ci leży! Ważysz 85 kg? Wybierz ten, który lepiej leży, ale raczej polecałbym boosta. Ważysz 90 kg? Wybierz cokolwiek byle był to Adidas.

Adidas Supernova Glide Boost 6 - tyłem

Cholewka

Porównywalna. Główna rzecz, która charakteryzuje cholewkę Pegasusa to wygoda. Generalnie Nike jak zawsze zwraca na to dużą uwagę i taki też jest Pegasus. Glide jest może ciut mniej wygodny, ale w tym bucie największa moją uwagę zwraca dobre dopasowanie śródstopia. A wiec: Pegasus – wygoda, Glide – lepsze dopasowanie.

Pod kątem przewiewności i wentylacji podobnie aczkolwiek z lekkim wskazaniem na Glide. Mam wrażenie, że cholewka Pegasusa oddycha trochę słabiej niż ta w Glide.

Natomiast, co jest lepsze? Znowu ciężko powiedzieć. Niektórzy postawia na wygodę. Inni na to dobre dopasowanie śródstopia. Trzeba przymierzyć i się przekonać. Być może Ty będziesz miał jeszcze zupełnie inne wrażenie.

Nike Zoom Pegasus 31 - sznurówki

Zintegrowany język

Taką ciekawą rzeczą, która nie zdarza się póki, co często w butach do biegania jest zintegrowanie języka z cholewką. Chodzi o to, że język nie jest wszyty tylko u swojej podstawy, a jest wszyty również po bokach do pewnej wysokości. Nie jest to powszechne rozwiązanie, ale akurat w obydwu tych butach stosowane.

Idąc dalej obydwa buty też mają tak skonstruowaną cholewkę, że jest ona na swój sposób dwuwarstwowa i język jest zintegrowany z jej wewnętrzną częścią. Tak wiec z wierzchu wygląda to normalnie. A od spodu język jest zszyty z cholewką. Dzięki temu ma mniejszą tendencję do przesuwania się na boki, zwijania i tym samym powodowania dyskomfortu. Za to po plusie dla obydwu marek. A wiec remis.

Adidas Supernova Glide Boost 6 - język

Bezszwowość

Niektórzy twierdzą że to czy but jest z wierzchu cholewki przeszyty nie robi różnicy. Ważne, aby był gładki od spodu. Niemniej jednak te najlepsze i najbardziej zaawansowane technicznie buty są produkowane bezszwowo. Przede wszystkim bezszwowy mają czubek buta, tam gdzie o potencjalny szew mogą się obcierać palce.

Kiedy tego szwa z przodu nie ryzyko ze taki szew będzie uwierał w stopę znika do zera bo… nie ma co obcierać. Adidas i Nike z tego dobrodziejstwa korzystają. Tak wiec obydwa buty są butami bezszwowymi z przodu i generalnie mają szwy organiczne do minimum. Znowu po plusie, czyli remis.

Drop pięta-palce

W przypadku tak dobrze amortyzowanych i miękkich butów drop, czyli różnica miedzy piętą a placami schodzi na drugi plan. Dlatego też powinienem o tym tutaj nie pisać, ale Pegasus w materiałach chwali się tym, że obniżył drop z 12 do 10 mm. Glide natomiast ma drop na poziomie… 10 mm tak więc jeśli chodzi o drop obydwa buty wypadają dokładnie tak samo.

Odbieżenie dropu w Pegasusach o 2 mm ma poprawiać dynamikę tego buta niemniej jednak w odczuciu tej różnicy kompletnie nie czuję. Owszem, nowy Pegasus 31 jest trochę bardziej dynamiczny od Pegasusa 30, ale przy tak miękkich butach 2 mm dropu to tyle, co nic. Tak wiec ten mniejszy drop dający dynamikę w Pegasusach to raczej chwyt marketingowy. Aczkolwiek nie przeczę, że Pegasusy stały się ciut bardziej dynamiczne.

Nike Zoom Pegasus 31

Bieżnik i przyczepność

Tutaj buty ciężko porównać. Bieżnik Adidasa wykończony jest gumą Continentala. Tak, tą samą, co opony samochodów. Dzięki temu daje bardzo dobrą przyczepność na asfalcie. Nawet mokrym. Po deszczu but również bardzo dobrze się trzyma drogi. Niczym opona.

Pegasus na asfalcie zachowuje się podobnie. Poza asfaltem natomiast bardziej ufam Pegasusom. Ich bieżnik jest głębszy i choć daleko mu do jakiejkolwiek terenówki to na ziemnych drogach trzyma się dobrze. Glide poza asfaltem traci cały ten swój błysk. Poza asfaltem Glide traci sporo ze swojej fajnej dynamiki a że waży sporo, zaczyna przeszkadzać. Tak wiec kluczowym pytaniem jest tutaj – czy będziesz biegał tylko, a raczej głównie po asfalcie? Czy tez chcesz biegać po różnych nawierzchniach. Jak asfalt to Glide. Jak wszędzie to Pegasus.

Adidas Supernova Glide Boost 6 - bieżnik

Waga

Ale oficjalna podawana w materiałach producentów czy ta faktyczna, którą widzę na swojej wadze? Według tych oficjalnych jest 295 g do 316 g na korzyść Glide’a a więc różnica jest spora. A raczej tyle mówią oficjalne dane.

Praktyka natomiast mówi coś zupełnie innego. Moja waga waży buty w rozmiarze 12US i według niej Adidas waży 352 g a Pegasus 336 g. Tak wiec, choć według materiałów lżejszy o 21 gram jest Glide to według wagi lżejszy o 16 gram jest Pegasus!! Wygląda, więc na to, że w materiałach ktoś Glide’a „niechcący” odchodził…

Jednym pozytywem w tym wszystkim jest to, że Glide nadrabia tą większą wagę dynamiką i fajnym przetaczaniem. Szczególnie czuć to na asfalcie gdzie mało, który but (z Pegasusem włącznie) może mu dorównać. Przez tą dynamikę nie czuć aż tak tej wagi na stopie. Poza asfaltem jak już pisałem but traci sporo dynamiki a więc i staje się ciężkim butem.

Tak wiec w moim odczuciu wrażenie na stopie jest takie, że buty waza mniej więcej podobnie. Na wadze natomiast wygrywa bezapelacyjnie Pegasus.

Nike Zoom Pegasus 31 - z góry

Cenowo

Glide 499 zł – Pegasus 449 zł. Tyle te buty kosztują w pierwszej cenie w Sklepie Biegacza. Dla niektórych sporo, dla innych mało. W każdym razie w porównaniu z tymi topowymi modelami wypadają bardzo ekonomicznie. Maja w sobie dużo z modeli najlepszych i najdroższych, a kosztują po 100-150 złotych mniej.

No chyba, że znajda się w promocji…

Co ja bym wybrał?

Ja już wybrałem. Dla mnie z tej dwójki lepszym i fajniejszym butem jest Glide Boost. Pegasus również bardzo lubię i to jeden z moich bardziej lubianych Nike’ów, ale w tej konfrontacji jednak wybieram boosta. Pegasus jest natomiast dla niego mocnym konkurentem.

A co Ty powinieneś wybrać? Jeśli planujesz biegać w tych butach nie tylko po asfalcie wtedy zwróć większą uwagę na bieżnik a co za tym idzie na Pegasusa. Jeśli ważysz raczej 90 niż 80 to zwróć uwagę na nieco większą amortyzacje i na Glide Boosta.

Natomiast, co by nie było i na co byś nie chciał zwracać uwagi przejdź się do sklepu i przymierz obydwa modele. Bo może się okazać, że jeden z nich po prostu dużo lepiej leży na Twojej stopie od drugiego.

I to będzie ten lepszy but.

REKLAMA

19 myśli na temat “Adidas Glide Boost 6 vs Nike Pegasus 31 – porównanie

  • 06.10.2014 o 18:25
    Permalink

    Pawle, ale trafiłeś 🙂 Akurat aktualnie biegam treningi w obu porównanych parach. Też bardziej „leżą” mi Glide’y. Wydają się być bardziej dynamiczne mimo większej wagi. Nawet szybkie akcenty da się w nich robić. No i obie pary zdecydowanie na bieganie po mieście. Do lasu już ich nie zabieram 🙂

    Odpowiedz
  • 08.10.2014 o 12:52
    Permalink

    Posiadam glide 6 i pegasusy 30 i czuć to, że nike są mniej dynamiczne. Dlatego na długie wybieganie nike. Na zawody raczej adidas.

    Odpowiedz
  • 09.10.2014 o 12:48
    Permalink

    Witam. Nie wiem czy kto mnie zablokowa czy coć zrobiem nie tak więc jeszcze raz ale juz tylko w kilku słowach. Paweł waga butów adidas ( no i kazdej innej marki) podawana jest w przypadku męskich butów zawsze dla rozmiaru US – 9. Oczywiste jest więc że Twój rozmiar będzie wazył więcej… 🙂

    Odpowiedz
    • 09.10.2014 o 13:07
      Permalink

      Wiem o tym, że producenci podają wagę rozmiaru 9US. Moje zawsze są cięższe. Ciekawe jest tylko to, że według materiałów Adidas 9US jest sporo lżejszy od Nike 9US. Natomiast na mojej wadze Adidas 12US jest sporo cięższy od Nike 12 US. To właśnie ta różnica mnie zastanawia.

      Odpowiedz
  • 10.10.2014 o 21:29
    Permalink

    Fajny tekst. Właśnie się zastanawiam nad Glide i teraz się utwierdziłem, że te buty kupię. Zapoluję tylko na dobrą cenę. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 29.11.2014 o 12:27
    Permalink

    Mi w Pegasusach przeszkadza to topienie się w bucie. Pod piętą jest dla mnie za miękki. Jeśli Glide to podobna miękkość tyle że (jak piszesz) na całej długości podeszwy to ja podziękuję.

    Odpowiedz
  • 12.05.2015 o 23:11
    Permalink

    Odgrzeje temat 🙂 Po pol roku biegania stwierdzam ze przyszedl czas na zainwestowanie w ‚prawdziwe’ biegowe buty. Po przymierzeniu kilkunastu modeli zostawilem sobie do wyboru wyzej opisane buty. Obydwa pasuja idealnie (tyle co pochodzilem w sklepie). I pytanie (wiem wiem ze glupie ale twoja odp definitywnie zamknie temat) ktore bys wybral do dosc waskiej stopy, waga 80 kg, maks 30 km tygodniowo, biegam polowe dystansu po biezni druga polowa po asfalcie (musze jakos dobiec na stadion :). pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 05.07.2016 o 14:23
    Permalink

    Witam!

    Pawle a przy 100 kg (183 cm), bieganie głównie po asfalcie, który model będzie lepszy dla mnie? Chyba, że polecasz coś lepszego dla mojej wagi za 300zł.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 05.07.2016 o 19:57
      Permalink

      O coś lepszego do 300 złotych będzie ciężko. Z tej dwójki przy takiej wadze lepszy będzie Glide – trochę większa miękkość i większa wytrzymałość amortyzacji.

      Odpowiedz
  • 16.07.2016 o 21:30
    Permalink

    Pawle a za podobną cenę 300 zł znalazłem jeszcze Nike Vomero 10. Czytam różne komentarze i nie wiem co lepsze? Ten Nike czy Supernova Glide 7? Pisałeś, żę Glide lepszy od Pegasusa a jak z Vomero? Najgorsze jest to, że mieszkam w takiej mieścinie, że nie ma gdzie przymierzyć tych butków. Będzie to strzał w ciemno. Mam 100 kg wagi, 183 cm wzrostu, Stopa rozmiar 45,5, dość szeroka. Biegam głównie po asfalcie ale zdarza się jakiś lasek (miesięcznie tak ok 120 km).

    Odpowiedz
    • 18.07.2016 o 07:42
      Permalink

      Jeśli znalazłeś w tej cenie Vomero to będzie jeszcze lepszy (nie ma w Nike lepiej amortyzowanego buta). To jeszcze większa amortyzacja od obydwu tych modeli. A to przy Twojej wadze ci się przyda. Z szerokością nie powinno być problemu – Vomero to but raczej szeroki.

      Odpowiedz
      • 25.08.2016 o 13:53
        Permalink

        Mam GLIDY i mam VOMERO 10. Ważę ok.85 kg.
        Moja opinia:
        – GLIDE duuuużo bardziej dynamiczniejsze od VOMERO. Różnice na 1 km są wynoszą u mnie nawet 20 sekund na korzyść GLIDE
        – VOMERO bardzo miękkie, mówią, że VOMERO 10 są troszkę twarde, ale dla mnie to mega miękko, jakbym biegał na poduszkach.
        – GLIDE nie nadają się do lasu (2 razy skręciłem lekko kostkę), jest to but na twardą nawierzchnię
        – VOMERO to but to nawijania kilometrów, mimo że miękki, dla mnie stabilniejszy w lesie od GLIDE.
        – amortyzacja na śródstopiu, jak dla mnie oba buty mają podobną amortyzację w tym miejscu.

        Osobiście uwielbiam GLIDE (za dynamikę, szybkość, stabilność, wygodę), gdyby w lesie sprawowały się lepiej to byłby dla mnie but idealny.
        VOMERO jest typowy nawijacz km, choć dla biegaczy powyżej 90 kg to bardzo dobry but.

  • 18.07.2016 o 09:42
    Permalink

    Dzięki Paweł raz jeszcze i nie zawracam głowy 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *