37. Maraton Warszawski – tym razem na Żoliborz

Dlaczego duże Warszawskie biegi poza maratonem rzadko mnie widują? Dlatego, że nie mam frajdy co kilka miesięcy biegać po tych samych ulicach. Raz a dobrze w postaci Maratonu Warszawskiego mi wystarczy. A w tym roku Maraton jeszcze zmienił trasę tak, że pobiegniemy przez zupełnie inne dzielnice…

REKLAMA
Zamiast długiego wypadu na Mokotów, Wilanów, Ursynów i Służew pobiegniemy na Saską Kępę, Żoliborz i Pragę Północ.

150706_37_maraton_warszawski_mapa

Domyślam się też, że takie a nie inne poprowadzenie trasy podyktowane było zamknięciem Mostu Łazienkowskiego. Biegacze i impreza, która w tak dużym stopniu zamyka warszawskie ulice nie mogła być organizowana w dzielnicach które i tak na co dzień stoją z braku mostu. Niemożliwe też pewnie by było zamknięcie Mostu Poniatowskiego, który chcąc nie chcąc przejął sporą część ruchu z zamkniętego Łazienkowskiego. Maraton został przerzucony na najmniejsze mosty czyli Świętokrzyski i Gdański, a cały ciężar imprezy na północ Warszawy.

I pod tym względem „cieszę się”, że most się spalił i że niejako z przymusu mamy taką trasę. Bo trasa mi się podoba, jest bardzo oryginalna i nie gorsza od poprzednich. W ten sposób jak raz w roku miałem okazję przebiec się przez dzielnicę w której studiowałem (Ursynów) tak teraz przebiegnę się przez dzielnicę w której aktualnie pracuję (Żoliborz).

Co do szybkości samej trasy, to jak to w Warszawie – płasko. Na Powiślu i w okolicach Łazienek będzie o tyle fajnie, ze nie wbiegniemy na warszawską skarpę. W większości będziemy biegać albo po płaskiej praskiej stronie, albo po lewej ale poniżej skarpy. Pod górę może być tylko w rejonie Cytadeli i Mostu Gdańskiego, ale to i tak będzie lżejsze niż Tamka czy Agrykola. Gorzej tylko, że te podbiegi będą około 35 kilometra, a więc jak dasz radę i już będziesz na Moście to będzie z górki. . Tak to wygląda po wrzuceniu trasy w Garmina:

150706_37_maraton_warszawski_przewyzszenia

To co widać jest zgodne z przewidywaniami. Płasko jak na stole i tylko w okolicy Cytadeli i Mostu Gdańskiego będzie pod górę. A o dołki na 13 i 36 kilometrze się nie martwcie. To mosty tylko Garmin pokazuje trasę na poziomie rzeki. A więc będzie płasko.

Cała reszta w naszych nogach. Już 27 września.

REKLAMA

Zobacz także:

38. Maraton Warszawski – być biegaczem, być kibicem, gardł... Gdzieś na 26 kilometrze maratonu na trasie skakał, dopingował i machał tabliczką gość. Na tabliczce miał napisane "Biegnij! Browar na mecie!...
36. PZU Maraton Warszawski – czyli Bohater Od Maratonu Warszawskiego zaczęło się moje bieganie. To tu debiutowałem, to tu zrobiłem swego czasu życiówkę. To tu potrafiłem też zaliczyć ...
35. PZU Maraton Warszawski – relacja W Maratonie Warszawskim biegłem po raz czwarty. To niewiele, lecz od mojego, jakby nie patrzyć niedawnego debiutu, maraton urósł 2,5 raza. W...
34. Maraton Warszawski, czyli Antybohater Narodowego Zostań Bohaterem Narodowego! - takie hasło przyświecało 34. Maratonowi Warszawskiemu. Hasło o tyle głośne i istotne, bo po raz pierwszy w hi...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *