10K Parking Relay – dziewczyny na medal i moja mała życiówka

Ciężko o drugą choćby w ćwierci podobną imprezę. W Święto Trzech Króli na zamkniętym podziemnym parkingu centrum handlowego. Najczęściej w temperaturze niczym w chłodni. A do zrobienia „tylko i aż” 2 kilometry.

REKLAMA

Tylko, bo co to jest przebiec dwa kilometry dla kogoś kto choć trochę biega?! Aż, bo jeśli chcesz powalczyć to scenariusz biegu na 2 km wygląda najczęściej tak, że pierwszy kilometr biegniesz prawie „na maxa” a na drugim „chcesz umrzeć”.

W ramach pracowników Sklepu Biegacza wystawiliśmy dwie sztafety: jedną damską i jedną męską. Każdą w składzie 5 osobowym. Każda z tych osób miała do przebiegnięcia 2 km, co razem dawało każdej sztafecie 10 kilometrów.

10K Parking Relay - medale 2018

Już od samego startu wiedziałem, że będzie to najcieplejsza edycja Parking Relay w historii. Zazwyczaj na parkingu panuje zimno jak w kriokomorze. Do tego to specyficzne powietrze podziemnego parkingu… Kto tu nie biegł to nie zrozumie. W tym było jednak trochę inaczej. Było chłodno, ale z temperaturą 6-8 stopni Celsjusza na parkingu było dosyć ciepło. Zanim na trasę ruszyła pierwsza seria poszedłem potruchtać po trasie. Stwierdziłem, że jest tak ciepło, że długi rękaw i nogawki zostają w plecaku. Pobiegnę w krótkim zestawie.

Jako pierwsze na trasę ruszyły nasze dziewczyny. Zaczęła najmocniejsza w składzie Emilia, która swoją zmianę przebiegła w 7:06 i prowadząc wśród kobiet przekazała pałeczkę dalej. Po niej na trasę ruszały kolejno Maja, Martyna, Ola i Marta. Wszystkie dzielnie walcząc osiągnęły łączny czas 40:51, co po pierwszej serii dało im drugie miejsce wśród zespołów kobiecych.

Sklep Biegacza - sztafeta damska

W drugiej szybszej zmianie biegła nasza męska sztafeta. Ze mną na trzeciej zmianie. Podobnie jak wśród kobiet zaczął najszybszy z nas – Paweł Woźnicki. Swoją zmianę skończył w 6:20. Jako drugi na trasę pobiegł Artur „Biegowy Wariat” Kobuszewski. Ja tymczasem nerwowo dreptałem w strefie zmian. Wariat zrobił swoje w 7:03 i przyszła moja kolej.

Standardowo pierwsze sto czy dwieście metrów wyrwałem tempem jakbym robił „setki”. Potem minimalnie zwolniłem i starałem się biec najmocniej jak mogę. Na półmetku złapałem trochę energii od rozkrzyczanego tłumu kibiców i ruszyłem na drugie tysiąc metrów. Tam w połowie drugiego okrążenia zacząłem „umierać”. Już nie miałem na nie sił. Gość którego goniłem przez całe pierwsze okrążenie i do którego już bardzo się zbliżyłem zaczął mi „odjeżdżać”. Kiedy pod koniec okrążenia zerwałem się jeszcze trochę on zrobił to samo…

Kiedy dobiegłem do mety byłem na siebie w pierwszej chwili zły, bo miałem wrażenie, że mogłem to zrobić lepiej. Poza tym byłem przekonany, że nie wyrobiłem się w tych nieszczęsnych 8 minutach. Dopiero po chwili kiedy dowiedziałem się, że jednak swoją zmianę zrobiłem w 7:53 zmieniłem zdanie. Ten wynik to mój najlepszy wynik na tej trasie. To też moja nowa życiówka na 2 km, a na życiówki się nie narzeka.

Kiedy ochłonąłem Przemek z Bartkiem kończyli już naszą sztafetę. Finalnie wykręciliśmy czas 37:03 i zajęliśmy 10 miejsce wśród drużyn męskich.

Sklep Biegacza na 10K Parking Relay

Całe brawa należą się natomiast naszym dziewczynom, które w pierwszej serii pobiegły na tyle szybko, że po drugiej spadły tylko o jedną pozycję i ostatecznie zajęły 3 miejsce wśród sztafet kobiecych!! Wyrwały to podium o dosłownie jedną sekundę, ale czy to ważne? Jest podium! Jest duma!

Gratulacje!!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *